szukaj
Wyślij rozważanie na email
:
Rozważania na każdy dzień

środa, 14 października 2026

Dwudziesty Ósmy Tydzień Zwykły – Środa
42. POKUSA I ZŁO

1. Jezus Chrystus dopuścił do siebie kuszenie; również my będziemy przeżywać pokusy i próby.
2. Czym jest pokusa. Dobra, które może przynieść.
3. Środki do przezwyciężenia pokus.

42.1 ...Po prośbie, aby Bóg odpuścił nam grzechy, zaraz zwracamy się do Boga, by nam dał łaski niezbędne, żeby Go ponownie nie obrażać, i by nie dopuścił, żebyśmy ulegli pod ciężarem prób, gdyż „w świecie samo życie jest próbą (...).

     więcej..

czwartek, 15 października 2026

34. ŚW. TERESY OD JEZUSA
DOKTORA KOŚCIOŁA

WSPOMNIENIE

1. Potrzeba modlitwy. Jej znaczenie w życiu chrześcijańskim.
2. Obcowanie z Najświętszym Człowieczeństwem Jezusa.
3. Trudności w modlitwie.

34.1 ... W ciągu swego życia niejednokrotnie słyszała pytanie Pana: „Czego się lękasz?” I ta kobieta – w podeszłym już wieku, chora, zmęczona – odnajdywała siłę do zrealizowania swoich przedsięwzięć i przezwyciężała wszystkie przeszkody.

     więcej..

piątek, 16 października 2026

Dwudziesty Ósmy Tydzień Zwykły – Piątek
44. KWAS FARYZEUSZY

1 Obłuda faryzeuszy.
2. Chrześcijanin jest człowiekiem, który stara się żyć bez obłudy.
3. Kochać prawdę i głosić ją ludziom.

44.1 Wokół Jezusa zebrały się tak liczne tłumy, że jedni cisnęli się na drugich, przepychali się i potrącali wzajemnie. Wśród takiego zamieszania Jezus zaczął mówić do swoich uczniów, przestrzegając ich: „Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów”.
     więcej..

sobota, 17 października 2026

Dwudziesty Ósmy Tydzień Zwykły – Sobota
45. GRZECH PRZECIW DUCHOWI ŚWIĘTEMU

1. Zamknięcie na dar miłosierdzia Bożego uniemożliwia odpuszczenie grzechów.
2. Utrata „poczucia grzechu”.

3. Przy Chrystusie zrozumiemy, czym naprawdę jest grzech. Delikatność sumienia.

45.1 Św. Łukasz przytacza w dzisiejszej Ewangelii wstrząsające słowa Jezusa: Każdemu, kto mówi jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie przebaczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie przebaczone.
     więcej..

niedziela, 18 października 2026

Dwudziesta Dziewiąta Niedziela Zwykła
Rok A

46. CO BOŻEGO – BOGU

1. Chrześcijanie powinni lojalnie współpracować dla dobra społecznego.
2. Religijny wymiar życia człowieka.

3. Wiara jest potężnym światłem, które oświeca życie społeczne.

46.1 Pierwsze czytanie z dzisiejszej Mszy św. ukazuje nam, w jaki sposób Bóg wybiera swoje narzędzia zbawienia tam, gdzie zechce. Posłuży się pogańskim królem Cyrusem, żeby wyprowadzić swój lud z niewoli.

     więcej..

Dwudziesty Trzeci Tydzień Zwykły – Czwartek
97. ZASŁUGI DOBRYCH UCZYNKÓW

1. Nadprzyrodzona zapłata za dobre uczynki.
2. Zasługi Chrystusa i Maryi.

3. Ofiarowanie Bogu codziennego życia. Zdobywanie zasług dla innych.

97.1 Pan wiele razy mówi nam o zasługach, jakie przynosi nawet najmniejszy nasz uczynek, jeżeli spełniamy go dla Niego. Nawet kubek wody podany bliźniemu ze względu na Niego nie pozostanie bez nagrody. Jeżeli będziemy wierni Chrystusowi, znajdziemy w niebie wielki skarb nagromadzony przez całe nasze życie, ofiarowywane Panu dzień po dniu. Życie jest w gruncie rzeczy czasem na zdobywanie zasług, gdyż w niebie już nie można się zasłużyć, lecz korzysta się z nagrody. Nie zdobywa się też zasług w czyśćcu, gdzie dusze oczyszczają się ze śladów pozostawionych w nich przez grzechy. Te dni, które nam pozostały tu na ziemi, może już nieliczne, to jedyny czas na zdobycie zasług.

W dzisiejszej Ewangelii (Łk 6, 27-38) Pan naucza, że uczynki chrześcijan powinny przewyższać uczynki pogan, ażeby zasługiwały na nagrodę nadprzyrodzoną. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to [należy się] wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to [należy się] wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Miłość powinna obejmować wszystkich ludzi, bez żadnego wyjątku. Nie może rozciągać się jedynie na tych, którzy czynią nam dobro, którzy zachowują się wobec nas poprawnie, gdyż do tego nie jest konieczna pomoc łaski, przecież także poganie kochają tych, którzy ich kochają. Podobnie uczynki dobrego chrześcijanina są nie tylko dobre i przykładne z ludzkiego punktu widzenia, lecz ponadto miłość Boża sprawia, że są wielkoduszne i stanowią źródło zasług nadprzyrodzonych.

Pan zapewnił nas już przez proroka Izajasza: Electi mei (…) non laborabunt frustra – moi wybrani (…) nie będą się trudzić na próżno (Iz 65, 22-23), gdyż nawet najmniejszy uczynek dokonany dla Boga nie pozostanie bez owocu. Wiele z tych owoców ujrzymy już tutaj na ziemi, inne – może większość z nich – kiedy staniemy w obecności Bożej w niebie. Św. Paweł przypominał pierwszym chrześcijanom, że każdy według własnego trudu otrzyma należną mu zapłatę i wszyscy musimy stanąć przed trybunałem Chrystusa, aby każdy otrzymał zapłatę za uczynki dokonane w ciele, złe lub dobre. Teraz jest czas na zdobywanie zasług. „Wasze depozyty to wasze czyny, abyście otrzymali sumy wam należne w całości”[1] – uczy św. Ignacy Antiocheński. Zresztą już w tym życiu Pan odpłaca nam z naddatkiem.

97.2 Electi mei (…) non laborabunt frustra. Codzienne uczynki, praca, drobne przysługi wyświadczone innym ludziom, a także radości, odpoczynek, cierpienie i zmęczenie znoszone z wdziękiem i ofiarowane Panu mogą przynosić zasługi dzięki nieskończonym zasługom, które zdobył na ziemi Chrystus, gdyż z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce (J 1, 16). Do jednych darów dodawane są inne, w zależności od tego, w jaki sposób odpowiadamy na łaskę, a wszystkie one wypływają z tego samego źródła, jakim jest Chrystus, którego pełnia łask jest niewyczerpana. „On nie posiada daru otrzymanego w udziale, ale sam jest źródłem, samym korzeniem wszystkich dóbr: samym Życiem, samym Światłem, samą Prawdą. I nie zatrzymuje dla siebie bogactwa swoich dóbr, lecz udziela ich wszystkim pozostałym, a udzieliwszy ich nam, wciąż pozostaje pełen; nie umniejsza się przez to, że udziela ich innym, lecz napełniając ich i czyniąc uczestnikami wszystkich tych dóbr, sam pozostaje w stanie tej samej doskonałości”[2].

Jedna jedyna kropla Jego Krwi – naucza Kościół – wystarczyłaby dla zbawienia całego rodzaju ludzkiego. Św. Tomasz wyraził to w hymnie Adoro te devote, który wielu chrześcijan często rozważa, aby wzrastać w miłości i nabożeństwie do Najświętszej Eucharystii; Pie pellicane, Iesu Domine, me immundum munda tuo sanguine... – Dobry Pelikanie, Jezu, Panie nasz, Ty mnie nieczystego w Krwi Swej obmyj z zmaz: Wszak jedna jej kropla tak wielką ma moc, że całego świata gładzi zbrodni noc.

Najmniejszy nawet akt miłości Jezusowej dokonany w Jego dzieciństwie lub podczas pracy w Nazarecie posiadał nieskończoną wartość, pozwalającą zdobyć łaskę uświęcającą, życie wieczne i niezbędną pomoc do jego osiągnięcia wszystkim ludziom w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

Najświętsza Maryja Panna najpełniej uczestniczyła w zasługach swego Syna. Dzięki bezgrzeszności Jej zasługi były większe i miały większą wartość zasługującą aniżeli zasługi jakiegokolwiek innego stworzenia, ponieważ będąc wolną od pożądliwości i innych słabości, cieszyła się większą wolnością, a wolność jest zasadniczym fundamentem zasługi. Moc zasługiwania miały wszystkie ofiary i ciężary, które wiązały się z faktem bycia Matką Boga, od ubóstwa w Betlejem, lęku podczas ucieczki do Egiptu aż po miecz, który przeniknął Jej Serce, gdy patrzyła na cierpienia Jezusa na Krzyżu. Zasługę przyniosły też wszystkie radości, zrodzone z Jej głębokiej wiary i miłości, która obejmowała wszystko, gdyż o zasłudze nie decyduje waga czynu, lecz miłość, z jaką się go dokonuje. „Trudność, jaka jest zawarta w miłości nieprzyjaciela, przyczynia się bowiem do pojęcia zasługi tylko o tyle, o ile ujawnia się dzięki temu doskonałość miłości nadprzyrodzonej, która przezwycięża tę trudność. Gdyby więc miłość nadprzyrodzona była tak doskonała, że usunęłaby całą trudność, to przyniosłaby jeszcze większą zasługę”[3] – uczy św. Tomasz z Akwinu. Taka właśnie była miłość Maryi.

Częste rozpamiętywanie nieskończonych zasług Chrystusa, które są źródłem naszego życia duchowego powinno sprawiać nam wielką radość. Także przypatrywanie się łaskom, które zyskała dla nas Najświętsza Maryja Panna, umocni nadzieję i skutecznie ożywi nas w chwilach zniechęcenia lub zmęczenia. Pamięć o łaskach zyskanych przez Nią dla nas będzie nam pocieszeniem, kiedy osoby, które chcemy doprowadzić do Chrystusa nie odpowiadają na nasze starania, a my zdajemy sobie sprawę z potrzeby zdobycia za nie zasług. „Powiedziałeś mi: «Widzę, że bez cudu łaski jestem niezdolny nie tylko do tego, by iść dalej tą drogą, lecz również do zbawienia siebie samego – o, biedna moja dusza! Jestem oziębły i, co gorsza, prawie że obojętny, jakbym był w «swojej sprawie» widzem, którego nie obchodzi to, co ogląda. Czyżby te dni były bezpłodne?

A jednak moja Matka jest moją Matką, a Jezus jest – czy mogę tak powiedzieć? – moim Jezusem! I są dusze święte, które właśnie w tej chwili modlą się za mnie».

- Idź dalej z Matką swoją, trzymając się mocno Jej ręki – odpowiedziałem ci – i «odważ się» powiedzieć Jezusowi, że jest twój. W swej dobroci napełni On twoją duszę jasnym światłem”[4].

97.3 Electi mei (…) non laborabunt frustra. Zasługa oznacza prawo do zapłaty za wykonaną pracę, a wszystkie nasze uczynki powinny być zasługujące tak, aby całe nasze życie było czasem zdobywania zasług. Teologia uczy[5], że zasługa we właściwym tego słowa znaczeniu (meritum de condigno) oznacza uczynek, za który należy się wynagrodzenie sprawiedliwe lub przynajmniej uzgodnione na mocy obietnicy. W ten sposób w porządku naturalnym pracownik zasługuje na swoją zapłatę. Istnieje także inna zasługa, której podstawą jest pewnego rodzaju odpowiedniość, którą zwykło się nazywać z uznania (meritum de congruo), za którą należy się wynagrodzenie nie mieszczące się w duchu ścisłej sprawiedliwości ani nie w wyniku obietnicy, lecz przyznawane z racji przyjaźni, szacunku, uznania. W ten sposób, w porządku naturalnym żołnierz, który wyróżnił się w walce za swą odwagę zasługuje na odznaczenie. Samo bycie żołnierzem wymaga wprawdzie od niego tej odwagi, ale jeśli mógł ustąpić, a nie ustąpił, jeżeli mógł się ograniczyć do wykonania swego zadania, a poświęcił się całkowicie, to jego wielkoduszność zasługuje na obfite wynagrodzenie wykraczające poza zapłatę przewidywaną za dany czyn.

„Możemy zasługiwać przed Bogiem jedynie w następstwie dobrowolnego zamysłu Boga, by włączyć człowieka w dzieło swojej łaski. Zasługa jest przede wszystkim dziełem łaski Bożej, a następnie współpracy człowieka. Zasługa człowieka powraca do Boga”[6]. W porządku nadprzyrodzonym, na mocy miłości Boga nasze uczynki zasługują na wynagrodzenie, które wykracza poza wszelkie honory tego świata. Chrześcijanin w stanie łaski, wypełniając obowiązki życia codziennego, uzyskuje wzrost łaski w swojej duszy i życie wieczne. Niewielkie bowiem utrapienia nasze obecnego czasu gotują bezmiar chwały przyszłego wieku dla nas (2 Kor 4, 17-18).

Nasze codzienne uczynki przynoszą nam zasługę, jeżeli spełniamy je dobrze i z czystością intencji, jeżeli ofiarujemy je Bogu na początku dnia, podczas Mszy świętej albo na początku i pod koniec pracy. Są one szczególnie zasługujące, jeżeli jednoczymy je z zasługami Chrystusa i Najświętszej Maryi Panny. Zdobywamy dla siebie w ten sposób łaski o nieskończonej wartości, które wyjednał nam Pan, głównie na Krzyżu, i Jego Najświętsza Matka, która w sposób szczególny była z Nim Współodkupicielką. Nasz Ojciec, Bóg, przyjmuje te czyny jako naznaczone piętnem nieskończoności. Stajemy się przez nie solidarni z zasługami Chrystusa.

Czy mając świadomość tej nadprzyrodzonej rzeczywistości, staramy się wszystko ofiarować Panu? Czy ofiarujemy Mu nasze sprawy codzienne i, jeżeli takie się zdarzą, sytuacje bardziej nadzwyczajne i trudne: ciężką chorobę, prześladowanie, bądź oszczerstwa? Zwłaszcza wtedy powinniśmy pamiętać o tym, co przeczytaliśmy we wczorajszej Ewangelii (Łk 6, 20-26): cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Są to chwile odpowiednie ku temu, by bardziej okazywać Panu miłość, by bardziej się z Nim jednoczyć.

W doskonałym wykonywaniu naszej pracy będzie nam również pomocna świadomość, że przez zasługę z uznania, zasadzającą się na przyjaźni z Panem i przez te uczynki, dokonane dzięki łasce Bożej z miłością, w sposób po ludzku doskonały i z myślą o chwale Bożej, możemy wysłużyć nawrócenie się syna, brata, przyjaciela. Właśnie w ten sposób postępowali święci. Wykorzystajmy wszystkie nadarzające się sposobności, by pomóc innym w ich drodze do nieba. Z większym zainteresowaniem i determinacją pomagajmy tym, których Bóg postawił obok nas w tym życiu i którzy w większym stopniu potrzebują tego wsparcia duchowego.



[1] Św. Ignacy Antiocheński, Do Polikarpa, VI, 2.
[2] Św. Jan Chryzostom, Homilie na Ewangelię wg św. Jana, 14, 1.
[3] Św. Tomasz z Akwinu, O miłości nadprzyrodzonej (De caritate), art. 8, ad. 17.
[4] Św. Josemaría Escrivá, Kuźnia, 251.
[5] Por. hasło Zasługa w: G. O’Collins SJ, E. G. Farrugia SJ, Leksykon pojęć teologicznych i kościelnych, Kraków 2002.
[6] Katechizm Kościoła Katolickiego, 2025.
Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności