szukaj
Wyślij rozważanie na email
:
Rozważania na każdy dzień

środa, 28 lipca 2021

Siedemnasty Tydzień Zwykły – Środa
42. UKRYTY SKARB I DROGOCENNA PERŁA

   1. Powołanie szczególnym dowodem miłości Boga.
   2. Bóg wkracza w życie każdego człowieka w określonych okolicznościach.
   3. Wielkoduszna odpowiedź na wołanie Pana
.

42.1 ...Za pomocą ... przypowieści Jezus ukazuje w dzisiejszej Ewangelii najwyższą wartość Królestwa Bożego i postawę człowieka, pragnącego je zdobyć. Skarb i perła stanowią w tradycji obrazy wyrażające powołanie, drogę do Chrystusa w tym i w przyszłym życiu, w niebie.

     więcej..

czwartek, 29 lipca 2021

7. ŚW. MARTY
WSPOMNIENIE

1. Ufność i miłość do Nauczyciela.
2. Najświętsze Człowieczeństwo Jezusa.
3. Przyjaźń z Panem ułatwia nam drogę.

7.1. Wspomnienie św. Marty pozwala nam jeszcze raz znaleźć się w Betanii, w domu, który tyle razy uświęcił swą obecnością Jezus. Tam, w rodzinie, którą tworzyli Marta, Maria i Łazarz, zawsze darzono Pana Jezusa serdecznością, znajdował On w tym domu odpoczynek...
     więcej..

piątek, 30 lipca 2021

Siedemnasty Tydzień Zwykły – Piątek
44. NIE ZWAŻAĆ NA WZGLĘDY LUDZKIE

   1. Odwaga kroczenia za Chrystusem w każdym środowisku i w różnych okolicznościach.
   2. Przezwyciężanie względów ludzkich – cząstką cnoty męstwa.
   3. Potrzeba chrześcijańskiego świadectwa i dobrego przykładu dla wielu ludzi.

44.1 Kiedy Jezus rozpoczął życie publiczne, wielu znajomych i krewnych brało Go za szaleńca. Podczas Jego pierwszej wizyty w Nazarecie, o której czytamy w dzisiejszej Ewangelii, mieszkańcy miasta, Jego sąsiedzi, nie chcieli nawet dojrzeć w Nim kogoś nadzwyczajnego...
     więcej..

sobota, 31 lipca 2021

8. ŚW. IGNACEGO LOYOLI
WSPOMNIENIE

1. Wpływ lektury na nawrócenie św. Ignacego.
2. Ćwiczenie Duchowe: metoda medytacji.
3. Ad maiorem Dei gloriam.

8.1 Ignacy Loyola opowiada w swoim życiorysie: „do dwudziestu sześciu lat życia oddawałem się próżności świata i zasadniczo rozkoszowałem się ćwiczeniami z bronią ogarnięty wielkim i próżnym pragnieniem zdobycia zaszczytu”.
     więcej..

niedziela, 01 sierpnia 2021

Osiemnasta Niedziela Zwykła
Rok B

47. POKARM NOWEGO ŻYCIA

1. Manna symbolem i figurą Eucharystii – prawdziwego pokarmu duszy.
2. Chleb życia.
3. Oddanie się samego Chrystusa w każdej Komunii świętej. Jego obecność w duszy.

47.1 ...Po cudzie rozmnożenia chlebów i ryb rozentuzjazmowana rzesza ludzi ponownie szuka Jezusa nad brzegiem jeziora... wsiedli do łodzi, przybyli do Kafarnaum i tam znów Go szukali. Św. Jan w dzisiejszej Ewangelii mówi, że tam, w synagodze w Kafarnaum, nastąpi zapowiedź Eucharystii.

     więcej..

poniedziałek, 02 sierpnia 2021

Osiemnasty Tydzień Zwykły – Poniedziałek
49. OPTYMIZM CHRZEŚCIJANINA

1. Realizm nadprzyrodzony oznacza zawsze liczenie na łaskę Pana.
2. Optymizm chrześcijański konsekwencją wiary.

3. Chrześcijański optymizm oparty na Świętych Obcowaniu.

49.1 Dziesiejsza Ewangelia opowiada o tym, jak wielki tłum wyruszył się za Jezusem daleko na miejsce pustynne. Ludzie szli za Nim nie bacząc na odległość, upał czy chłód, szli bardzo Go potrzebując i czując się przezeń przyjęci.
     więcej..

Jedenasty Tydzień Zwykły – Wtorek
92. ŚWIĘTOŚĆ POŚRÓD ŚWIATA

           1. Kazanie na Górze. Powszechne powołanie do świętości.
           2. Być świętym tu i teraz. Odrzucić „mistykę gdybania”.
           3. Wzrastanie w świętości i prowadzenie owocnego apostolstwa w każdych okolicznościach.

92.1 Całe Pismo Święte stanowi jedno ciągłe wezwanie do świętości i do pełni miłości, ale w dzisiejszej Ewangelii z Mszy świętej Jezus mówi nam wyraźnie: Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski (Mt 5, 48). Chrystus nie zwraca się tylko do Apostołów, do garstki wybranych, lecz do wszystkich. Św. Mateusz zwraca uwagę, że podczas Kazania na Górze tłumy zdumiewały się Jego nauką (Mt 7, 28). Jezus nie domaga się świętości od ograniczonej grupy uczniów, którzy wszędzie Mu towarzyszyli, ale od każdego człowieka, który do Niego się zbliżył, od tłumów, wśród których były matki, robotnicy najemni, rzemieślnicy powracający z pracy, dzieci, celnicy, żebracy i chorzy. Pan wzywa każdego do naśladowania Go, bez względu na pozycję społeczną, rasę czy sytuację materialną.

Każdemu z nas z osobna, sąsiadom, kolegom z pracy lub z wydziału, ludziom idącym ulicą, Chrystus powiada: Bądźcie doskonali... i udziela nam odpowiednich łask. Nie jest to rada Nauczyciela, ale przynaglający rozkaz. „Wszyscy w Kościele, niezależnie od tego, czy też należą do hierarchii, czy są przedmiotem jej funkcji pasterskiej, powołani są do świętości, zgodnie ze słowami Apostoła: Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie[1]. „Wszyscy chrześcijanie jakiegokolwiek stanu i zawodu powołani są do pełni życia chrześcijańskiego i do doskonałości miłości”[2]. W doktrynie Chrystusa nie słyszymy wezwania do przeciętności, lecz do heroizmu, do miłości, do radosnej ofiary.

Miłość oddaje się do dyspozycji dziecku, choremu spędzającemu długie miesiące na łóżku szpitalnym, przedsiębiorcy, lekarzowi, który ma wolną tylko jedną minutę. Świętość jest owocem miłości, pragnienia zbliżenia się przy pomocy łaski do samego Nauczyciela. Chodzi o odnalezienie nowego sensu życia, tego życia pełnego radości, pracy i pojawiających się nierzadko przykrości. Świętość stawia konkretne wymagania, takie jak zwalczanie konformizmu, letniości, wygodnictwa i domaga się od nas heroizmu nie w jakichś nadzwyczajnych wydarzeniach, które prawdopodobnie nigdy nie będą naszym udziałem, lecz w niestrudzonej wierności codziennym obowiązkom.

Liturgia przytacza dzisiaj słowa św. Cypriana, który tak zachęcał chrześcijan III wieku: „Najmilsi bracia, winniśmy pamiętać i wiedzieć, że skoro nazywamy Boga Ojcem, musimy postępować jak Jego dzieci, by się Jemu podobać (...). Niechaj nasze postępowanie przystoi godności świątyń Bożych (...). A jak powiedział: Świętymi bądźcie, bo i Ja jestem święty, dlatego prosimy i błagamy, byśmy jako uświęceni w chrzcie, wytrwali w tym pierwotnym uświęceniu. I o to modlimy się codziennie”[3]. Błagajmy o to dzisiaj naszego Boga: Panie, daj nam żywe pragnienie świętości, byśmy byli przykładni w wypełnianiu swoich obowiązków, byśmy Cię kochali coraz bardziej. Pomóż nam szerzyć Twoją doktrynę wszędzie.

92.2 Pan nie zadowala się letnim życiem wewnętrznym i połowicznym oddaniem. Każdą [latorośl] (...), która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy (J 15, 2). Dlatego Nauczyciel oczyszcza swoich uczniów, dopuszczając na nich próby i przeciwności. „Jeżeli złotnik raz po raz uderza młotem w złoto, to po to, aby je oczyścić z osadu; jeżeli wygładza się metal pilnikiem, to po to, aby bardziej błyszczał. Oto, jak srebro przetopiłem cię ogniem i wypróbowałem cię w piecu utrapienia[4]. Wszelkie fizyczne lub duchowe cierpienie, które Bóg dopuszcza, służy oczyszczeniu duszy i większej płodności. Powinniśmy je zawsze traktować jako łaskę z Nieba.

Każdy czas jest dobry, by wejść na drogi świętości, by bardziej kochać Boga, wszystkie okoliczności są sprzyjające, gdyż życie wewnętrzne, przy ciągłej pomocy Ducha Świętego, na podobieństwo roślin karmi się tym, co dzieje się w naszym otoczeniu. Rośliny nie wybierają dla siebie miejsca ani gleby, lecz siewca rozsiewa nasiona, które rozwijają się tam, gdzie upadną, zamieniając we własną substancję pożyteczne pierwiastki z gleby, przy udziale wody z nieba. W ten sposób rosną i umacniają się.

My sami możemy się umocnić o wiele bardziej, gdyż to nasz Ojciec Bóg wybrał dla nas glebę i zasila nas łaskami, byśmy wydali owoc. Ziemią, w której zasadził nas Pan, jest konkretna rodzina, do której należymy, z charakterami, cnotami, wadami i sposobem bycia tworzących ją osób. Ziemią tą jest praca, którą powinniśmy kochać, aby nas uświęcała, są nią koledzy z tego samego zakładu pracy i sąsiedzi. Ziemią, w której mamy wydać owoce świętości jest kraj, region, panujący system społeczny i polityczny, nasz własny sposób bycia i nic poza tym. Właśnie tutaj, w tym środowisku, pośród świata, Pan powiada nam, że możemy i powinniśmy praktykować wszystkie cnoty chrześcijańskie i realizować wszystkie Jego wymagania. Bóg powołuje do świętości w każdych okolicznościach: w czasie wojny i pokoju, w chorobie i zdrowiu, wówczas gdy wydaje się nam, że triumfujemy, a także wtedy gdy pojawia się niespodziewana klęska, kiedy mamy wiele czasu, i kiedy ledwie jesteśmy w stanie uczynić to, co jest konieczne. Pan chce, abyśmy byli świętymi w każdej chwili. Ci, którzy nie liczą na łaskę i patrzą na sprawy czysto po ludzku, ciągle powtarzają, że to nie jest czas na świętość.

Nie łudźmy się, że w innym miejscu i w innej sytuacji, gorliwiej naśladowalibyśmy Pana i prowadzili bardziej owocne apostolstwo. Odrzućmy ową mistykę gdybania. Bóg oczekuje od nas właśnie tych owoców, które może wydać gleba, w której wzrastamy: tutaj i teraz, w zmęczeniu, chorobie, w rodzinie, pracy, z kolegami z zakładu lub ze studiów... „Porzućcie więc mrzonki, fałszywe urojenia, złudzenia, to, co ja nazywam mistyką gdybania – gdybym się nie ożenił, gdybym miał inny zawód, gdybym był zdrowszy, gdybym był młody, gdybym był stary! – a w zamian roztropnie trzymajcie się rzeczywistości bardziej materialnej i bezpośredniej, która jest tam, gdzie jest Pan (...)”[5]. W tym właśnie środowisku, przy wykorzystaniu tych konkretnych okoliczności powinna wzrastać i rozwijać się nasza miłość do Boga.

92.3 Kiedy patrzymy na życie w sposób wyłącznie ludzki, może się nam wydawać, że są chwile i sytuacje mniej odpowiednie dla wzrastania w świętości lub prowadzenia owocnego apostolstwa: podróże, egzaminy, nadmiar pracy, zmęczenie, brak entuzjazmu albo trudne środowisko, delikatne zadania zawodowe wykonywane w środowisku zlaicyzowanym lub oszczercze kampanie. Wszystko to jednak są momenty składające się na nasze zwyczajne życie: małe sukcesy i drobne prace, zdrowie i choroba, radości, smutki i troski, chwile dostatku materialnego i chwile nędzy. Pan chce, byśmy wykorzystali te możliwości dla zdobywania świętości i dla apostolstwa.

W takich okolicznościach zwracajmy większą uwagę na codzienną modlitwę osobistą, a czas na nią znajdziemy zawsze, gdyż miłość jest pomysłowa. Zwracajmy uwagę na spotkanie z Jezusem w Eucharystii i z Najświętszą Maryją Panną. Są bowiem sytuacje, kiedy potrzebujemy większej pomocy, a możemy ją otrzymać właśnie w modlitwie i w sakramentach. Wówczas cnoty stają się mocniejsze, a całe życie wewnętrzne bardziej dojrzałe.

Nie możemy też czekać na specjalne okoliczności dla apostolstwa. Każda chwila, każdy dzień są dobre. Gdyby pierwsi chrześcijanie czekali na bardziej sprzyjającą sytuację, niewielu ludzi nawróciłoby się do Boga. Zadanie to zawsze będzie wymagać odwagi i ducha ofiary. Rolnik, który się trudzi, pierwszy powinien korzystać z plonów (2 Tm 2, 6). Niezbędny jest wysiłek, wykorzystanie cnót ludzkich. W sposób szczególny apostolstwo wymaga wytrwałości: Trwajcie więc cierpliwie, bracia – mówi Apostoł Jakub, – aż do przyjścia Pana. Oto rolnik czeka wytrwale na cenny plon ziemi, dopóki nie spadnie deszcz wczesny i późny. Tak i wy bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze (Jk 5, 7-8). Siejmy więc wiele, szeroko, wielkodusznie, wytrwale, choćbyśmy nie doczekali się owoców.

Prośmy Najświętszą Maryję Pannę o czynne pragnienie świętości w aktualnych okolicznościach naszego życia. Nie czekajmy na bardziej odpowiedni czas. To jest ten właściwy czas na kochanie Boga całym sercem, całą naszą istotą.

 



[1] Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 39.
[2]
Tamże, 40.
[3]
Św. Cyprian, O Modlitwie Pańskiej, w: Liturgia Godzin, wtorek 11 Tygodnia Zwykłego.
[4]
Św. Piotr Damiani, Listy, 8, 6.
[5]
Rozmowy z Prałatem Escrivą, 116.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności