szukaj
Wyślij rozważanie na email
:
Rozważania na każdy dzień

sobota, 10 stycznia 2026

Okres Narodzenia Pańskiego – 10 Stycznia
48. JEZUS NASZYM NAUCZYCIELEM

1. Dwunastoletni Jezus w świątyni. Pan jedynym Nauczycielem wszystkich ludzi.
              2. Naśladowanie Chrystusa. Rozważanie Ewangelii.
              3. Aktualność nauki Jezusa.

48.1 ...W świątyni rabini zwykle komentowali Pismo Święte. Dla mieszkających poza Jerozolimą była to jedyna okazja, żeby zobaczyć i posłuchać najwybitniejszych nauczycieli Izraela. Słuchacze siadali zazwyczaj na matach wokół nauczyciela, mogli zadawać pytania...

     więcej..

niedziela, 11 stycznia 2026

Niedziela po 6 Stycznia
3. CHRZEST PAŃSKI

ŚWIĘTO

1. Objawienie się tajemnicy Trójcy Przenajświętszej podczas chrztu Chrystusa.
2. Nasze dziecięctwo duchowe w Chrystusie otrzymywane przez Sakrament Chrztu.
3. Wpływ chrztu na życie codzienne.

3.1 ... Przed paroma dniami obchodziliśmy Epifanię, objawienie się Pana poganom, uosabianym przez Mędrców... Również dzisiejsze święto jest epifanią, objawieniem się bóstwa Chrystusa, ogłoszonego przez Boga Ojca przemawiającego z nieba i przez Ducha Świętego przybywającego w postaci gołębicy...
     więcej..

poniedziałek, 12 stycznia 2026

Pierwszy Tydzień Zwykły – Poniedziałek
1. POWOŁANIE PIERWSZYCH UCZNIÓW

1. Powołanie uczniów w ich miejscu pracy. Wezwanie chrześcijan do uświęcania swoich zajęć
2. Uświęcanie pracy. Przykład Chrystusa.
3. Praca modlitwą chrześcijanina.

1.1 Rozpoczynając swoją publiczną posługę przez Chrzest, Jezus poszukuje ludzi, których uczyni uczestnikami swojej zbawczej misji. Każdego z nich zastaje w jego miejscu pracy. Są to ludzie przyzwyczajeni do wysiłku, mocni i prości.
     więcej..

wtorek, 13 stycznia 2026

Pierwszy Tydzień Zwykły – Wtorek
2. DZIECI BOŻE

1. Poczucie dziecięctwa Bożego istotą życia człowieka.
2. Braterstwo, dzielność wobec przeciwności, ufność w modlitwie.
3. Radość jako przedsmak chwały. Życie w radości mimo przeciwności.

2.1 ...W Nowym Testamencie dziecięctwo Boże zajmuje centralne miejsce przy głoszeniu dobrej nowiny chrześcijańskiej. Stanowi ono bardzo wymowny wyraz miłości Boga do ludzi. Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi, i rzeczywiście nimi jesteśmy.

     więcej..

środa, 14 stycznia 2026

Pierwszy Tydzień Zwykły – Środa
3. MODLITWA I APOSTOLSTWO

1. Poszukiwanie Jezusa. Serce człowieka stworzone po to, by kochać i szukać Boga.
2. Wykorzystywanie każdej okazji do apostolstwa. Umacnianie nadziei apostolskiej.
3. Modlitwa jako fundament apostolstwa.

3.1  ...Nadal aktualne są słowa św. Augustyna, które zamieścił na początku swych Wyznań: „Stworzyłeś nas bowiem jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie”. Serce człowieka zostało stworzone po to, by szukać i kochać Boga.

     więcej..

czwartek, 15 stycznia 2026

Pierwszy Tydzień Zwykły – Czwartek
4. KOMUNIA SAKRAMENTALNA

1. Oczyszczenie trędowatego. Jezus codziennie czeka na człowieka w Eucharystii.
2. Rzeczywista obecność Jezusa w tabernakulum.
3. Uzdrowienie, oczyszczenie i niezbędne łaski otrzymywane w Komunii świętej.

4.1... Chrystus codziennie czeka na nas w Eucharystii... W Hostii świętej zawarta jest cała tajemnica Wcielenia Syna Bożego, z niezmierzonym bogactwem Jego Najświętszego Człowieczeństwa i nieskończoną wielkością Jego Bóstwa, jakkolwiek i Bóstwo, i Człowieczeństwo pozostają zakryte.

     więcej..

Pierwszy Tydzień Zwykły – Wtorek
2. DZIECI BOŻE

1. Poczucie dziecięctwa Bożego istotą życia człowieka.
2. Braterstwo, dzielność wobec przeciwności, ufność w modlitwie.
3. Radość jako przedsmak chwały. Życie w radości mimo przeciwności.

2.1  Przecież Ja ustanowiłem sobie króla na Syjonie, świętej górze mojej”. Ogłoszę postanowienie Pana: Powiedział do mnie: „Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś zrodziłem” (Ps 2, 6-7). „Miłosierdzie Boga Ojca dało nam za Króla Jego Syna (...). Tyś moim synem – zwraca się do Chrystusa i zwraca się do ciebie i do mnie, jeśli zdecydujemy się być alter Christus, ipse Christus”[1]. Pomimo naszych słabości, zmierzamy właśnie do tego, by naśladować Chrystusa, utożsamiać się z Nim, być dobrymi dziećmi Bożymi w trakcie naszej pracy i pośród zwykłej codziennej krzątaniny.

Minionej niedzieli widzieliśmy, jak Jezus przybywa do Jana, by jako jeden z wielu zostać ochrzczonym w rzece Jordan. Duch Święty spoczął na Nim i słychać było głos Ojca: Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie (Mk 1, 9-11). Jezus Chrystus to odwiecznie Jednorodzony Syn Boży, Umiłowany, ten, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami (...). Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało – wyznajemy w Credo. W Nim i przez Niego, przez prawdziwego Boga i Człowieka staliśmy się dziećmi Bożymi i dziedzicami Nieba.

W Nowym Testamencie dziecięctwo Boże zajmuje centralne miejsce przy głoszeniu dobrej nowiny chrześcijańskiej. Stanowi ono bardzo wymowny wyraz miłości Boga do ludzi. Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi, i rzeczywiście nimi jesteśmy (1 J 3, 1). Sam Jezus Chrystus nieustannie ukazywał tę prawdę swoim uczniom, po pierwsze w sposób bezpośredni – ucząc ich zwracać się do Boga jako do Ojca. Po drugie, przedstawiał im świętość jako naśladowanie Ojca przez dzieci. Przedstawiał im również świętość poprzez liczne przypowieści, w których Bóg wyobrażony jest jako ojciec. Szczególnie wzruszająca jest postać Boga Ojca w przypowieści o synu marnotrawnym.

W swej nieskończonej dobroci Bóg stworzył człowieka i wyniósł go do porządku nadprzyrodzonego, by przy pomocy łaski uświęcającej mógł przenikać głębię Trójcy Przenajświętszej: Życie Ojca, Syna i Ducha Świętego, nie tracąc przy tym swojej natury stworzenia. Jest to możliwe właśnie dzięki niewypowiedzianemu darowi dziecięctwa Bożego. Bóg czyni nas swoimi dziećmi: dziecięctwo to nie jest jedynie jakimś zwyczajnym tytułem, ale rzeczywistym wyniesieniem, skuteczną przemianą naszej najgłębszej istoty. Dlatego zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty (...), byśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg zesłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: „Abba, Ojcze!” A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej (Ga 4, 4-7). „Nie lękajcie się Boga, który według filozofów jest transcendentnym Absolutem. Nie lękajcie się Boga, owszem, mówcie do Niego wraz ze mną: «Ojcze nasz». Nie lękajcie się mówić: Ojcze!”[2]

„Określając Boga imieniem «Ojciec», język wiary wskazuje przede wszystkim na dwa aspekty: że Bóg jest pierwszym początkiem wszystkiego i transcendentnym autorytetem oraz że równocześnie jest dobrocią i miłującą troską obejmującą wszystkie swoje dzieci”[3]. Pan zdobył dla nas najcenniejszy dar - Ducha Świętego, który każe nam wołać: Abba, Ojcze!, który utożsamia nas z Chrystusem i czyni dziećmi Bożymi. „Mówi nam: tyś moim synem. Nie kimś obcym, nie łaskawie traktowanym sługą ani przyjacielem, co już znaczyłoby wiele. Synem! Pozwala nam zwracać się do siebie z synowską miłością, a nawet dodałbym, że z bezczelnością dziecka, któremu Ojciec nie jest w stanie niczego odmówić”[4].

Pan powiedział do mnie: Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś zrodziłem. Te słowa Psalmu 2, które zasadniczo odnoszą się do Chrystusa, dotyczą również każdego z nas i określają całe nasze życie, jeżeli pomimo naszych słabości jesteśmy zdecydowani naśladować Chrystusa i utożsamiać się z Nim w naszej szczególnej sytuacji życiowej. Zastanawianie się nad konsekwencjami wynikającymi z dziecięctwa Bożego powinno być czasami przedmiotem szczególnej uwagi w naszym życiu ascetycznym, a także przedmiotem szczegółowego rachunku sumienia.

2.2  Żyjąc jak dobre dzieci Boże, postrzegamy nawet drobne, powszednie wydarzenia w świetle wiary i staramy się myśleć i działać zgodnie z wolą Chrystusa. Przede wszystkim staramy się widzieć braci w osobach, z którymi się spotykamy, ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi tego samego Ojca. Szacunek dla ludzi rozbudzi w nas to samo pragnienie, które napełnia Serce Chrystusa: pragnienie ich uświęcenia. Miłość braterska będzie nas pobudzać do wysiłku, aby te osoby coraz bardziej zbliżały się do Chrystusa i coraz pełniej stawały się dziećmi naszego Ojca – Boga. Tak jak Chrystus, będziemy płonąć apostolskim żarem wobec wszystkich ludzi: pragnieniem chwały Ojca i zbawienia ludzkości. Przejawy tego braterstwa zakorzenionego w dziecięctwie Bożym mogą być liczne i rozmaitew ciągu całego dnia. Mogą to być: modlitwa, drobne przysługi, wyrozumiałość wobec wad.

Dziecięctwo Boże nie jest po prostu jednym z wielu aspektów naszego życia: określa ono istotę naszego życia nadprzyrodzonego i wskazuje nam, jak winniśmy się zachowywać w obliczu każdego wydarzenia. Dziecięctwo Boże nie jest jakąś odrębną cnotą, do której odnosiłyby się konkretne uczynki, lecz stanem, w jakim stale się znajdujemy, i który przepaja wszystkie cnoty. Jesteśmy dziećmi Bożymi zawsze, w każdych okolicznościach i we wszystkich sytuacjach. Bardzo mocne przekonanie o tym determinuje nasze życie i nasze działanie: „Nie możemy być dziećmi Bożymi tylko od czasu do czasu. Oczywiście powinny być chwile specjalnie poświęcone na oddanie Bogu czci, w celu zgłębienia sensu naszego dziecięctwa Bożego, co jest rdzeniem pobożności”[5]. Jeżeli często zastanawiamy się nad prawdą, że jestem dzieckiem Bożym, jeżeli zagłębiamy się w jej znaczenie, wówczas nasze codzienne życie napełni się pokojem, pogodą ducha i radością. W chwilach trudności i przeciwności, a także gdy wszystko przychodzi z trudem, będziemy całkowicie polegać na naszym Ojcu, Bogu, od którego wszystko zależy. „Co nie leżało w moich planach – pisała św. Teresa Benedykta od Krzyża – leżało w planach Bożych. Coraz żywsze staje się we mnie przekonanie, płynące z wiary, że gdy się patrzy na rzeczy po Bożemu – nie ma przypadków, że całe moje życie, aż po najdrobniejsze szczegóły, jest z góry nakreślone w planach Bożej Opatrzności i że układa się przed wszystko widzącym okiem Boga w doskonałą i sensowną całość. Wówczas zaczynam się cieszyć na światło chwały, w którym ma się odsłonić ta całość pełna sensu”[6]. Jeśli przez swoje upadki i grzechy oddalimy się, z większą łatwością powrócimy do Domu Ojca, jak syn marnotrawny. Choćbyśmy postąpili źle jeden raz albo nawet tysiąc razy, będziemy zawsze wiedzieć, że czeka na nas nasz Ojciec, by nas uściskać, by przywrócić nam godność dzieci, jeżeli ją utraciliśmy. Modlitwa będzie wówczas rzeczywiście rozmową dziecka z Ojcem, który wszystko wie i rozumie, który słucha z taką uwagą, z jaką nikt inny słuchać nie potrafi. Będzie to ufna rozmowa z Bogiem, który często nakłania nas do modlitwy błagalnej, ponieważ jesteśmy dziećmi w potrzebie. Będzie to rozmowa z Bogiem, której tematem jest nasze życie. „Mówmy Mu w zaufaniu o wszystkim, co nosimy w myślach i w sercu: o naszych radościach, smutkach, nadziejach, rozczarowaniach, sukcesach i porażkach, a także o naszych najdrobniejszych codziennych sprawach. Doświadczyliśmy bowiem, że wszystko to interesuje naszego Ojca Niebieskiego”[7].

2.3  Dziecko jest także spadkobiercą, posiada pewne „prawo” do dóbr ojca; jesteśmy dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa (Rz 8, 17). Psalm 2, od którego rozpoczęliśmy tę chwilę modlitwy, będący psalmem o królewskości Chrystusa i o dziecięctwie Bożym, powiada dalej: Żądaj ode Mnie, a dam Ci narody w dziedzictwo i w Twoje posiadanie krańce ziemi (Ps 2, 8).

Przedsmaku obiecanego dziedzictwa doświadczamy już w tym życiu. Jest nim gaudium cum pace[8], radość, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Radość ta nie opiera się na naszych własnych zasługach ani na zdrowiu, ani na powodzeniu, ani też bynajmniej nie polega na braku trudności, ale rodzi się ze zjednoczenia z Bogiem. Radość ta zasadza się na świadomości, iż Bóg nas kocha, przyjmuje nas i zawsze przebacza, i że przygotował dla nas miejsce przy Sobie w Niebie na całą wieczność. Utracimy ją, jeżeli zignorujemy poczucie swojego dziecięctwa Bożego. Utracimy ją, jeżeli w trudnościach i przeciwnościach każdego dnia nie będziemy upatrywać zawsze mądrej i pełnej miłości woli Bożej.

Ojciec nasz nie chce, byśmy utracili tę radość o głębokich korzeniach. Chce, byśmy zawsze byli zadowoleni, tak jak rodzice ziemscy pragną tego dla swych dzieci.

Dzięki gaudium cum pace, tej pogodnej i radosnej postawie wobec życia, która bynajmniej nie wynika z braku przeciwności życiowych, chrześcijanin czyni w swoim otoczeniu wiele dobra. Prawdziwa radość jest wspaniałym środkiem apostolstwa. Chrześcijanin jest siewcą radości, dlatego dokonuje wielkich rzeczy. Radość jest jedną z najpotężniejszych mocy na świecie, uspokaja, rozbraja, zdobywa i pociąga za sobą. Człowiek radosny jest apostołem, który pociąga ludzi ku Bogu, ukazując im to, co rodzi w człowieku świadomość obecności Bożej. Dlatego Duch Święty radzi nam: A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją (Ne 8, 10).



[1] Św. Josemaría Escrivá, To Chrystus przechodzi, 185.
[2] Św. Jan Paweł II, Przekroczyć próg nadziei, 1.
[3] Katechizm Kościoła Katolickiego, 239.
[4] Św. Josemaría Escrivá, dz. cyt., 185.
[5] Rozmowy z prałatem Escrivą, 102.
[6] Św. Teresa Benedykta od Krzyża, Filozof i karmelitanka, Paryż 1987, s. 7.
[7] Św. Josemaría Escrivá, Przyjaciele Boga, 245.
[8] Mszał Rzymski, Przygotowanie do Mszy świętej.
Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności