szukaj
Wyślij rozważanie na email
:
Rozważania na każdy dzień

środa, 10 lipca 2024

Czternasty Tydzień Zwykły – Środa
15. IDŹCIE DO JÓZEFA!

             1. Pomoc św. Józefa wpotrzebach duchowych i materialnych.
             2. Patronat św. Józefa nad Kościołem powszechnym i nad każdym z nas.
             3. Ite ad Ioseph! Św. Józef – mistrz życia wewnętrznego, sumienny rzemieślnik i czuły opiekun.

15.1 Wielu chrześcijan, świadomych wyjątkowego posłannictwa św. Józefa w życiu Jezusa i Maryi, poszukiwało w ciągu wieków w historii narodu żydowskiego faktów i obrazów, które by zapowiadały dziewiczego Oblubieńca Bogarodzicy.
     więcej..

czwartek, 11 lipca 2024

2. ŚW. BENEDYKTA
PATRONA EUROPY

ŚWIĘTO

1. Chrześcijańskie korzenie Europy.
2. Potrzeba nowej ewangelizacji.
3. Zadanie dla wszystkich. Czynić to, co jest w naszej mocy
.

2.1 Wykorzystując rocznicę narodzin św. Benedykta, które to wydarzenie miało miejsce piętnaście wieków temu, papież Św. Jan Paweł II przypomniał „gigantyczną pracę” tego Świętego, który w wielkiej mierze przyczynił się do powstania Europy.
     więcej..

piątek, 12 lipca 2024

Czternasty Tydzień Zwykły – Piątek
17. ROZTROPNI I POKORNI

1. Rozesłanie Dwunastu. Roztropność i pokora – cnoty prowadzące dzicie Boże
    do świętości.
2. Prośba o radę.
3. Fałszywa roztropność.

17.1 Jezus posyła Dwunastu do całego Izraela, aby głosili: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Nauczyciel daje im bardzo konkretne rady, co mają czynić i co mówić, oraz wskazuje trudności, jakie napotkają.
     więcej..

sobota, 13 lipca 2024

Czternasty Tydzień Zwykły – Sobota
18. UMIŁOWANIE PRAWDY

      1. Męstwo w ucisku. Świadczenie o Bogu i Jego nauce w sposób jasny, zdecydowany, nieustraszony.
      2. Działanie zgodnie z własnym sumieniem. Szczerość wobec samego siebie.
      3. Prawdomówność w sprawach ważnych i w rzeczach pozornie drobnych.

18.1 Ewangelia z dzisiejszej Mszy świętej zawiera nowe wezwanie Pana do życia w prawdzie. Jest ono owocem wiary pielęgnowanej w sercu bez lęku przed przeciwnościami i oczernianiem, towarzyszącymi czasem naśladowaniu Chrystusa.
     więcej..

niedziela, 14 lipca 2024

Piętnasta Niedziela Zwykła
Rok B

20. MIŁOŚĆ I SZACUNEK DLA KAPŁAŃSTWA

1. Święte kapłaństwo Ludu Bożego. Tożsamość i posłannictwo kapłana.
2. Rozesłanie Dwunastu Apostołów. Kapłan szafarzem boskich skarbów. Godność kapłana.
3. Nasza pomoc dla kapłana. Modlitwa. Szacunek dla stanu kapłańskiego.

20.1 Wszyscy ochrzczeni mogą odnieść do siebie słowa św. Pawła do chrześcijan w Efezie, które podaje dzisiejsze pierwsze czytanie: wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem.
     więcej..

poniedziałek, 15 lipca 2024

Piętnasty Tydzień Zwykły – Poniedziałek
22. RODZICE A POWOŁANIE DZIECI

1. Pełna wolność w kroczeniu za Chrystusem. Powołanie jest wielkim wyróżnieniem.
2. Pozostawienie rodziców, kiedy nadchodzi stosowny moment, jest prawem życia.

3. Pragnąć jak najlepiej dla dzieci.

22.1 Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien – czytamy w dzisiejszej Ewangelii. Kiedy dobrowolnie decydujemy się, aby iść całkowicie za Panem... muszą ustąpić wówczas inne nasze plany...
     więcej..

Jedenasty Tydzień Zwykły – Sobota
96. WSZYSTKO KU DOBREMU

1. Umiłowanie woli Bożej i zgoda z planami Bożymi wobec siebie. Pogoda ducha i nadzieja w obliczu przeciwności.
2. Ufne zawierzenie Bogu i odpowiedzialność.
3. Omnia in bonum. Wszystko służy dobru tych, którzy kochają Boga.

96.1 Wszystko, nawet najdrobniejsza rzecz we wszechświecie, istnieje tylko dlatego, że Bóg podtrzymuje ją w istnieniu. On niebo okrywa chmurami, deszcz przygotowuje dla ziemi; sprawia, że góry wypuszczają trawę [i zioła, by ludziom służyły]. On daje pokarm bydłu, pisklętom kruka to, o co wołają (Ps 147(146-147), 8-9). Całe stworzenie jest dziełem Boga, który ponadto z miłością troszczy się o wszystkie stworzenia, poczynając od ustawicznego zachowywania ich w istnieniu. „To «zachowywanie» jest w pewnym sensie nieustannym stwarzaniem (conservatio est continua creatio)”[1]. Troska i opatrzność Boga obejmuje szczególnie człowieka, który jest przedmiotem Jego upodobania.

Jezus Chrystus wciąż daje nam poznać, że Bóg jest naszym Ojcem, który chce jak najlepiej dla swych dzieci. To wszystko, czego moglibyśmy pragnąć dla siebie samych i dla tych, których najbardziej kochamy, pozostaje bardzo dalekie od planów Bożych. Bóg wie dobrze, czego potrzebujemy, a Jego spojrzenie obejmuje zarówno to życie, jak i wieczność. Nasze spojrzenie jest niedoskonałe i obejmuje krótką perspektywę. Jest rzeczą oczywistą, że szczęście i świętość polegają zasadniczo na poznaniu, umiłowaniu i pełnieniu woli Bożej, która objawia się nam w różny sposób, ale z dostateczną jasnością, w ciągu całego życia. W dzisiejszej Ewangelii Pan daje nam zalecenie, którego wypełnienie sprawi, że nasze serca napełnią się pokojem: Niemartwcie się o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom podniebnym: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi (Mt 6, 25-26). Jest to zaproszenie do przeżywania radosnej nadziei wśród codziennych zajęć. Jest rzeczą naturalną, że spotykają nas cierpienia, troski i trudy, ale powinniśmy je znosić jak dzieci Boże: bez niepotrzebnego przygnębienia, bez nadmiernego buntu lub smutku. Wiemy, że Bóg dopuszcza te wydarzenia, chorobę lub coś, co wydaje się klęską, aby nas oczyścić, by zamienić nas we współodkupujących z Chrystusem. Cierpienia i przeciwności powinny służyć naszemu oczyszczeniu, wzrastaniu w cnotach i większym miłowaniu Boga. „Czy słyszałeś z ust Mistrza przypowieść o krzewie winnym i latoroślach? – Pociesz się, wymaga od ciebie wiele, boś jest latoroślą owocującą... I przycina ci pędy, ut fructum plus afferas – abyś wydawał więcej owoców.

Oczywiście, że przycinanie i wyrywanie boli. Ale za to później – jakież wonne owoce, jakaż dojrzałość dzieł!”[2] Nie bądźmy niezadowoleni z planów Bożych. Bóg wie dobrze, co czyni i co nam zsyła.

Zastanówmy się dzisiaj, czy znosimy ze spokojem przeciwności ból, i niepowodzenie? Czy uskarżamy się albo czy dopuszczamy do siebie, chociażby na krótko, smutek lub bunt? Przyjrzyjmy się w obliczu Pana, czy fizyczne i moralne oparzenia prawdziwie zbliżają nas do naszego Ojca Boga, czy czynią nas pokorniejszymi. Nie martwcie się o swoje życie... – mówi nam dzisiaj Pan w tej chwili modlitwy.

96.2 Często nie wiemy, co jest dla nas dobre, „a jeszcze gorsze zamieszanie powoduje to, że sądzimy, iż to wiemy. Mamy własne plany związane z naszym szczęściem i zbyt często patrzymy na Boga jak na kogoś, kto pomoże nam je urzeczywistnić. Prawdziwy stan rzeczy jest całkiem przeciwny. To Bóg ma swoje plany prowadzące do naszego szczęścia i oczekuje, że pomożemy Mu je zrealizować. I jasne jest, że my nie jesteśmy w stanie ulepszyć planów Bożych”[3]. Praktyczna pewność co do tych prawd, przeżywanie ich wśród codziennych wydarzeń prowadzi do pogodnego zawierzenia, nawet w obliczu czegoś, czego nie rozumiemy, a co powoduje nasz ból i zmartwienie. Nic się nie zawali, jeżeli poszukamy schronienia w poczuciu naszego dziecięctwa Bożego: Jeśli więc ziele polne, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary? (Mt 6, 30).

Zdarza się czasem – powiada św. Tomasz – gdy lekarz przepisuje jednemu choremu wodę, a drugiemu wino, że ktoś nieobeznany z medycyną może sądzić, iż lekarz przepisuje lekarstwa na oślep. „Podobnie w odniesieniu do Pana Boga. Bóg doskonale wie, co komu jest potrzebne i dlatego właśnie na jednego, chociaż jest dobry, zsyła cierpienie, a innego, mimo że jest zły, obdarza powodzeniem”[4]. Nie powinniśmy zapominać, iż Bóg chce, byśmy byli szczęśliwi tu, na ziemi, ale jeszcze bardziej pragnie nas widzieć szczęśliwymi na zawsze z Nim, w Niebie.

Świętość polega na pełnym miłości spełnianiu woli Bożej, która wyraża się poprzez codzienne obowiązki, poprzez różne sytuacje życiowe, poprzez przyjmowanie wydarzeń zwyczajnego życia w postaci zawierzenia Bogu z całą ufnością. Ale zawierzenie to winno być czynne i odpowiedzialne, z wykorzystaniem wszelkich środków wymaganych w danej sytuacji, takich, jak pójście do lekarza, kiedy jesteśmy chorzy, podjęcie odpowiednich kroków, aby zdobyć zatrudnienie, którego tak bardzo potrzebujemy i o które się modlimy, usilna praca, by utrzymać rodzinę czy też nauka, by zdać trudny egzamin. Zawierzenie Bogu powinno iść w parze z głęboką odpowiedzialnością, która wymaga zastosowania odpowiednich środków ludzkich, gdyż często to, co ukrywamy pod wymówkami, zrzucając winę na „pech” lub „oporne środowisko”, bywa spowodowane naszą własną miernością, lenistwem, nieroztropnością, gdyż nie przewidziało się wszystkich możliwości i nie zastosowało środków wymaganych w danej sytuacji. Praca sumienna, uporządkowana, dobrze wykończona i uświęcona z biegiem czasu wydaje owoce. Jeżeli owoce te opóźniają się, to znak, że Bóg udzieli ich nam w chwili, gdy się ich nie spodziewamy i chce, byśmy uświęcali się właśnie w takich okolicznościach.

69.3 Poczucie dziecięctwa Bożego pomaga nam odkrywać, że wszystkie wydarzenia naszego życia są kierowane lub dopuszczane dla naszego dobra przez Bożą opatrzność. Bóg jest naszym Ojcem, użycza nam tego, czego najbardziej potrzebujemy i oczekuje, że będziemy potrafili dostrzec Jego ojcowską miłość zarówno w wydarzeniach sprzyjających, jak i w przeciwnościach.

Św. Paweł powiada, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra (Rz 8, 28). Ten, kto naprawdę kocha Boga, wie, iż niezależnie od tego, co się będzie działo, wszystko wyjdzie mu na dobre, jeżeli nie przestanie kochać. I właśnie dlatego, że kocha, stosuje odpowiednie środki, aby wszystko przemienić w dobro, ażeby praca, wykonana dobrze i z czystą intencją, wydała owoce świętości i apostolstwa. A po wykorzystaniu wszelkich dostępnych środków, poleca się Bogu i odpoczywa w cieniu Jego miłościwej opatrzności. „Zwróć uwagę – pisze św. Bernard – iż nie jest powiedziane, że coś ma służyć kaprysowi, ale że przyczynia się do dobra. Nie dla kaprysu, lecz dla pożytku; nie dla przyjemności, lecz dla zbawienia; nie dla zaspokojenia naszych pragnień, lecz dla naszej korzyści. W tym znaczeniu wszystko zawsze służy naszemu dobru, w tym także śmierć, nawet sam grzech (...). Czy przypadkiem nie przyczyniają się do dobra grzechy tego, kto dzięki nim staje się pokorniejszy, bardziej żarliwy, bardziej staranny, bardziej przezorny i roztropny?”[5] Po zastosowaniu dostępnych nam środków albo w obliczu wydarzeń, co do których nic nie możemy uczynić, mówmy w głębi serca: Omnia in bonumwszystko ku dobremu.

Z takim przekonaniem, które jest owocem dziecięctwa Bożego, będziemy zawsze pełni optymizmu i nadziei, pokonamy liczne trudności. „Wydaje ci się, że świat się na ciebie wali. Nie widzisz drogi wyjścia: Tym razem rzeczywiście nie możesz pokonać przeszkód.

A więc znowu zapomniałeś, że Bóg jest twoim Ojcem: wszechmocnym, wszechwiedzącym, miłosiernym Ojcem? On nie może zesłać ci nic złego. To, co cię martwi, w rzeczywistości jest dla twojego dobra, chociaż twoje cielesne oczy tego teraz nie widzą.

Omnia in bonum! - Wszystko ku dobremu! Panie, jeszcze raz i zawsze niech się dzieje Twoja wszystko wiedząca Wola!”[6]

Omnia in bonum – wszystko ku dobremu! Wszystko możemy zamienić w rzecz miłą Bogu i służącą dobru duszy. To wyrażenie św. Pawła może nam służyć jako częsty akt strzelisty, jako krótka modlitwa, która przyniesie nam pokój w trudnych chwilach.

Najświętsza Maryja Panna, nasza Matka, nauczy nas żyć z wiarą w opatrzność Bożą, jeżeli będziemy prosić Ją o to wiele razy każdego dnia. W Najsłodszym Sercu Maryi, którego święto obchodzimy w czerwcu, znajdziemy zawsze pokój, pociechę i radość.

 



[1] Św. Jan Paweł II, Audiencja generalna, 29 I 1986.
[2]
Św. Josemaría Escrivá, Droga, 70
[3]
E. Boylan, El amor supremo, Madryt 1954, t. II, s. 46.
[4]
Św. Tomasz z Akwinu, Wykład Składu Apostolskiego czuli „Wierzę w Boga”, 1, 12.
[5]
Św. Bernard z Clairvaux, O ułudzie i krótkości życia, 6.
[6]
Św. Josemaría Escrivá, Droga Krzyżowa, Stacja IX, 4.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności