Dziewiętnasty Tydzień Zwykły – Środa
60. MOC ODPUSZCZANIA GRZECHÓW
1. Obietnica i ustanowienie Sakramentu Pokuty.
2. Dziękczynienie za ten sakrament.
3. Jedynie kapłan może odpuszczać grzechy. Spowiedź sądem miłosierdzia.
60.1 Jezus zna dobrze naszą opieszałość i słabości. Dlatego ustanowił Sakrament Pokuty. Chciał, byśmy mogli prostować swoje kroki, ilekroć będzie to nam potrzebne. Pan posiadał władzę odpuszczania grzechów i często z niej korzystał: wobec kobiety pojmanej na cudzołóstwie, wobec łotra powieszonego na krzyżu, wobec paralityka w Kafarnaum... Przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło (Łk 19, 10), również w naszych czasach.
Prorocy zapowiedzieli i przygotowali ludzi na to całkowicie nowe pojednanie człowieka z Bogiem. Odzwierciedlają to słowa Izajasza: Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! – mówi Pan. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się [białe] jak wełna (Iz 1, 18). Takie było również posłannictwo Jana Chrzciciela, który przybył głosić chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Dlaczego więc niektórzy się dziwią, że Kościół głosi potrzebę spowiedzi?
Miłosierdzie Jezusa obrazuje w sposób szczególny Jego postawa wobec grzeszników. „Mam zamiary pełne pokoju, a nie zguby (Jr 29, 11), oświadczył Bóg przez usta proroka Jeremiasza. Liturgia stosuje te słowa do Jezusa, ponieważ w Nim ukazuje się nam z całą jasnością, że Bóg kocha nas w ten sposób. Nie przychodzi nas potępić, wyrzucać nam naszą nędzę czy niegodziwość: przychodzi nas zbawić, przebaczyć nam, usprawiedliwić nas, przynieść nam pokój i radość”[1]. Jezus chciał, żeby przebaczenie osiągnęli nie tylko ci, którzy spotkają Go na drogach i w miastach Palestyny, ale również ci, którzy będą przychodzić na świat przez następne wieki. Dlatego na wieki pozostawił władzę odpuszczania grzechów Apostołom i ich następcom. W sposób uroczysty Pan przyobiecał Piotrowi władzę odpuszczania grzechów, gdy ten uznał Go za Mesjasza. Nieco później, jak czytamy w dzisiejszej Ewangelii (Mt 18, 15-20), rozciągnął ją na pozostałych Apostołów: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, cokolwiek zwiążecie na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążecie na ziemi, będzie rozwiązane w niebie. Obietnica ta stała się rzeczywistością w sam dzień Zmartwychwstania: Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane (J 20, 23). Był to pierwszy podarunek Chrystusa dla Kościoła.
Sakrament Pokuty jest niezwykłym wyrazem miłości i miłosierdzia Bożego wobec ludzi. „Bóg, chociaż Go obrażamy, pozostaje naszym Ojcem; chociaż Go wprowadzamy w gniew, kocha nas nadal jako swoje dzieci. Chce tylko jednego: nie karać nas za nasze grzechy, widzieć, że się nawracamy i prosimy Go o przebaczenie”[2]. Podziękujmy Panu w naszej dzisiejszej modlitwie za ten wielki dar, jakim jest władza odpuszczania grzechów i nędzy. Teraz, w modlitwie przed Jego obliczem, możemy się zastanowić: czy nasze spowiedzi są głębokie i dobrze przygotowane?
60.2 „Sakramenty (…) są skutecznymi znakami obecności i zbawczego działania Chrystusa Pana w chrześcijańskim życiu: dają ludziom udział w Boskim życiu, zapewniając im potrzebną duchową energię”[3].
Niezrównane dobro, którego Pan nam udzielił ustanawiając Sakrament Pokuty, zawiera wiele racji, które każą nam być Mu wdzięczni i coraz bardziej kochać ten sakrament. Rozważenie tych racji pomoże nam również zadbać o częstsze przystępowanie do niego.
Przede wszystkim spowiedź jest nie tylko lekarstwem duchowym, którym dysponuje kapłan, by leczyć dusze chore, a nawet pozbawione życia łaski. To jest bardzo wiele, ale naszemu Ojcu i Bogu wydawało się to za mało. I jak ojciec z przypowieści o synu marnotrawnym nie udzielił mu przebaczenia poprzez wysłańca, ale osobiście wybiegł na jego spotkanie, tak też postępuje Pan, który wychodzi na poszukiwanie grzesznika, uobecnia się w osobie spowiednika i nas przyjmuje. Sam Chrystus poprzez kapłana rozgrzesza nas, ponieważ każdy sakrament oznacza działanie Chrystusa. W spowiedzi spotykamy się z Jezusem[4], tak jak spotkał się z Nim dobry łotr na krzyżu, jawnogrzesznica pochwycona na cudzołóstwie czy Samarytanka, Piotr po swoim zaparciu się Jezusa i wielu innych... Ponieważ odpuszczenie grzechów jest działaniem Chrystusa, jest równocześnie działaniem Jego nieodłącznego Ciała Mistycznego, którym jest Kościół.
Winniśmy dziękować również za powszechność tej władzy udzielonej Kościołowi w osobach Apostołów i ich następców. Pan jest gotów przebaczyć wszystko wszystkim i na zawsze, jeżeli widzi należytą postawę. Wszechmoc Boża – mówi św. Tomasz – wyraża się przede wszystkim w fakcie przebaczania i okazywania miłosierdzia, ponieważ udzielanie przebaczenia jest sposobem wykazania, że Bóg posiada najwyższą władzę[5].
Jezus mówi: Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie, i miały je w obfitości (J 10, 10). W spowiedzi Pan daje nam sposobność dobrego oczyszczenia duszy z wszelkiej nieczystości. „Wyobraź sobie, że Bóg chce cię napełnić miodem: jeżeli jesteś pełen octu, gdzie umieści miód? – pyta św. Augustyn. – Najpierw trzeba opróżnić naczynie (...): trzeba je wyczyścić, choćby siłą, choćby mocno trąc, by było zdolne do przyjęcia tej tajemniczej rzeczywistości”[6]. W ten sposób dzięki drobnemu wysiłkowi, jakiego wymaga częste przystępowanie do tego sakramentu, dzięki pilnemu rachunkowi sumienia, żalowi za grzechy i postanowieniu poprawy Duch Święty zapewnia nam delikatność sumienia. Oczywiście, nie sumienia chorego na skrupuły, które widzi grzech tam, gdzie go nie ma, ale wewnętrzną subtelność, która zapewnia, że będziemy się bali grzechu śmiertelnego i unikali okazji do jego popełnienia. Równocześnie sprawia On, że wzrasta w nas szczere pragnienie nienawidzenia nawet grzechu powszedniego. W ten sposób spowiedź napełnia nas nadzieją w walce, a ci, którzy do niej przystępują, doświadczają, że prawdziwie jest „sakramentem radości”[7]. Jak nie być wdzięcznym Panu za ten wyraźny dowód Jego miłosierdzia? Jak nie doceniać tego sakramentu i nie pouczać innych o jego znaczeniu?
„Ze spowiedzi świętej powinniśmy odnosić dwie korzyści: 1) do spowiedzi przychodzimy po uleczenie; 2) po wychowanie — dusza nasza potrzebuje ciągłego wychowania, jak małe dziecko (...). Dusza, która szczerze pragnie postępować w doskonałości, powinna się ściśle trzymać rad udzielanych przez kierownika duszy. Tyle świętości — ile zależności”[8]. W tym Sakramencie Pokuty Duch Święty w sposób cichy, nieustanny i skuteczny daje nam „poczucie grzechu”, uczy nas bardziej żałować, bardziej doceniać głębię obrazy Boga i wlewa w nas synowskiego ducha wynagrodzenia i zadośćuczynienia. Dlatego regularna, dobrze przygotowana, poprzedzona żalem spowiedź jest niedwuznacznym przejawem ducha pokuty. Dziękujmy Duchowi Świętemu, iż natchnął Ojców Kościoła do zachęcania nas do częstej spowiedzi[9]. Dzięki niej postępujemy w pokorze, skutecznie zwalczamy złe obyczaje aż do ich wykorzenienia, możemy stawić czoła letniości, umacniamy swoją wolę i wzrasta w nas łaska uświęcająca na mocy tegoż sakramentu[10]. „Skutki duchowe sakramentu pokuty są następujące: – pojednanie z Bogiem, przez które penitent odzyskuje łaskę; – pojednanie z Kościołem; – darowanie kary wiecznej spowodowanej przez grzechy śmiertelne; – darowanie, przynajmniej częściowe, kar doczesnych, będących skutkiem grzechu; – pokój i pogoda sumienia oraz pociecha duchowa; – wzrost sił duchowych do walki, jaką musi prowadzić chrześcijanin”[11]. Ileż dobra Pan użycza nam poprzez ten sakrament!
60.3 Władza odpuszczania grzechów została przekazana Apostołom i ich następcom. Moc odpuszczania grzechów posiada tylko ten, kto otrzymał sakrament kapłaństwa. Św. Bazyli porównywał spowiedź do pielęgnowania chorych, tłumacząc, że jak nie wszyscy znają się na chorobach ciała, podobnie też chorób duszy nie może leczyć ktokolwiek[12]. Ale w odróżnieniu od lekarzy, moc kapłana nie pochodzi z jego umiejętności ani z jego prestiżu, ani od wspólnoty, ale jest darem pochodzącym bezpośrednio od Boga, przekazywanym w sakramencie kapłaństwa. „Kapłan jest świadkiem i narzędziem Bożego Miłosierdzia! Jak ważna jest posługa konfesjonału w życiu kapłana! To właśnie w konfesjonale jego ojcostwo duchowe realizuje się w sposób najpełniejszy. To w konfesjonale każdy kapłan staje się świadkiem wielkich cudów, jakie Boże Miłosierdzie sprawia w duszy ludzkiej, która przyjmuje łaskę nawrócenia”[13].
Z woli Bożej, aby bardziej pomóc penitentowi w okazaniu szczerości i zgłębieniu korzeni jego postępowania, a także aby bronić czystości Mistycznego Ciała Chrystusa, spowiednik, który uosabia Chrystusa, winien osądzić postawę grzesznika, jgo żal i postanowienie poprawy, zanim poprzez rozgrzeszenie dopuści go do pełniejszej jedności z Kościołem. Dlatego Sakrament Pokuty jest prawdziwym sądem, któremu poddaje się grzesznik, ale jest to sąd, który ma na celu przebaczenie temu, kto uznaje się za winnego. „Spójrz, jak głębokie miłosierdzie tkwi w sprawiedliwości Bożej! – Bo w ludzkich sądach wymierza się karę temu, kto przyznał się do winy, natomiast w sądzie Bożym uzyskuje się przebaczenie. Niech będzie błogosławiony święty Sakrament Pokuty!”[14].
Kapłan nie może rozgrzeszyć tego, kto nie żywi żalu za swój grzech, kto nie chce – chociaż może – zwrócić ukradzionej rzeczy, kto nie postanawia uniknąć okazji do grzechu ani tych wszystkich, którzy nie chcą poważnie odciąć się od grzechów i naprawić swego życia. Oni sami odcinają się od źródła miłosierdzia.
Sąd Sakramentu Pokuty jest w pewien sposób wyprzedzeniem i przygotowaniem do sądu ostatecznego, który odbędzie się na końcu życia. Wówczas w chwili odpuszczenia grzechów w całej pełni zrozumiemy łaskę i miłosierdzie Boże. Nasza wdzięczność wtedy nie będzie miała granic i wyrazi się w wiecznym uwielbieniu Boga za Jego wielkie miłosierdzie. Ale Pan chce, abyśmy byli Mu wdzięczni również za życia. Dziękujmy Bogu i prośmy, by nigdy w Jego Kościele nie zabrakło świętych kapłanów, gotowych do udzielania tego sakramentu z miłością i poświęceniem.
[1] Św. Josemaría Escrivá, To Chrystus przechodzi, 165.
[2] Św. Jan Chryzostom, Homilie na Ewangelię według św. Mateusza, 22, 5.
[3] Św. Jan Paweł II, enc. Evangelium vitae, 84.
[4] Por. Sobór Watykański II, konst. Sacrosanctum Concilium, 7.
[5] Por. Św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna, I, zag. 25, art. 3.
[6] Św. Augustyn, Homiletyczny komentarz do 1 Listu św. Jana, 4.
[7] Por. Bł. Paweł VI, Audiencja generalna, 23 III 1977.
[8] Św. Faustyna Kowalska, Dzienniczek, 377.
[9] Por. Pius XII, enc. Mystici Corporis Christi, 75.
[11] Katechizm Kościoła Katolickiego, 1496.
[12] Św. Bazyli Wielki, Reguły krótsze, 288.
[13] Św. Jan Paweł II, Dar i tajemnica, Kraków 1996, s. 84.
[14] Św. Josemaría Escrivá, Droga, 309.