szukaj
Wyślij rozważanie na email
miałczy:
Rozważania na każdy dzień

sobota, 09 grudnia 2017

Pierwszy Tydzień Adwentu – Sobota
7. DOBRY PASTERZ ZAPOWIEDZIANY PRZEZ PROROKÓW

1. Jezus Chrystus jest Dobrym Pasterzem. Zna każdego z nas po imieniu.
2. Pan pozostawił w swoim Kościele dobrych pasterzy.

3. Dobrego Pasterza odnajdujemy w kierownictwie duchowym.

7.1 ... Jedną z największych łask, jakich Pan może nam użyczyć w tym życiu, jest łaska jasnego widzenia drogi, która nas do Niego prowadzi. Jest to także łaska posiadania takiej osoby, która może pomóc nam pozbyć się naszych błędów i powrócić na właściwą drogę.

     więcej..

niedziela, 10 grudnia 2017

Druga Niedziela Adwentu
8. ZWIASTUN: GOTUJCIE DROGI PAŃSKIE

1.Powołanie Jana Chrzciciela. Powołanie Jana – przygotowanie ludzi na przyjście Jezusa.
2. Pokora Jana. Pokora w apostolstwie.
3. Chrześcijanie świadkami i zwiastunami Chrystusa na co dzień.

88.1   ... Nadchodzi Zbawiciel, a nikt niczego nie zauważa. Świat żyje, jak zwykle, w zupełnej obojętności. ... Świat tkwi w ciemności. Chrystus znajduje się jeszcze w łonie Maryi. A Żydzi nadal rozprawiają o Mesjaszu, nie podejrzewając, że mają Go tak blisko siebie.

     więcej..

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Drugi Tydzień Adwentu – Poniedziałek
9. APOSTOLSTWO SPOWIEDZI

1. Doprowadzenie przyjaciół do sakramentu pokuty.
2. Uzdrowienie paralityka z Kafarnaum.
3. Spowiedź. Władza odpuszczania grzechów. Szacunek i wdzięczność przy przystępowaniu do tego sakramentu.

9.1 Wszechmogący Boże, pobudź nasze serca do przygotowania dróg Jednorodzonemu Synowi Twojemu, abyśmy dzięki Jego przyjściu mogli Ci służyć w czystości duszy. Ta modlitwa liturgiczna,... mówi, żebyśmy przygotowali się na przyjście Jezusa, prosząc Go o przebaczenie naszych grzechów.

     więcej..

wtorek, 12 grudnia 2017

Drugi Tydzień Adwentu – Wtorek
10. NASZE GRZECHY I SPOWIEDŹ

1. Wyznanie grzechów i postanowienie poprawy. Spowiedź przed kapłanem, zupełna i indywidualna.
2. Wyznanie grzechów w obliczu Pana. Częsta spowiedź.

3. Każda spowiedź dobrem dla całego Kościoła. Świętych obcowanie w sakramencie pokuty.

10.1 ... Najlepszym sposobem przygotowania naszej duszy na przyjście Pana jest bardzo dobra spowiedź. „Pan Bóg wie dobrze, w jakim nikczemnym garnku dusze nosimy, dlatego dał spowiedź jako krynicę, żebyśmy się w niej myli, bo życie brudzi każdego jak błoto".

     więcej..

środa, 13 grudnia 2017

Drugi Tydzień Adwentu – Środa
11. DROGA ŁAGODNOŚCI

1. Jezus wzorem łagodności.
2. Łagodność opiera się na wielkiej sile ducha.

3. Owoce łagodności. Potrzeba łagodności we współżyciu i apostolstwie.

11.1 ... Mesjasz przynosi ludzkości brzemię i ciężar, ale jest to brzemię lekkie, ponieważ On dźwiga jego największą część. Pan nigdy nas nie przytłacza swoimi przykazaniami i nakazami, przeciwnie, one przynoszą nam więcej wolności i zawsze ułatwiają nam życie.

     więcej..

czwartek, 14 grudnia 2017

Drugi Tydzień Adwentu – Czwartek
12. ROZPOCZYNAĆ OD NOWA

       1.   Nieustająca walka z własnymi brakami i namiętnościami.
2.  
Należy liczyć się z porażkami.
3.  
Rozpoczynanie od nowa po każdym upadku. Nadzieja.

 

12.1 W tych dniach Adwentu staje przed nami postać Jana Chrzciciela jako wzór do naśladowania wielu cnót i jako postać usposobiona przez Boga, by przygotować przyjście Mesjasza. Wraz z osobą Jana Chrzciciela kończy się Stary Testament i rozpoczyna Nowy.

     więcej..

Jedenasty Tydzień Zwykły – Poniedziałek
91. ŻYCIE ŁASKI

1. Nowe życie dziecka Bożego. Godność chrześcijanina.
2. Łaska uświęcająca - uczestnictwo w naturze Bożej.

3. Utożsamienie się z Chrystusem poprzez życie zgodne z wolą Bożą. Uległość, życie w modlitwie, umiłowanie Krzyża.

91.1 Jako chrześcijanie, od chwili, kiedy na Chrzcie wlała się w nas łaska uświęcająca, posiadamy życie nadprzyrodzone, różniące się od życia naturalnego: jest to szczególne i wyłączne życie tych, którzy wierzą w Chrystusa, tych, którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili (J 1, 13). „Pamiętajmy, że pierwszego, zasadniczego przekształcenia dokonuje Pan Jezus za pomocą chrztu świętego. W chwili chrztu świętego wlewa nowe życie do duszy, żyjącej dotąd tylko przyrodzonym życiem. Przemienia tę duszę do głębi, upodabnia do siebie, łączy ją ze sobą, wciela do swego cudownego Ciała Mistycznego, czyli włącza ją do Kościoła świętego”[1]. Przez Chrzest chrześcijanin zaczyna żyć życiem samego Chrystusa. Pomiędzy Nim a nami powstała komunia życia – odmienna, wyższa, mocniejsza i bardziej zażyła aniżeli pomiędzy członkami społeczności ludzkiej. Zjednoczenie z Panem jest tak głębokie, że radykalnie przemienia egzystencję chrześcijanina i sprawia, że życie Boże rozwija się w głębi duszy jako coś jej własnego. Nasz Pan mówi o krzewie winnym i latoroślach, św. Paweł czyni porównanie do jedności całego ciała, ponieważ wszystkie członki tworzą jedno ciało.

Pierwszą konsekwencją wynikającą z tego faktu jest niewypowiedziane szczęście, że stajemy się dziećmi Bożymi. Dziecięctwo Boże nie jest pustym tytułem. Kiedy ktoś adoptuje dziecko, daje mu swoje nazwisko i swoje dobra, darzy je czułością, ale nie potrafi przekazać mu niczego z własnej natury ani z własnego życia. Adopcja ludzka nie zmienia osoby ani nie dodaje jej doskonałości czy zalet, poza rzeczami czysto zewnętrznymi, takimi jak lepsze ubiory, czy więcej środków na wykształcenie. W adopcji Bożej jest inaczej, chodzi tu bowiem o narodzenie się na nowo, które powoduje wspaniałą przemianę natury osoby usynowionej. Umiłowani – pisze św. Jan – obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi (1 J 3, 2). Nie jest to jakaś fikcja czy uzyskanie honorowego tytułu, gdyż sam Duch wspiera swym świadectwem naszego ducha, że jesteśmy dziećmi Bożymi (Rz 8, 16). Jest to rzeczywistość tak wielka i tak radosna, że św. Paweł napisze: nie jesteście już obcymi i przybyszami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga (Ef 2, 19).

Ileż dobra może przynieść naszej duszy częste rozmyślanie o tym, że Chrystus jest źródłem, z którego obficie tryska nowe życie, które jest nam dane! Przez nie [poznanie Boga] – pisze św. Piotr – zostały nam udzielone drogocenne i największe obietnice, abyście się dzięki nim stali uczestnikami Boskiej natury (2 P 1, 4).

W obliczu tak wielkiej godności rozum i serce pochylają się, by składać niekończące się dzięki Panu, który zechciał obdarzyć nas takim bogactwem. Wtedy postanawiamy żyć świadomi drogocenności otrzymanych pereł. Na duszę w stanie łaski z pełnym szacunkiem i podziwem patrzą aniołowie. A my jak patrzymy na naszych braci ludzi, który otrzymali lub są powołani do otrzymania tej samej godności? Jak zachowujemy się, nosząc skarb o tak wysokiej wartości? Czy naprawdę zdajemy sobie sprawę, ile jest warta nasza dusza i czy dajemy temu wyraz w naszym postępowaniu, starannie unikając najdrobniejszych rzeczy, które sprzeciwiałyby się naszej godności chrześcijańskiej?

91.2 Na początku, po stworzeniu, człowiek był czysty, doskonały, jakim uczynił go Bóg. Lecz grzech spowodował jego zbrukanie i poczynił w nim wielkie spustoszenia. Dlatego Bóg dokonał nowego stworzenia. Dzięki łasce uświęcającej posiadamy ograniczone uczestnictwo w naturze Bożej, poprzez które człowiek, nie przestając być stworzeniem, podobny jest do Boga i uczestniczy głęboko w życiu Bożym.

„Łaska Chrystusa jest darem darmo danym, przez który Bóg obdarza nas swoim życiem wlanym przez Ducha Świętego do naszej duszy, by ją uleczyć z grzechu i uświęcić. Jest to łaska uświęcająca lub przebóstwiająca, otrzymana na chrzcie. Jest ona dla nas źródłem dzieła uświęcenia”[2]. Jest to rzeczywistość wewnętrzna, powodująca „rodzaj blasku i światła, które wybiela wszystkie plamy naszych dusz i czyni je na powrót niezwykle pięknymi i lśniącymi”[3]. Ta właśnie łaska łączy naszą duszę z Bogiem ścisłymi więzami miłości. Jakże pilne powinniśmy jej strzec, mając przekonanie, że jest ona naszym największym dobrem! Pismo Święte porównuje ją do zadatku, który Bóg składa w sercach wiernych, do nasienia, które zapuszcza swe korzenie w sercu człowieka, do źródła wód, nieustannie tryskających ku życiu wiecznemu.

Łaska uświęcająca nie jest darem przelotnym i przejściowym, jak ma to miejsce w przypadku owych bodźców czy poruszeń do dokonania lub zaniechania jakiegoś uczynku, które nazywamy łaskami uczynkowymi; jest „stałą zasadą życia nadprzyrodzonego”[4], stałą skłonnością zakorzenioną w samej istocie duszy. Nazywa się ona także łaską zwyczajną.

Porządek nadprzyrodzony nie sprzeciwia się porządkowi naturalnemu, ale go uwzględnia, wynosi i doskonali, a oba te porządki wzajemnie się wspomagają, ponieważ zarówno jeden, jak i drugi pochodzi od Boga[5]. Dlatego chrześcijanin, nie porzucając bynajmniej dzieł ziemskich, to znaczy pracy i rodziny, rozwija je i doskonali, wpisując je w życie nadprzyrodzone tak, iż uszlachetnia samo życie nadprzyrodzone[6].

Tą godnością powinniśmy żyć i postępować zgodnie z nią we wszystkich naszych działaniach. W żadnej chwili w ciągu dnia nie powinniśmy zapominać o darach, którymi zostaliśmy zaszczyceni. Nasze życie stanie się całkowicie inne, jeżeli pośród codziennych zajęć będziemy mieli na uwadze ten honor, którego dostąpiliśmy z ręki naszego Ojca Boga, że dzięki łasce nazywamy się Jego dziećmi i rzeczywiście nimi jesteśmy.

91.3 Łaska uświęcająca ubóstwia chrześcijanina i zmienia go w dziecko Boże i w świątynię Trójcy Przenajświętszej. Powinno to nieustannie znajdować odbicie w naszym działaniu: w myślach, czynach i pragnieniach, w miarę postępu w walce ascetycznej, tak żeby życie czysto ludzkie stopniowo ustępowało życiu w Chrystusie. W naszych duszach powinien się dokonać ów proces wewnętrzny, o którym mówią słowa św. Jana Chrzciciela: Trzeba, by On wzrastał, a ja żebym się umniejszał (J 3, 30). Musimy prosić Pana, by sprawił, aby coraz silniejsze było w nas dążenie do żywienia w sercu tych samych uczuć, które gościły w sercu Jezusa Chrystusa. Powinniśmy też wykorzeniać egoizm, nadmierne myślenie o sobie i wszelkie objawy wygodnictwa. Dlatego trzeba, by ci, którzy chlubią się mianem chrześcijan, nie tylko przypatrywali się Nauczycielowi jako najdoskonalszemu wzorcowi wszystkich cnót, ale też w swoich zwyczajach odzwierciedlali doktrynę i życie Jezusa Chrystusa tak, aby upodabniać się do Niego[7] w sposobie traktowania innych, we współczuciu dla cudzego cierpienia, w doskonałym wykonywaniu pracy zawodowej, naśladując trzydzieści lat życia ukrytego Chrystusa w Nazarecie.

W ten sposób w naszym życiu powtórzy się życie Jezusa, a my, dzięki przedziwnemu działaniu Ducha Świętego, będziemy coraz bardziej podobni do Niego. A celem tego życia jest całkowite upodobnienie i zjednoczenie z Chrystusem, które dokona się w Niebie. Rozważmy jednak w naszej modlitwie, że aby dojść do takiego utożsamienia się z Chrystusem, potrzebne jest bardzo jasne ukierunkowanie całego naszego życia. Musimy współdziałać z Panem w dziele naszego uświęcenia, usuwając przeszkody w działalności Ducha Świętego, starając się we wszystkim czynić to, co bardziej podoba się Bogu, tak byśmy mogli powiedzieć jak Jezus: Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło (J 4, 34). To współdziałanie z łaską, które powinno stawać się w naszym życiu rzeczywistością dzień po dniu, minuta po minucie, można ująć w trzech zasadniczych punktach: uległość natchnieniom Ducha Świętego, prowadzenie zawsze życia modlitwy przy pomocy praktyk pobożności ustalonych w kierownictwie duchowym i ustawiczne pielęgnowanie ducha pokuty – zjednoczenie z Krzyżem.

Uległość, ponieważ to Duch Święty „skłania nas do przyjęcia nauki Chrystusa i do dogłębnego jej przyswojenia; On daje nam światło do uświadomienia sobie naszego osobistego powołania oraz siłę do wypełnienia wszystkiego, czego oczekuje Bóg”[8] w naszym osobistym wzrastaniu wewnętrznym i w szerokim apostolstwie, które winniśmy prowadzić wśród naszych przyjaciół, krewnych i kolegów.

Życie modlitwy, „ponieważ oddanie, posłuszeństwo, łagodność chrześcijanina rodzą się z miłości i ku miłości są skierowane. A miłość prowadzi do obcowania, do rozmowy, do przyjaźni. Życie chrześcijańskie wymaga stałego dialogu z Bogiem Trójjedynym - i to właśnie do tej zażyłości prowadzi nas Duch Święty”[9].

Zjednoczenie z Krzyżem, „ponieważ w życiu Chrystusa Kalwaria poprzedziła Zmartwychwstanie i Pięćdziesiątnicę. I ten sam proces musi powtórzyć się w życiu każego chrześcijanina”[10] przede wszystkim poprzez przyjmowanie każdego dnia wielu przeciwności, dużych lub małych, i ofiarowanie Panu wielu innych drobnych umartwień, poprzez które jednoczymy się z Krzyżem w poczuciu współuczestnictwa w odkupieniu, oczyszczamy swoje życie i otwieramy się na zażyły i głęboki dialog z Bogiem.

Zastanówmy się dzisiaj, pod koniec naszej modlitwy, jakie jest nasze współdziałanie z łaską w zakresie tych trzech punktów, ponieważ od tego zależy rozwój w nas życia łaski. Powiedzmy Panu, że nie chcemy poprzestać na poziomie osiągniętym dzięki modlitwie, stałej obecności Boga i ofierze. Powiedzmy mu, że przy pomocy Jego łaski i opiece Najświętszej Maryi Panny nie zatrzymamy się, aż dojdziemy do celu, który nadaje sens naszemu życiu - do pełnego utożsamienia się z Jezusem Chrystusem.

 


 

[1] Bł. bp Michał Kozal, Kazanie, w: Liturgia Godzin z 14 czerwca.

[2] Katechizm Kościoła Katolickiego, 1999.

[3] Katechizm Rzymski, II, 2, 50.

[4] Pius XI, enc. Casti connubii, 1, 3.

[5] Por. Pius XI, enc. Divini illius Magistri, 1.

[6] Por. tamże; por. Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 40.

[7] Pius XII, enc. Mystici Corporis Christi.

[8] Św. Josemaría Escrivá, To Chrystus przechodzi, 135.

[9] Tamże, 136.

[10] Tamże, 137.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności