szukaj
Wyślij rozważanie na email
miałczy:
Rozważania na każdy dzień

sobota, 18 sierpnia 2018

Dziewiętnasty Tydzień Zwykły – Sobota
63. BŁOGOSŁAWIEŃSTWO DZIECI

1. Miłość Jezusa do dzieci i do tych, którzy stają się dziećmi Bożymi.
2. Życie w dziecięctwie i dziecięctwo Boże.
3. Dziecięctwo duchowe i pokora.

63.1 Jak często ukazuje Ewangelia, Jezus bardzo kochał chorych, tych, którzy najbardziej Go potrzebowali oraz dzieci. Te ostatnie ukochał w sposób szczególnie czuły, ponieważ poza tym, że zawsze potrzebują pomocy, posiadają zalety, których On wymaga, jako niezbędnych warunków uczestnictwa w Jego Królestwie.

     więcej..

niedziela, 19 sierpnia 2018

Dwudziesta Niedziela Zwykła
Rok B

65. ZADATEK ŻYCIA WIECZNEGO

1. Komunia święta przedsmakiem i gwarancją osiągnięcia nieba.
2. Komunia święta zadatkiem przyszłego uwielbienia ciała.
3. Poszukiwanie mocy w Komunii świętej.

65.1 Pierwsze czytanie z dzisiejszej liturgii Mszy świętej  mówi o zaproszeniu skierowanym od dawna przez Boga do ludzi: Chodźcie, nasyćcie się moim chlebem, pijcie wino. Ta uczta jest często używanym w Piśmie Świętym obrazem zapowiadającym nadejście Mesjasza, któremu towarzyszy pełnia dóbr...
     więcej..

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Dwudziesty Tydzień Zwykły – Poniedziałek
67. RADOŚĆ I WIELKODUSZNOŚĆ

1. Bogaty młodzieniec. Radość oddania się.
2. Pan przechodzi i prosi.
3. Smutek przyczyną wielu szkód w duszy. Radość wielkoduszności.

67.1 Pobłogosławiwszy dzieci, Jezus opuścił jedną z miejscowości w Judei, które przemierzał, a gdy był w drodze, pewien młodzieniec rzucił się przed Nim na kolana i zapytał Go: Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?. Jezus zatrzymując się spojrzał na tego młodzieńca z wielką nadzieją.
     więcej..

wtorek, 21 sierpnia 2018

Dwudziesty Tydzień Zwykły – Wtorek
68. CHRZEŚCIJAŃSKI SENS DÓBR ZIEMSKICH

1. Dobra ziemskie winny być podporządkowane nadprzyrodzonemu celowi człowieka.
2. Bogactwo i talenty osobiste winny służyć dobru. Ubóstwo chrześcijanina.
3. Rozwijać talenty dla dobra innych.

68.1 Apostołowie – podobnie jak Pan – z ubolewaniem patrzyli na odchodzącego bogatego młodzieńca, który nie chciał pozostawić swoich bogactw i iść za Nauczycielem. Widzieli, jak odchodził z charakterystycznym smutkiem człowieka, który nie chce spełnić tego, czego wymaga od niego Bóg.
     więcej..

Dziesiąty Tydzień Zwykły – Środa
84. ŁASKI UCZYNKOWE

1. Skutki grzechu pierworodnego. Potrzeba łaski do dokonania dobra.
2. Łaski uczynkowe. Dobrowolna odpowiedź człowieka na łaskę Bożą.
3. Jak odpowiadać na łaskę w życiu codziennym.

84.1 Przez grzech pierworodny natura ludzka utraciła stan świętości, do którego została wyniesiona przez Boga, a zatem została również pozbawiona dawnej harmonii i porządku wewnętrznego. Od tego czasu człowiekowi brakuje dostatecznej siły woli, by spełnić wszystkie znane sobie przykazania moralne. Po pojawieniu się na ziemi grzechu czynienie dobra stało się trudne. „Dlatego człowiek jest wewnętrznie rozdarty. Z tego też powodu całe życie ludzi, czy to jednostkowe, czy zbiorowe, przedstawia się jako walka, i to walka dramatyczna, między dobrem i złem, między światłem i ciemnością”[1].

Do dokonywania uczynków w sferze życia nadprzyrodzonego jest nam absolutnie konieczna pomoc Boża. A jeżeli dzięki Chrystusowi taką ufność w Bogu pokładamy, to nie dlatego, żebyśmy uważali, iż jesteśmy w stanie pomyśleć coś sami z siebie, lecz wiemy, że ta możność nasza jest z Boga (2 Kor 3, 4-5). Po grzechu pierworodnym pomoc ta stała się jeszcze bardziej potrzebna. „Nikt sam z siebie i własnymi siłami nie wyzwoli się z grzechu i nie wyniesie ponad siebie, nikt nie jest bowiem w pełni wolny od swej słabości, swej samotności, swej niewoli”[2]. Wszyscy potrzebujemy Chrystusa jako wzoru, nauczyciela, lekarza, wyzwoliciela, zbawiciela, ożywiciela[3]. Bez Niego nic uczynić nie możemy, z Nim potrafimy wszystko.

„Łaska jest przychylnością, darmową pomocą Boga, byśmy odpowiedzieli na Jego wezwanie: stali się dziećmi Bożymi, przybranymi synami, uczestnikami natury Bożej i życia wiecznego”[4]. Jakkolwiek natura ludzka nie została zepsuta przez pierwszy grzech, to jednak – nawet po Chrzcie – odczuwamy skłonności do złego i trudności w czynieniu dobra. Jest to tak zwane fomes peccati (zarzewie grzechu) lub pożądliwość, która, sama w sobie nie będąc grzechem, pochodzi od grzechu i skłania się ku grzechowi[5]. Sama wolność, jakkolwiek nie zo­stała nam odebrana, została więc ograniczona.

W świetle tej doktryny widzimy więc, że nasze dobre uczynki, owoce świętości i apostolstwa, są przede wszystkim łaską od Boga, a poza tym, w nieporównanie mniejszym stopniu, owocem współdziałania z łaską słabych i nieprzydatnych narzędzi. Pan domaga się, byśmy zawsze mieli na uwadze nędzę naszego stanu, unikając niebezpieczeństwa czczej próżności. Często bowiem – twierdzi św. Alfons Maria Liguori – „człowiek opanowany przez pychę jest łotrem gorszym od innych, gdyż kradnie nie dobra ziemskie, lecz chwałę Bogu (...). W rzeczywistości, według Apostoła, sami z siebie nie możemy dokonać żadnego dobrego uczynku, ani też mieć jakiejkolwiek dobrej myśli (...). A skoro tak jest, kiedy czynimy coś dobrego, mówmy Panu: Co z ręki Twojej mamy, dajemy Tobie[6]. Tak powinniśmy postępować, ilekroć w naszych rękach znajdzie się jakiś dobry owoc: ofiarować go Bogu, gdyż wiemy, iż do nas należy zło, a od Boga pochodzi piękno i dobro.

84.2 Jak czytamy na stronach Ewangelii, każde ze spotkań ludzi z Chrystusem było jedyne i niepowtarzalne, takie spotkanie przeżyli Nikodem, Zacheusz, cudzołożnica, dobry łotr i Apostołowie. Działanie Boże powoli przygotowywało te dusze na otwarcie się wobec Pana w odpowiedniej chwili, a po tym szczególnym i decydującym spotkaniu towarzyszyła im łaska Boża, dokonując w ich duszach wciąż nowych nawróceń i dalszych postępów. Niektóre osoby nie odpowiedziały wcale lub odpowiedziały w sposób niepełny na światło Boże. Nasze spotkania z Chrystusem również były niepowtarzalne i jedyne, podobnie jak w przypadku tych ludzi, którzy znajdowali się w Galilei, w pobliżu Jeziora Genezaret, w Jerozolimie czy też w jakiejś wiosce, kiedy przechodził przez Samarię. Jezus jest obecny także w naszym życiu. My także, dzięki dobroci Bożej, otrzymujemy bodźce i łaski, potrzebne by zbliżyć się do Niego, by w sposób doskonały wykonać jakąś pracę, dokonać umartwienia lub aktu wiary i przezwyciężyć z miłości do Boga samych siebie w jakiejś trudnej dla nas kwestii. Są to łaski uczynkowe, dary od Boga zsyłane w danej chwili, które w każdej duszy powodują jakieś konkretne skutki. Ileż to ich otrzymujemy każdego dnia! A o ileż więcej byśmy ich otrzymywali, gdybyśmy nie zamykali bram duszy na to ciche i najowocniejsze działanie Ducha Świętego!

Poprzez łaskę Bóg udziela każdemu mężczyźnie i każdej kobiecie nie tylko łatwości w czynieniu dobra, lecz również samej możliwości jego realizacji, ponieważ polegając jedynie na własnych siłach nie jesteśmy w stanie wypełnić przykazań i innych uczynków, dobrych z nadprzyrodzonego punktu widzenia. Beze Mnie nic nie możecie uczynić (J 15, 5) – powiedział Pan. A św. Paweł naucza, że zbawienie nie zależy od tego, kto chce lub o nie się ubiega, ale od Boga, który wyświadcza łąskę (Rz 9, 16), od bezustannego i nieskończonego miłosierdzia. Jakże głęboko sami tego doświadczyliśmy!

Duch Święty oświeca nas, byśmy poznali prawdę, inspiruje nas i pobudza, uprzedzając, wspierając i doskonaląc dobre uczynki. Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z [Jego] wolą (Flp 2, 13). Łaska jednak nie narusza wolności, gdyż to my sami chcemy i działamy.

Winniśmy prosić Pana o praktyczną mądrość, byśmy zawsze opierali się na Nim, a nie na nas samych, byśmy to w Nim szukali siły, nie zaś w możliwościach naszego rozumu lub w innych zaletach osobistych. Powinniśmy często słuchać pełnej miłości miłosnej przestrogi Nauczyciela: Beze Mnie nic nie możecie uczynić. W życiu nadprzyrodzonym będziemy zawsze początkujący i dlatego powinniśmy postępować w nim z uległością i pilnością dziecka, które we wszystkim potrzebuje pomocy starszych. Św. Franciszek Salezy ukazuje delikatność miłości Boga do ludzi za pomocą następującego przykładu: „Kiedy matka uczy swoje dziecię chodzić, pomaga mu, trzymając je, jeżeli to jest konieczne, pozwalając mu zrobić kilka kroczków w miejscach mniej niebezpiecznych i bardziej równych, podtrzymując je za rączkę i prowadząc. W taki sam sposób Pan nasz nieustannie troszczy się o kroki swoich dzieci”[7]. Tak właśnie wyglądamy wobec Boga: jak małe dzieci, które nie nauczyły się jeszcze chodzić.

Musimy więc odpowiedzieć, okazać swoją dobrą wolę, raz zacząć, a potem wciąż rozpoczynać od nowa, być szczerymi w kierownictwie duchowym, przeprowadzać szczegółowy rachunek sumienia, dotyczący szczególnego punktu naszej walki. Nasze dni bardzo często będzie wówczas można streścić słowami: prośba o pomoc, odpowiedź, dziękczynienie.

84.3 Bóg traktuje każdą duszę z nieskończonym szacunkiem i dlatego, ponieważ On nie ogranicza naszej wolnej woli, człowiek może stawiać opór łasce i udaremniać pragnienia Boże. Istotnie, każdego dnia być może w drobnych sprawach mówimy Bogu nie. Powinniśmy się starać mówić wiele razy tak temu, czego Pan domaga się od nas, natomiast nie – przejawom własnej pychy i lenistwa.

Dyktowana wolnością odpowiedź na łaskę Bożą winna znajdować odbicie w myślach, w słowach i czynach[8]. „Nasza walka nie polega na przewadze siły fizycznej. Walka nasza to przechodzić przez ten świat – jak Chrystus – czyniąc dobrze, to opowiadać ludziom wesołą nowinę Ewangelii”[9]. Żeby odpowiednio współpracować z łaską, nie wystarczy sama wiara, Bóg domaga się również wysiłku osobistego, uczynków, inicjatywy i skutecznych pragnień. Chociaż Pan nasz przez swoją Śmierć na Krzyżu otworzył dla nas nieskończony skarbiec dóbr, łaski te nie są nam jednak użyczane wszystkie na raz, ich większa lub mniejsza obfitość zależy od tego, w jaki sposób odpowiadamy na otrzymane już łaski. Kiedy jesteśmy gotowi do powiedzenia Panu tak we wszystkim, spada na nas prawdziwy deszcz darów[10]. Łaska, miłość Boża napełnia nas, gdy jesteśmy posłuszni małym, codziennym natchnieniom, kiedy każdego ranka przezwyciężamy się w „chwili bohaterskiej” i staramy się o to, aby nasza pierwsza myśl była poświęcona Panu, kiedy przygotowujemy się do Mszy świętej i walczymy z roztargnieniami, które chciałyby oddalić nas od tego, co ważne, a także kiedy ofiarujemy Bogu swoją pracę.

Nikt nie będzie mógł powiedzieć, że został zapomniany lub opuszczony przez Boga, jeżeli czyni to, co jest w jego mocy, gdyż Bóg udziela pomocy wszystkim, również tym, którzy znajdują się poza Kościołem bez własnej winy[11]. Co więcej, Pan nieskończenie miłosierny i cierpliwy, na tysiące różnych sposobów zadbał o możliwość powrotu tego, kto odszedł, wziąwszy swoją część spadku, i teraz znajduje się w opłakanej sytuacji. Codziennie wychodzi i czeka na niego, porusza jego serce, aby podjęło drogę powrotu do ojcowskiego domu. A kiedy dostrzega odpowiedź na swoje łaski, zasypuje go pomocą i darami, i ożywia go, by wznosił się coraz wyżej.

Jeżeli podczas tej osobistej modlitwy stwierdzimy, że z trudem przychodzi nam odpowiedź na łaskę, idźmy za następującą radą: „Wdaj się w rozmowę z Najświętszą Maryją Panną i zwierz się Jej: ‘Pani, by żyć ideałem, który Bóg złożył w moim sercu, potrzebuję latać... bardzo wysoko, bardzo wysoko!’”[12]. A przy Maryi zawsze spotkamy Józefa, jej najwierniejszego małżonka, który tak dobrze i z taką gotowością potrafił wypełnić to, co Bóg objawił mu przez Anioła. Możemy zwracać się do niego w ciągu dnia, aby pomógł nam usłyszeć jasno głos Ducha Świętego w tylu małych rzeczach i drobnych okazjach, i byśmy mieli siły do wprowadzenia tego w czyn.

 



[1] Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 13.
[2]
Św. Ireneusz z Lyonu, Przeciw herezjom, 3, 15, 3.
[3]
Por. Sobór Watykański II, dekret Ad gentes divinitus, 8.
[4]
Katechizm Kościoła Katolickiego, 1996.
[5]
Por. Sobór Trydencki, Sesja V, Dekret o grzechu pierworodnym, 5.
[6]
Św. Alfons Maria Liguori, Selva de materias predicables, 2, 6.
[7]
Św. Franciszek Salezy, Traktat o miłości Bożej, 3, 4.
[8]
Por. Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 14.
[9]
Św. Urszula Ledóchowska, Myśli, Warszawa 1989, s. 67.
[10]
Por. Pius XII, enc. Mystici Corporis, 40.
[11]
Por. Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 16.
[12]
Św. Josemaría Escrivá, Kuźnia, 994.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności