szukaj
Wyślij rozważanie na email
miałczy:
Rozważania na każdy dzień

niedziela, 14 października 2018

Dwudziesta Ósma Niedziela Zwykła
Rok B

38. SPOJRZENIE JEZUSA

           1. Prawdziwa mądrość polega na znalezieniu Jezusa Chrystusa.
             2. Spotkanie z bogatym młodzieńcem.
             3. Jezus zaprasza nas do pójścia za Nim.

38.1 ... W pierwszym czytaniu słuchamy modlitwy, którą natchniony autor Księgi Mądrości wkłada w usta Salomona: Modliłem się i dano mi zrozumienie, przyzywałem i przyszedł na mnie duch mądrości. Przeniosłem ją na berła i trony i wporównaniu z nią za nic miałem bogactwa.
     więcej..

poniedziałek, 15 października 2018

34. ŚW. TERESY OD JEZUSA*
DOKTORA KOŚCIOŁA

WSPOMNIENIE

1. Potrzeba modlitwy. Jej znaczenie w życiu chrześcijańskim.
2. Obcowanie z Najświętszym Człowieczeństwem Jezusa.
3. Trudności w modlitwie.

34.1 Św. Teresa zapewnia nas, że modlitwa pomaga osiągnąć rzeczy „niemożliwe”, nieosiągalne z ludzkiego punktu widzenia i że Pan czasami domaga się naszych modlitw. W ciągu swego życia niejednokrotnie słyszała pytanie Pana: „Czego się lękasz?” ...

     więcej..

wtorek, 16 października 2018

Dwudziesty Ósmy Tydzień Zwykły – Wtorek
41. PRZEBACZENIE NASZYCH GRZECHÓW

1. Jesteśmy grzesznikami. Grzech jest zawsze obrazą Boga.
2. Pan zawsze jest gotów wybaczać. Każdy grzech może zostać odpuszczony, jeżeli grzesznik okaże skruchę.
3. Warunkiem uzyskania przebaczenia jest szczere wybaczenie innym ludziom.

41.1 Ojcze, odpuść nam nasze winy – modlimy się codziennie w Ojcze nasz. Jesteśmy grzesznikami i jeżeli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy – pisze św. Jan w swoim Pierwszym Liście. O powszechności grzechu często mówi Stary i Nowy Testament.

     więcej..

środa, 17 października 2018

Dwudziesty Ósmy Tydzień Zwykły – Środa
42. POKUSA I ZŁO

1. Jezus Chrystus dopuścił do siebie kuszenie; również my będziemy przeżywać pokusy i próby.
2. Czym jest pokusa. Dobra, które może przynieść.
3. Środki do przezwyciężenia pokus.

42.1 Nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego – modlimy się w ostatniej prośbie Ojcze nasz... zwracamy się do Boga, by nam dał łaski niezbędne, żeby Go ponownie nie obrażać, i by nie dopuścił, żebyśmy ulegli pod ciężarem prób, gdyż „w świecie samo życie jest próbą...

     więcej..

czwartek, 18 października 2018

35. ŚW. ŁUKASZA EWANGELISTY*
ŚWIĘTO

1. Ewangelia według św. Łukasza. Doskonałość naszej pracy.
2. Co przekazuje nam Ewangelista. Malarz Najświętszej Maryi Panny.
3. Czytać pobożnie Ewangelię świętą.

35.1 ...Powinniśmy dzisiaj okazać wdzięczność św. Łukaszowi, który ...  był wiernym narzędziem Ducha Świętego. Kierowany łaską Bożego natchnienia oraz ludzkim wysiłkiem, ... pozostawił nam bezcenną Ewangelię oraz historię pierwotnego chrześcijaństwa w Dziejach Apostolskich.

     więcej..

piątek, 19 października 2018

Dwudziesty Ósmy Tydzień Zwykły – Piątek
44. KWAS FARYZEUSZY

1 Obłuda faryzeuszy.
2. Chrześcijanin jest człowiekiem, który stara się żyć bez obłudy.
3. Kochać prawdę i głosić ją ludziom.

44.1 Wokół Jezusa zebrały się tak liczne tłumy, że jedni cisnęli się na drugich, przepychali się i potrącali wzajemnie. Wśród takiego zamieszania Jezus zaczął mówić do swoich uczniów, przestrzegając ich: „Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów”.
     więcej..

Drugi Tydzień Zwykły – Poniedziałek
10. ŚWIĘTOŚĆ KOŚCIOŁA

1. Niezmieniona nauka Chrystusa trawająca w Kościele. Kościół jest święty i wydaje owoce świętości.
2. Świętość Kościoła a grzeszność jego członków.
3. Jak być dobrymi dziećmi Kościoła.

10.1 Stary Testament na wiele różnych sposobów zapowiada i obrazowo przedstawia to, co nastąpi w Nowym Testamencie. Nowy Testament jest wypełnieniem Starego. Chrystus ukazuje kontrast między duchem, którego przynosi On sam, a duchem judaizmu tamtych czasów. Ten nowy duch nie jest uzupełnieniem ducha starego, ale pełną i ostateczną zasadą, która zastępuje prowizoryczną i niedoskonałą rzeczywistość starożytnego Objawienia. Nowatorstwo misji Chrystusa, jej pełnia, podobnie jak młode wino, nie mieści się już w bukłakach Starego Prawa. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków (Mk 2, 22).

Słuchacze dobrze rozumieją obrazy, jakich Pan używa na określenie Królestwa Niebieskiego. Nikt nie powinien popełnić błędu polegającego na przyszyciu do starego ubrania nowej łaty. Po praniu nowy materiał skurczy się, rozrywając ubranie jeszcze bardziej, przez co zniszczy się zarówno łata, jak i ubranie.

Kościół jest ubraniem nowym, niezniszczonym. Kościół jest naczyniem nowym, przygotowanym na przyjęcie ducha Chrystusa, którego będzie głosić szczodrze aż do końca świata. Dopóki na ziemi będą żyli ludzie, Kościół będzie nieść orędzie i siłę zbawczą swego Pana.

Wraz z Wniebowstąpieniem zamyka się jeden etap Objawienia i rozpoczynają się Zielone Świątki – czas Kościoła[1], Mistycznego Ciała Chrystusa. Kontynuuje ono uświęcające działanie Jezusa, głównie poprzez sakramenty święte. Udziela nam obfitych łask, również poprzez sakramenty i swoje obrzędy zewnętrzne, na przykład błogosławieństwa i wodę święconą. Nauka Kościoła oświeca nasz rozum, pozwala nam poznać Pana, rozmawiać z Nim i kochać Go. Dlatego nasza Matka Kościół nigdy nie popełnił błędu w doktrynie wiary polegającego na głoszeniu prawdy niepełnej lub zniekształconej. Kościół zawsze był czujny, zachowywał wiarę w całej jej czystości i głosił ją całemu światu. Dzięki jego nienaruszonej wierności i dzięki opiece Ducha Świętego możemy poznawać naukę, którą głosił Jezus Chrystus. Poznajemy naukę Chrystusa w całej jej istocie, bez jakichkolwiek zmian. Od czasu Zesłania Ducha Świętego aż do dziś, w nauce Kościoła słyszy się głos Chrystusa.

Każde dobre drzewo wydaje dobre owoce (Mt 7, 17), a Kościół wydaje owoce świętości. Od czasu pierwszych chrześcijan, którzy między sobą nazywali się świętymi, aż do naszych czasów jaśnieją w nim święci w różnym wieku, wywodzący się z różnych ras i warstw społecznych. Świętość nie polega zwykle na rzeczach spektakularnych, nie czyni wokół siebie szumu. Jest nadprzyrodzona, ale wylewa się na zewnątrz, gdyż miłość, która jest istotą świętości, posiada pewne przejawy zewnętrzne. Miłość przejawia się w pilnym praktykowaniu wszystkich cnót, w sposobie wykonywania pracy i w żarliwości apostolskiej. „Patrzcie, jak oni się kochają” – mówiono o pierwszych chrześcijanach[2]. Mieszkańcy Jerozolimy patrzyli na nich z podziwem i szacunkiem, ponieważ dostrzegali w nich znaki działania Ducha Świętego.

Dziś, podczas tej modlitwy i w ciągu całego dnia, możemy dziękować Panu za tyle dóbr otrzymanych dzięki naszej Matce Kościołowi. Są to dary, za które nie sposób odpłacić. Czym byłoby nasze życie bez tych środków uświęcenia, którymi są sakramenty? Jak moglibyśmy poznać Słowo Jezusa – słowa życia wiecznego – i Jego nauczanie, gdyby nie były strzeżone wiernie?

10.2 „Członkowie Kościoła powinni dążyć do doskonałej świętości: „Wyposażeni w tyle i tak potężnych środków zbawienia, wszyscy wierni chrześcijanie jakiejkolwiek sytuacji życiowej oraz stanu powołani są przez Pana, każdy na właściwej sobie drodze, do świętości doskonałej, jak i sam Ojciec doskonały jest””[3]. Od samego początku Kościoła Pan miał w nim lud wybrany sobie na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków (Tt 2, 14). Można twierdzić, że w każdym czasie „Kościół boży, hojnie udzielając pokarmu ludziom do życia duchowego, rodzi i wychowuje coraz to nowe zastępy świętych mężów i niewiast[4]. Świętość Głowy Kościoła, którą jest Chrystus, znajduje odbicie w świętości wielu jego członków. Ich świętość polega na przykładnym praktykowaniu cnót ludzkich i nadprzyrodzonych. Ich świętość jest heroiczna, ponieważ „są w ciele, lecz żyją nie według ciała. Przebywają na ziemi, lecz są obywatelami nieba. (…) Kochają wszytkich ludzi, a wszyscy ich prześladują. (…) Ubliżają im, a oni błogosławią. Obrażają ich, a oni okazują wszystkim szacunek. Ich postawa (...) jest przejawem mocy Bożej”[5]. Niezliczone są rzesze wiernych, którzy żyli swą wiarą w sposób heroiczny. Wszyscy oni znajdują się w niebie, chociaż Kościół kanonizował jedynie niektórych. Niezliczone są również żyjące tu, na ziemi, pełne wiary, wielkoduszne i całkowicie oddane matki, które troszczą się o swoje rodziny. Wielu jest ludzi wszystkich zawodów, którzy uświęcają swoją pracę, studentów, prowadzących owocne apostolstwo i potrafiących radośnie iść pod prąd. Tak wielu jest chorych, którzy, przebywając w domu lub w szpitalu, z radością i pokojem ofiarują swoje cierpienie za braci w wierze.

Tę promienną świętość przesłaniają czasem osobiste nędze ludzi, którzy stanowią Kościół. Z drugiej jednak strony, te same niewierności i zaniedbania wyraźnie ukazują uświęcającą obecność Ducha Świętego, który sprawia, że Kościół pośród tak wielu słabości pozostaje czysty.

Nikt młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. Boski eliksir nauk Pana, napój życia, który daje nam Kościół, musimy przechowywać w naszej duszy jak w najwspanialszym naczyniu. W rzeczywistości naczynie to jest niedoskonałe, więc może zawieść. Z wiarą i miłością uznajemy, że Kościół jest święty, ale jego członkowie mogą mieć wady i być grzesznikami. W nim „zebrani są dobrzy i źli. Tworzy go różnorodność jego dzieci, gdyż wszystkich rodzi on do wiary, ale w taki sposób, że nie wszystkich, z ich własnej winy, potrafi doprowadzić do wolności łaski przez odnowę ich życia”[6]. Kościół złożony jest z ludzi, którzy osiągnęli już swoje wieczne przeznaczenie świętych w niebie, a także z innych, którzy się oczyszczają w oczekiwaniu na ostateczną nagrodę. Są w Kościele także tacy ludzie, którzy tutaj, na ziemi, muszą walczyć ze swymi wadami i złymi skłonnościami, aby stać się wiernymi Chrystusowi. osądzanie Kościoła na podstawie zachowania niektórych jego członków, którzy nie potrafią właściwie odpowiedzieć na wezwanie Boga nie jest rzeczą rozumną, a wręcz skierowaną przeciwko wierze i sprawiedliwości. Nie można zapominać się o poświęceniu Chrystusa, byłoby to niesprawiedliwe i niesłuszne. Jesus bowiem umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy obmyciem wodą, któremu towarzyszy słowo, aby samemu sobie przedstawić Kościół jako chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, czy czegoś podobnego, lecz aby był święty i nieskalany (Ef 5, 25-27). Nie zapominajmy też o Najświętszej Maryi Pannie, o św. Józefie, o tylu męczennikach i świętych. Miejmy zawsze przed oczyma świętość doktryny, kultu, sakramentów i nauki moralnej Kościoła. Rozważajmy często cnoty chrześcijańskie i dzieła miłosierdzia, które zdobią i zawsze będą zdobić życie tylu chrześcijan. To pomoże nam, byśmy zawsze postępowali jak dobre dzieci Kościoła, byśmy go coraz bardziej kochali, byśmy modlili się za tych spośród naszych braci, którzy najbardziej tego potrzebują.

10.3 Kościół nie przestaje być święty z powodu słabości swoich dzieci, które są zawsze słabościami osobistymi, jakkolwiek mają też one wielki wpływ na resztę braci. Dlatego dobre dziecko nie będzie obojętne wobec obelg pod adresem własnej Matki. Nie może nie reagować, gdy przypisuje się jej wady, których w rzeczywistości nie ma, gdy krytykuje się ją i poniewiera.

Istnieją jednak również dusze święte i heroiczne. Nawet w najciemniejszych okresach materializmu, zmysłowości i pogoni za dobrobytem, zawsze znajdują się wierni mężczyźni i kobiety, którzy wykonując swoje prace są w świecie radością Boga.

Kościół jest Matką. Jego posłannictwem jest, „by Mu [Bogu] rodził dzieci oraz by je nauczał i rządził nimi, otaczając macierzyńską troską życie jednostek i narodów”[7]. On – święty i Matka nas wszystkich[8] – zapewnia nam wszelkie środki do osiągnięcia świętości. Nikt nie może stać się dobrym dzieckiem Bożym, jeżeli nie korzysta z miłością i pobożnością z tych środków uświęcenia, które daje Kościół. „Nie może mieć Boga za Ojca ten, kto nie ma za Matkę Kościoła”[9]. „Kościół zjednoczony z Chrystusem jest uświęcany przez Niego; przez Niego i w Nim staje się on również uświęcający: „Uświęcenie człowieka w Chrystusie i uwielbienie Boga jest celem wszystkich innych dzieł Kościoła”. ‘To właśnie w Kościele złożona została pełnia środków zbawienia’. W nim ‘dzięki łasce Bożej osiągamy świętość’”[10]. Dlatego też nie jest możliwa wielka miłość do Boga bez wielkiej miłości do Kościoła.

Ponieważ miłość do Boga ma źródło w Miłości, którą On do nas żywi, bo to On sam nas umiłował (1 J 4, 10), miłość do Kościoła powinna rodzić się z wdzięczności za otrzymywane od niego środki do osiągnięcia świętości. Winni mu jesteśmy miłość za kapłaństwo, za wszystkie sakramenty, a w sposób szczególny za Eucharystię, za liturgię, za ten skarb wiary, który wiernie zachował przez wieki. Gdy spojrzymy na Kościół oczyma wiary i miłości, dostrzeżemy, że jest święty, nieskalany, bez skazy. Powinniśmy starać się, by pozostał święty i czysty także dzięki naszym staraniom. „Jeśli wolno prosić, to daj, Panie, abym w Twoim Kościele był jak ścierka, którą wszystko wycierają, a po zużyciu wyrzucają gdzieś w najciemniejszy, ukryty kąt. Niech i mnie tak zużyją i wykorzystają, aby tylko w Twoim Kościele przynajmniej jeden kącik był lepiej oczyszczony, aby tylko w Twoim domu było czyściej i schludniej. Niech mnie potem rzucą gdziekolwiek, jak tę brudną, zużytą ścierkę. Daj, bym został wzgardzony, bym się zdarł, zużył, byle tylko Twoja chwała rosła i rozszerzała się, bylem się przyczynił do wzrostu i umocnienia Twojego Kościoła”[11].

Jeżeli z woli Jezusa Chrystusa Kościół jest Matką, dobrą Matką, my powinniśmy przyjąć postawę dobrych dzieci. Nie pozwólmy, by go traktowano jak społeczność czysto ludzką, by zapominano o głębokiej tajemnicy, jaką w sobie kryje. Nie słuchajmy biernie krytycznych uwag na temat kapłanów czy biskupów. A kiedy widzimy błędy i wady tych, którzy być może powinni świecić przykładem, umiejmy usprawiedliwiać, zwracać uwagę na pozytywne cechy widoczne u tych ludzi i módlmy się za nich. Jeżeli to możliwe, pomagajmy im poprzez upomnienie braterskie. „Za miłość płaci się tylko miłością”[12], miłością czynną.

Zakończmy naszą modlitwę wzywając imienia Najświętszej Maryi Panny, Mater Ecclesiae – Matki Kościoła, aby nauczyła nas kochać Kościół coraz żarliwiej.

 



[1] Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 4.

[2] Tertulian, Apologetyk, 39, 7.

[3] Katechizm Kościoła Katolickiego, 825.

[4] Pius XI, enc. Quas primas, 2.

[5] List do Diogneta, V, 8-15; VII, 9.

[6] Św. Grzegorz Wielki, Homilia 38, 7.

[7] Św, Jan XXIII, enc. Mater et magistra, Wstęp.

[8] Św. Cyryl Jerozolimski, Katecheza, 18, 26.

[9] Św. Cyprian, O jedności Kościoła, 6.

[10] Katechizm Kościoła Katolickiego, 824.

[11] Bł. abp Jerzy Matulewicz, Dziennik duchowy, w: Liturgia Godzin, 27 stycznia.

[12] Św. Jan od Krzyża, Pieśń duchowa, 9, 7.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności