szukaj
Wyślij rozważanie na email
miałczy:
Rozważania na każdy dzień

sobota, 14 października 2017

Dwudziesty Siódmy Tydzień Zwykły – Sobota
6. MODLITWY DO MATKI JEZUSA

1. Najświętsza Panna zawsze prowadzi nas do swego Syna.
2. Różaniec św. jest umiłowaną modlitwą Maryi.
3. Owoce nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny.

36.1 Pewnego dnia Jezus przemawiał do tłumów, jak to już nieraz bywało. Nagle jakaś kobieta głośno zawołała do Niego: Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś. Jezus w tej chwili przypomniał sobie o swojej Matce i bardzo Mu się spodobała pochwała nieznanej kobiety.
     więcej..

niedziela, 15 października 2017

Dwudziesta Ósma Niedziela Zwykła
Rok A

37. ZAPROSZENI NA UCZTĘ

1. Czeka na nas niebo. Odpowiedzieć na zaproszenie Pana i pomagać innym, by nie odrzucali tego zaproszenia.
2. Zaproszenie do zażyłości z Bogiem. Nie ma uzasadnionych wymówek przed Ucztą Króla.
3. Zbawcza wola Chrystusa. Nasza gorliwość apostolska powinna ogarniać wszystkie dusze.

37.1 Liturgia dzisiejszej niedzieli ukazuje zbawienie jako królewską ucztę, na którą zaprasza nas Bóg. Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win.
     więcej..

poniedziałek, 16 października 2017

Dwudziesty Ósmy Tydzień Zwykły – Poniedziałek
40. CODZIENNY CHLEB

1. O co prosimy słowami „chleba naszego powszedniego”.
2. Chleb życia.

3. Spożywać chleb z nieba z wiarą. Komunia św.

40.1 ... Chlebem na każdy dzień jest modlitwa na rozpoczęcie dnia. „Daj nam: słowa te wyrażają głęboką ufność dzieci, które oczekują  wszystkiego od swego Ojca”. Gdy prosimy o chleb jedynie na dzisiaj, oznacza to, iż następnego ranka będziemy znów potrzebować spotkania z naszym Ojcem Niebieskim.

     więcej..

wtorek, 17 października 2017

Dwudziesty Ósmy Tydzień Zwykły – Wtorek
41. PRZEBACZENIE NASZYCH GRZECHÓW

1. Jesteśmy grzesznikami. Grzech jest zawsze obrazą Boga.
2. Pan zawsze jest gotów wybaczać. Każdy grzech może zostać odpuszczony, jeżeli grzesznik okaże skruchę.

3. Warunkiem uzyskania przebaczenia jest szczere wybaczenie innym ludziom.

41.1 Ojcze, odpuść nam nasze winy – modlimy się codziennie w Ojcze nasz.

Jesteśmy grzesznikami i jeżeli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy – pisze św. Jan w swoim Pierwszym Liście. O powszechności grzechu często mówi Stary i Nowy Testament. Codziennie musimy prosić Pana o wybaczenie naszych upadków i grzechów
     więcej..

Jedenasty Tydzień Zwykły – Wtorek
92. ŚWIĘTOŚĆ POśRóD ŚWIATA

           1. Kazanie na Górze. Powszechne powołanie do świętości.
           2. Być świętym tu i teraz. Odrzucić „mistykę gdybania”.

           3. Wzrastanie w świętości i prowadzenie owocnego apostolstwa w każdych okolicznościach.

92.1 Całe Pismo Święte stanowi jedno ciągłe wezwanie do świętości i do pełni miłości, ale w dzisiejszej Ewangelii z Mszy świętej Jezus mówi nam wyraźnie: Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski (Mt 5, 48). Chrystus nie zwraca się tylko do Apostołów, do garstki wybranych, lecz do wszystkich. Św. Mateusz zwraca uwagę, że podczas Kazania na Górze tłumy zdumiewały się Jego nauką (Mt 7, 28). Jezus nie domaga się świętości od ograniczonej grupy uczniów, którzy wszędzie Mu towarzyszyli, ale od każdego człowieka, który do Niego się zbliżył, od tłumów, wśród których były matki, robotnicy najemni, rzemieślnicy powracający z pracy, dzieci, celnicy, żebracy i chorzy. Pan wzywa każdego do naśladowania Go, bez względu na pozycję społeczną, rasę czy sytuację materialną.

Każdemu z nas z osobna, sąsiadom, kolegom z pracy lub z wydziału, ludziom idącym ulicą, Chrystus powiada: Bądźcie doskonali... i udziela nam odpowiednich łask. Nie jest to rada Nauczyciela, ale przynaglający rozkaz. „Wszyscy w Kościele, niezależnie od tego, czy też należą do hierarchii, czy są przedmiotem jej funkcji pasterskiej, powołani są do świętości, zgodnie ze słowami Apostoła: Albowiem wolą Bożą jest wasze uświęcenie[1]. „Wszyscy chrześcijanie jakiegokolwiek stanu i zawodu powołani są do pełni życia chrześcijańskiego i do doskonałości miłości”[2]. W doktrynie Chrystusa nie słyszymy wezwania do przeciętności, lecz do heroizmu, do miłości, do radosnej ofiary.

Miłość oddaje się do dyspozycji dziecku, choremu spędzającemu długie miesiące na łóżku szpitalnym, przedsiębiorcy, lekarzowi, który ma wolną tylko jedną minutę. Świętość jest owocem miłości, pragnienia zbliżenia się przy pomocy łaski do samego Nauczyciela. Chodzi o odnalezienie nowego sensu życia, tego życia pełnego radości, pracy i pojawiających się nierzadko przykrości. Świętość stawia konkretne wymagania, takie jak zwalczanie konformizmu, letniości, wygodnictwa i domaga się od nas heroizmu nie w jakichś nadzwyczajnych wydarzeniach, które prawdopodobnie nigdy nie będą naszym udziałem, lecz w niestrudzonej wierności codziennym obowiązkom.

Liturgia przytacza dzisiaj słowa św. Cypriana, który tak zachęcał chrześcijan III wieku: „Najmilsi bracia, winniśmy pamiętać i wiedzieć, że skoro nazywamy Boga Ojcem, musimy postępować jak Jego dzieci, by się Jemu podobać (...). Niechaj nasze postępowanie przystoi godności świątyń Bożych (...). A jak powiedział: Świętymi bądźcie, bo i Ja jestem święty, dlatego prosimy i błagamy, byśmy jako uświęceni w chrzcie, wytrwali w tym pierwotnym uświęceniu. I o to modlimy się codziennie”[3]. Błagajmy o to dzisiaj naszego Boga: Panie, daj nam żywe pragnienie świętości, byśmy byli przykładni w wypełnianiu swoich obowiązków, byśmy Cię kochali coraz bardziej. Pomóż nam szerzyć Twoją doktrynę wszędzie.

92.2 Pan nie zadowala się letnim życiem wewnętrznym i połowicznym oddaniem. Każdą [latorośl] (...), która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy (J 15, 2). Dlatego Nauczyciel oczyszcza swoich uczniów, dopuszczając na nich próby i przeciwności. „Jeżeli złotnik raz po raz uderza młotem w złoto, to po to, aby je oczyścić z osadu; jeżeli wygładza się metal pilnikiem, to po to, aby bardziej błyszczał. Oto, jak srebro przetopiłem cię ogniem i wypróbowałem cię w piecu utrapienia[4]. Wszelkie fizyczne lub duchowe cierpienie, które Bóg dopuszcza, służy oczyszczeniu duszy i większej płodności. Powinniśmy je zawsze traktować jako łaskę z Nieba.

Każdy czas jest dobry, by wejść na drogi świętości, by bardziej kochać Boga, wszystkie okoliczności są sprzyjające, gdyż życie wewnętrzne, przy ciągłej pomocy Ducha Świętego, na podobieństwo roślin karmi się tym, co dzieje się w naszym otoczeniu. Rośliny nie wybierają dla siebie miejsca ani gleby, lecz siewca rozsiewa nasiona, które rozwijają się tam, gdzie upadną, zamieniając we własną substancję pożyteczne pierwiastki z gleby, przy udziale wody z nieba. W ten sposób rosną i umacniają się.

My sami możemy się umocnić o wiele bardziej, gdyż to nasz Ojciec Bóg wybrał dla nas glebę i zasila nas łaskami, byśmy wydali owoc. Ziemią, w której zasadził nas Pan, jest konkretna rodzina, do której należymy, z charakterami, cnotami, wadami i sposobem bycia tworzących ją osób. Ziemią tą jest praca, którą powinniśmy kochać, aby nas uświęcała, są nią koledzy z tego samego zakładu pracy i sąsiedzi. Ziemią, w której mamy wydać owoce świętości jest kraj, region, panujący system społeczny i polityczny, nasz własny sposób bycia i nic poza tym. Właśnie tutaj, w tym środowisku, pośród świata, Pan powiada nam, że możemy i powinniśmy praktykować wszystkie cnoty chrześcijańskie i realizować wszystkie Jego wymagania. Bóg powołuje do świętości w każdych okolicznościach: w czasie wojny i pokoju, w chorobie i zdrowiu, wówczas gdy wydaje się nam, że triumfujemy, a także wtedy gdy pojawia się niespodziewana klęska, kiedy mamy wiele czasu, i kiedy ledwie jesteśmy w stanie uczynić to, co jest konieczne. Pan chce, abyśmy byli świętymi w każdej chwili. Ci, którzy nie liczą na łaskę i patrzą na sprawy czysto po ludzku, ciągle powtarzają, że to nie jest czas na świętość.

Nie łudźmy się, że w innym miejscu i w innej sytuacji, gorliwiej naśladowalibyśmy Pana i prowadzili bardziej owocne apostolstwo. Odrzućmy ową mistykę gdybania. Bóg oczekuje od nas właśnie tych owoców, które może wydać gleba, w której wzrastamy: tutaj i teraz, w zmęczeniu, chorobie, w rodzinie, pracy, z kolegami z zakładu lub ze studiów... „Porzućcie więc mrzonki, fałszywe urojenia, złudzenia, to, co ja nazywam mistyką gdybania – gdybym się nie ożenił, gdybym miał inny zawód, gdybym był zdrowszy, gdybym był młody, gdybym był stary! – a w zamian roztropnie trzymajcie się rzeczywistości bardziej materialnej i bezpośredniej, która jest tam, gdzie jest Pan (...)”[5]. W tym właśnie środowisku, przy wykorzystaniu tych konkretnych okoliczności powinna wzrastać i rozwijać się nasza miłość do Boga.

92.3 Kiedy patrzymy na życie w sposób wyłącznie ludzki, może się nam wydawać, że są chwile i sytuacje mniej odpowiednie dla wzrastania w świętości lub prowadzenia owocnego apostolstwa: podróże, egzaminy, nadmiar pracy, zmęczenie, brak entuzjazmu albo trudne środowisko, delikatne zadania zawodowe wykonywane w środowisku zlaicyzowanym lub oszczercze kampanie. Wszystko to jednak są momenty składające się na nasze zwyczajne życie: małe sukcesy i drobne prace, zdrowie i choroba, radości, smutki i troski, chwile dostatku materialnego i chwile nędzy. Pan chce, byśmy wykorzystali te możliwości dla zdobywania świętości i dla apostolstwa.

W takich okolicznościach zwracajmy większą uwagę na codzienną modlitwę osobistą, a czas na nią znajdziemy zawsze, gdyż miłość jest pomysłowa. Zwracajmy uwagę na spotkanie z Jezusem w Eucharystii i z Najświętszą Maryją Panną. Są bowiem sytuacje, kiedy potrzebujemy większej pomocy, a możemy ją otrzymać właśnie w modlitwie i w sakramentach. Wówczas cnoty stają się mocniejsze, a całe życie wewnętrzne bardziej dojrzałe.

Nie możemy też czekać na specjalne okoliczności dla apostolstwa. Każda chwila, każdy dzień są dobre. Gdyby pierwsi chrześcijanie czekali na bardziej sprzyjającą sytuację, niewielu ludzi nawróciłoby się do Boga. Zadanie to zawsze będzie wymagać odwagi i ducha ofiary. Rolnik, który się trudzi, pierwszy powinien korzystać z plonów (2 Tm 2, 6). Niezbędny jest wysiłek, wykorzystanie cnót ludzkich. W sposób szczególny apostolstwo wymaga wytrwałości: Trwajcie więc cierpliwie, bracia – mówi Apostoł Jakub, – aż do przyjścia Pana. Oto rolnik czeka wytrwale na cenny plon ziemi, dopóki nie spadnie deszcz wczesny i późny. Tak i wy bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze (Jk 5, 7-8). Siejmy więc wiele, szeroko, wielkodusznie, wytrwale, choćbyśmy nie doczekali się owoców.

Prośmy Najświętszą Maryję Pannę o czynne pragnienie świętości w aktualnych okolicznościach naszego życia. Nie czekajmy na bardziej odpowiedni czas. To jest ten właściwy czas na kochanie Boga całym sercem, całą naszą istotą.

 



[1] Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 39.

[2] Tamże, 40.

[3] Św. Cyprian, O Modlitwie Pańskiej, w: Liturgia Godzin, wtorek 11 Tygodnia Zwykłego.

[4] Św. Piotr Damiani, Listy, 8, 6.

[5] Rozmowy z Prałatem Escrivą, 116.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności