szukaj
Wyślij rozważanie na email
miałczy:
Rozważania na każdy dzień

środa, 12 grudnia 2018

Drugi Tydzień Adwentu – Środa
11. DROGA ŁAGODNOŚCI

1. Jezus wzorem łagodności.
2. Łagodność opiera się na wielkiej sile ducha.

3. Owoce łagodności. Potrzeba łagodności we współżyciu i apostolstwie.

11.1 ... Mesjasz przynosi ludzkości brzemię i ciężar, ale jest to brzemię lekkie, ponieważ On dźwiga jego największą część... Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię – wzywa nas Jezus w Ewangelii z Mszy św. 

     więcej..

czwartek, 13 grudnia 2018

Drugi Tydzień Adwentu – Czwartek
12. ROZPOCZYNAĆ OD NOWA

       1.   Nieustająca walka z własnymi brakami i namiętnościami.
2.  
Należy liczyć się z porażkami.
3.  
Rozpoczynanie od nowa po każdym upadku. Nadzieja.

12.1 W tych dniach Adwentu staje przed nami postać Jana Chrzciciela jako wzór do naśladowania wielu cnót i jako postać usposobiona przez Boga, by przygotować przyjście Mesjasza. Wraz z osobą Jana Chrzciciela kończy się Stary Testament i rozpoczyna Nowy.

     więcej..

piątek, 14 grudnia 2018

Drugi Tydzień Adwentu – Piątek
13. LETNIOŚĆ, A MIŁOŚĆ DO BOGA

1. Letniość grzechem pozbawiającym życie miłości.
2. Przyczyny letniości.
3. Środki do walki przeciw letniości.

13.1 ...Nasze życie nie ma sensu, jeżeli nie jest zjednoczone z Panem. Panie, do kogoż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. Nasze sukcesy, szczęście ludzkie, które możemy posiąść, są jak plewa, którą wiatr rozmiata.

     więcej..

sobota, 15 grudnia 2018

Drugi Tydzień Adwentu – Sobota
14. RACHUNEK SUMIENIA

           1. Owoce codziennego rachunku sumienia.
           2. Rachunek sumienia poprzedza spotkanie z Panem.
           3. Jak czynić rachunek sumienia? Skrucha i postanowienie poprawy.

14.1... Św. Mateusz przytacza bardzo twarde słowa Pana zwrócone przeciwko obłudzie faryzeuszów ...: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz zaniedbaliście to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę.

     więcej..

niedziela, 16 grudnia 2018

Trzecia Niedziela Adwentu
15. RADOŚĆ ADWENTU

1. Prawdziwa radość wynikająca z zaufania i obcowania z Panem.
2. Podstawa radości chrześcijanina. Ulotna radość świata i trwała radość Boża.
3. Pokusa smutku. Radość w apostolstwie.

15.1 Liturgia dzisiejszej Mszy św. przypomina słowa św. Pawła, który poleca chrześcijanom z Filippi: Radujcie się zawsze w Panu, raz jeszcze powiadam: radujcie się! A następnie podaje zasadniczą rację tej głębokiej radości: Pan jest blisko.

     więcej..

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Trzeci Tydzień Adwentu – Poniedziałek
16. CZYSTOŚĆ SERCA

1. Czystość serca i jej owoce. Źródło czystości lub nieczystości bijące w sercu człowieka.
2. Jak strzec własnego serca? Odrzucenie pokus.
3. Najwyższa nagroda dla ludzi czystego serca - oglądanie Boga.

16.1 ... Boże Narodzenie jest światłem w ciemności, światłem, które nigdy nie gaśnie. Każdy, kto patrzy na Betlejem, może kontemplować wraz z Maryją i Józefem życie Dzieciątka Jezus. Najwięcej jednak zobaczy ten, kto patrzy z czystym sercem, ponieważ Bóg ukazuje się tylko ludziom czystego serca.

     więcej..

Trzeci Tydzień Wielkanocny – Wtorek
63. PRAWOŚĆ INTENCJI

1. Czystość intencji a obecność Boża. Działanie w obliczu Pana.
2. Czujność wobec pochwał. „Wszystko dla chwały Bożej”.
3. Zastanawianie się nad motywami swoich działań. Zaniedbania w apostolstwie z powodu braku dobrej intencji.

63.1 Czytając o życiu pierwszych chrześcijan i świadectwach wobec świata, poznajemy ich charakter i odwagę. Normą ich postępowania nie było to, co łatwiejsze, wygodniejsze i popularne, było nią doskonałe pełnienie woli Bożej. Nie liczyli się z niebezpieczeństwem śmierci, nie brali pod uwagę swej małej liczebności ani przewagi swoich przeciwników, ani mocy, siły i mądrości swoich wrogów. Mieli bowiem siły większe od tego wszystkiego: moc Tego, który umarł na Krzyżu i zmartwychwstał. Ich oczy były utkwione w Chrystusie, który swoje życie oddał za ludzi. Nie szukali chwały osobistej ani poklasku współobywateli. Działali z czystą intencją, z oczyma zwróconymi ku Panu. To właśnie pozwala powiedzieć świętemu Szczepanowi w chwili męczeństwa: Panie, nie licz im tego grzechu (Dz 7, 60) czytamy podczas dzisiejszej Mszy świętej.

Czystość intencji polega na tym, że Chrystus jest celem i motywem wszystkich naszych działań. Czystość intencji polega na obecności Bożej: Bóg, nasz Pan, jest obecny we wszystkich naszych intencjach. Jakże wolne będzie nasze serce od wszelkich ziemskich przeszkód, jakże czyste będzie nasze spojrzenie i jak nadprzyrodzone będzie wszelkie nasze działanie, kiedy Jezus Chrystus prawdziwie będzie królował w naszym wnętrzu i kierował naszymi poczynaniami!

Gdy natomiast ktoś szuka cudzej aprobaty i poklasku, może zniekształcić swoje sumienie. Wówczas kryterium działania staje się opinia innych ludzi, a nie wola Boża. Troska o cudzą opinię może przekształcić się w strach przed środowiskiem; wówczas łatwo dochodzi do zaprzestania działalności apostolskiej chrześcijan, którzy „podjęli się spełnienia ogromnego dzieła na ziemi”[1], dzieła ewangelizacji świata.

Żeby nie odróżniać się od innych, popełniamy drobne niewierności wobec zasad. Ulegamy pokusie i skłaniamy się ku temu, co łatwiej zapewnia nam aprobujące uśmiechy i uściski rąk, a w najlepszym wypadku popadamy w przeciętność. Tak stało się z faryzeuszami. Surowość, niedbalstwo i pycha zgubiły ich i odwiodły od Boga – mówi święty Jan Chryzostom. „Każdy bowiem przedstawia takie widowiska, jakich ma widzów, bo chce się im podobać”[2]. Kto natomiast prawdziwie szuka Chrystusa, musi wiedzieć, że jego postępowanie będzie niepopularne i często zwalczane, zwłaszcza jeżeli nie żyje w środowisku chrześcijańskim.

W swoich działaniach powinniśmy się starać przede wszystkim o to, żeby podobać się Chrystusowi. Gdybym jeszcze ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa (Ga 1, 10). Wiernym z Koryntu, którzy krytykowali apostolstwo świętego Pawła, Apostoł odpowiedział w ten sposób: „Mnie zaś najmniej zależy na tym, czy będę osądzony przez was, czy przez jakikolwiek trybunał ludzki. Co więcej, nawet sam siebie nie sądzę. (…) Pan jest moim sędzią (1 Kor 4, 3-4).

Sądy ludzkie często są mylne. Jedynie Bóg może sądzić nasze czyny i intencje. Wśród niespodzianek, które czekają nas na Sądzie Ostatecznym, znaczące będzie milczenie, z jakim Pan potraktuje nasze działania, które przyniosły nam poklask in­nych ludzi. Może się natomiast zdarzyć, że szalę na naszą korzyść przechylą czyny, które spotkały się z ludzką krytyką i potępieniem. Naszym sędzią jest Pan. I Jemu powinniśmy się podobać. Zastanawiajmy się wiele razy dziennie: czy w tej chwili czynię to, co powinienem? Czy szukam chwały Bożej, czy własnej? Jeżeli będziemy szczerzy, uzyskamy światło niezbędne dla powstania czystej intencji i skierowania jej ku Bogu.

63.2 Zła intencja niszczy najlepsze uczynki. Można dobrze wykonać jakiś czyn, może on nawet być owocny, lecz z powodu jego skażenia u samego źródła traci całą wartość w oczach Bożych. Próżność lub szukanie samego siebie może czasami całkowicie zniszczyć to, co mogło służyć świętości. Bez czystej intencji zbaczamy z drogi.

Czasami przyjęcie drobnej pochwały może być oznaką przyjaźni i pomóc nam na dobrej drodze. Powinniśmy jednak z prostotą skierować ją ku Panu. Ponadto czym innym jest przyjęcie pochwały jako oznaki, że zostało się dobrze przyjętym, a czym innym jej szukanie. Musimy być zawsze uważni i czujni w obliczu pochwał, ponieważ „często nasza słaba dusza, kiedy za swoje dobre uczynki zdobywa wiele pochwał ludzkich zbacza z drogi (...) odczuwając większą przyjemność z tego powodu, że nazywa się ją błogosławioną, aniżeli z tego, że nią rzeczywiście jest (...). I to, co miało służyć chwale Bożej, zamienia się w przyczynę naszego oddzielenia się od Boga”[3].

Pan w Ewangelii mówi o zapłacie za dobre uczynki spełnione bez czystej intencji: już otrzymali swoją zapłatę – mówi w odniesieniu do faryzeuszy, łasych na pochwały. Otrzymali to, czego szukali: akceptację, podziw, słowa pochwały. Nie ma to znaczenia wobec wieczności. Jakąż klęską jest utrata tak wielkiej rzeczy z powodu tak małej! Bóg przyjmuje nasze uczynki – chociażby były drobne – jeżeli ofiarujemy je z czystą intencją: wszystko na chwałę Bożą czyńcie (1 Kor 10, 31)poucza nas święty Paweł. Owe dwa grosze, które uboga wdowa wrzuciła do skarbonki świątynnej, zamieniły się w wielki skarb w Niebie.

Pan spogląda na nasze życie i codziennie wyciąga rękę po nasze ofiary: przyjmuje to wszystko, co prawdziwie dla Niego czynimy. Za inne uczynki już otrzymaliśmy swoją żałosną zapłatę na ziemi. „Czystość intencji. Podszepty pychy i pożądania ciała rozpoznajesz szybko... stajesz do walki z nimi i przezwyciężasz je z pomocą łaski.

Ale pobudki, które skłaniają cię do działania, nawet przy najbardziej świętych czynach, wydają ci się nie dość jasne... i tam w głębi usłyszysz głos, który wskazuje ci na racje ludzkie... z taką subtelnością, że niepokoisz się w duchu, sądząc, iż nie pracujesz, jak powinieneś – z czystej Miłości, jedynie po to, by oddać Bogu wszystką chwałę.

Reaguj na to za każdym razem natychmiast, mówiąc: «Panie, dla siebie nie chcę niczego. – Wszystko dla Twojej chwały i Miłości»”[4].

Oto wspaniały akt strzelisty do częstego powtarzania: „Panie, dla siebie nie chcę niczego. – Wszystko dla Twojej chwały i Miłości”. Pomoże nam prostować nasze intencje.

63.3 By kierować się czystą intencją, należy badać motywy swoich działań. Powinniśmy rozważać w obecności Bożej: Co prowadzi nas do takiego czy innego postępowania? Co wywołuje daną reakcję? Czy z powodu kierowania się względami ludzkimi nie zaniedbujemy apostolstwa? Czy łatwo przystosowujemy się do niechrześcijańskiego otoczenia? W świetle wiary odkryjemy pychę lub próżność w naszym postępowaniu.

Pan daje nam wyraźne ostrzeżenie: kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą (Mt 6, 2-4), nie rozgłaszaj tego, co czynisz, nie zatrzymuj się nad tym, co uczyniłeś dobrze. Ani przez chwilę niech nie wie twoja lewa ręka, co czyni prawa. Nie przestawaj też czynić tego, co powinieneś.

Mamy wyjątkowego świadka. Żaden z naszych czynów nie przechodzi niepostrzeżenie wobec naszego Ojca, Boga. Dla Niego nic nie jest obojętne. Już to samo jest wystarczającą zapłatą, wspaniałym motywem dla pracy i dzieł apostolskich. „Niecierpliwa i nieuporządkowana troska o awans zawodowy może maskować miłość własną pod pretekstem «służenia duszom». Z obłudą – kładę nacisk na te słowa – wymyślamy sobie usprawiedliwienia, jakoby nie powinniśmy zaniedbywać pewnych koniunktur, pewnych sprzyjających okoliczności...

Zwróć swoje oczy na Jezusa: On jest «Drogą». Również podczas lat spędzonych przez Niego w ukryciu pojawiały się koniunktury i okoliczności bardzo sprzyjające, żeby wcześniej podjął swoje życie publiczne. Na przykład, w dwunastym roku życia, kiedy doktorzy prawa dziwili się Jego pytaniom i Jego odpowiedziom... Lecz Jezus Chrystus spełnia wolę swego Ojca i czeka: Jest posłuszny!

– Nie zaprzepaszczaj tej swojej świętej ambicji, żeby cały świat doprowadzić do Boga. Ale wiedz, że czasami wkradają się tutaj egoistyczne ambicje, może nawet próby ucieczki. Dlatego pamiętaj, że również ty powinieneś być posłuszny. Dopóki Pan niczego innego od ciebie nie chce, winieneś oddać się tej szarej, mało błyskotliwej pracy. Bóg ma swój czas i swoje drogi”[5].

Pan domaga się od nas czujności. Bądźmy więc czujni, w przeciwnym razie będziemy szukać nagrody na ziemi i przestaniemy czynić dobrze z powodu pychy i obawy przed cudzą opinią. Nie możemy być „jak okręt, który odbył wiele podróży, wybrnął z licznych burz, ale już w samym porcie uderza o skałę i za jego burtę wypadają wszystkie skarby, które dźwigał. Kto po wielu trudach nie odrzuca pragnienia pochwały, rozbija się już w samym porcie”[6].

Jesteśmy bardziej wolni, kiedy czynimy wszystko wyłącznie dla Boga. Nie jesteśmy uzależnieni wówczas od tego, co powiedzą inni, nie musimy liczyć na ludzką wdzięczność, która jest zawsze krucha. Czystość intencji pomaga nam w prowadzeniu owocniejszego apostolstwa w każdym środowisku i w każdej okoliczności, ukazuje nam drogę wewnętrznej wolności.



[1] Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 93.
[2]
Św. Jan Chryzostom, Homilie na Ewangelię według św. Mateusza, 72, 2.
[3]
Św. Grzegorz Wielki, Moralia, 10, 47-48.
[4]
Św. Josemaría Escrivá, Droga, 788.
[5]
Św. Josemaría Escrivá, Bruzda, 701.
[6]
Św. Jan Chryzostom, Homilia o doskonałości ewangelicznej.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności