szukaj
Wyślij rozważanie na email
miałczy:
Rozważania na każdy dzień

piątek, 15 lutego 2019

Piąty Tydzień Zwykły – Piątek
41. DOBRZE UCZYNIŁ WSZYSTKO

1. Jezus czyniący wszystko dobrze.
2. Tylko dobrze wykonana praca może być ofiarowana Bogu.
3. Doskonałe wykonanie pracy modlitwą do Boga. Dbałość o drobiazgi w pracy.

41.1 Ewangelie często mówią o uczuciach i słowach podziwu, który budził Pan podczas swego życia na ziemi... Wśród wielu pochwał wypowiedzianych pod adresem Jezusa, jest taka wypowiedź, która w pewien sposób zawiera wszystkie pozostałe.... bene omnia fecit, dobrze wszystko uczynił
     więcej..

sobota, 16 lutego 2019

 Piąty Tydzień Zwykły – Sobota

42. MATKA MIŁOSIERDZIA

1. Miłosierne rozmnożenie chleba. Maryja Matką miłosierdzia.
2. Uzdrowienie chorych. Ucieczka grzeszników.
3. Pocieszycielka strapionych. Wspomożenie wiernych.

42.1 Za Jezusem szła wielka rzesza ludzi tak zafascynowanych Jego nauczaniem, że opuszczali miasta i wioski i szli za Nim, nie mając co jeść. Pan zawołał wówczas swoich uczniów i powiedział im: „Żal Mi tego tłumu, bo już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. I jeśli ich puszczę zgłodniałych do domu, zasłabną w drodze, bo niektórzy z nich przyszli z daleka”.
     więcej..

niedziela, 17 lutego 2019

Szósta Niedziela Zwykła
ROK C

45. POKORA I UFNOŚĆ W BOGU

        1. Jedynie człowiek pokorny może prawdziwie ufać Panu.
        2. Pycha.
        3. Ćwiczyć się w cnocie pokory.

45.1 Boże, bądź dla mnie skałą schronienia, warownią, która ocala – modlimy się w mszalnej antyfonie na wejście Bóg jest mocą i bezpieczeństwem pośród wielkiej słabości, którą spotykamy wokoło i w sobie samych. On jest podporą w każdej chwili, w każdym okresie życia i w każdej sytuacji.
     więcej..

poniedziałek, 18 lutego 2019

Szósty Tydzień Zwykły – Poniedziałek
46. OFIARA ABLA

1. Ofiara Abla i Kaina. Bogu należy oddać wszystko, co najlepsze.
2. Godność przedmiotów kultu i wielkoduszność ofiar.
3. Miłość do Jezusa w tabernakulum.

46.1 Księga Rodzaju mówi, że Abel składał Panu pierwociny ze swej trzody, a jego ofiara była miła Bogu. Na ofiarę Kaina zaś nie chciał patrzeć, ponieważ nie ofiarował Mu najlepszych swoich płodów. Abel był „sprawiedliwy”, czyli święty i pobożny. O lepszej ofierze Abla decyduje nie jej obiektywna jakość, lecz jego oddanie i wielkoduszność.

     więcej..

wtorek, 19 lutego 2019

Szósty Tydzień Zwykły – Wtorek
47. ZBAWCZE POSŁANNICTWO KOŚCIOŁA

           1. Arka Noego. Kościół miejscem zbawienia ustanowionym przez Jezusa Chrystusa.
           2. Modlitwa za Papieża i Kościół. Strzec się „złego kwasu”.
           3. Chrześcijanie narzędziami zbawienia we własnym otoczeniu.

47.1 Księga Rodzaju powiada, że kiedy Pan Bóg widział, jak wielka jest niegodziwość ludzi i że ich usposobienie jest wciąż złe, żałował, że stworzył człowieka. Postanowił więc zetrzeć go z powierzchni ziemi. Ale raz jeszcze Bóg okazał cierpliwość i postanowił zbawić rodzaj ludzki w osobie Noego...
     więcej..

środa, 20 lutego 2019

 Szósty Tydzień Zwykły – Środa
48.
CZYSTOŚĆ WZROKU

1.  Uzdrowienie niewidomego z Betsaidy. Czystość spojrzenia i strzeżenie wzroku.
2. 
Odwaga nieuczestniczenia w rozrywkach sprzecznych z wiarą i nauką chrześcijańską.

3. Zachowanie czystości serca poprzez życie licujące z godnością dziecka Bożego.

48.1 Gdy Jezus przybył wraz z uczniami do Betsaidy, przyprowadzono do Niego niewidomego, żeby go dotknął. Pan ujął niewidomego za rękę i wyprowadził poza wieś. Tam zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał, czy coś widzi. Niewidomy podniósł wzrok i powiedział: Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam [ich] niby drzewa”.

     więcej..

Piąty Tydzień Zwykły – Środa
39. GODNOŚĆ PRACY

1. Boże przykazanie pracy jako błogosławieństwo, a nie kara. Dzięki Chrystusowi praca ma znaczenie zbawcze.
2. Prestiż zawodowy. Lenistwo wielkim wrogiem pracy.
3. Cnoty wymagane dla dobrej pracy. Znaczenie pracy matek.

39.1 Po stworzeniu ziemi i zapełnieniu jej wszelkimi bogactwami Bóg wziął człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał (Rdz 2, 15), czyli aby pracował. Pan, który uczynił człowieka na swój obraz (Rdz 1, 27), chciał także, aby człowiek miał udział w Jego mocy stwórczej i przekształcał materię, wydobywał zawarte w niej skarby i by zamknął piękno w dziełach swoich rąk. „Znakiem «zażyłości» człowieka z Bogiem jest to, że Bóg umieszcza go w ogrodzie. Człowiek żyje w nim, aby «uprawiał go i doglądał»; praca nie jest ciężarem, ale współpracą mężczyzny i kobiety z Bogiem w doskonaleniu stworzenia widzialnego”[1]. Praca w żadnej mierze nie była karą, lecz przeciwnie: „godnością życia i obowiązkiem nałożonym przez Stwórcę, ponieważ człowiek został stworzony ut operaretur, aby pracował. Praca jest środkiem, poprzez który człowiek staje się uczestnikiem stworzenia i dlatego nie tylko posiada godność samą w sobie, lecz także jest narzędziem do zdobywania doskonałości ludzkiej – ziemskiej – i doskonałości nadprzyrodzonej”[2].

To Boże przykazanie istniało już, zanim nasi pierwsi rodzice zgrzeszyli. Grzech pierworodny dodał do pracy zmęczenie i wyczerpanie, ale praca sama w sobie pozostaje czymś szlachetnym, godnym, ponieważ jest uczestnictwem w stwórczej mocy Boga, chociaż „teraz towarzyszą jej udręki i cierpienia, bezowocność i zmęczenie. Nadal pozostaje darem Bożym i zadaniem, które należy wykonywać w trudnych warunkach, podobnie jak świat nadal pozostaje światem Bożym, ale też światem, w którym już nie słyszy się wyraźnie głosu Bożego”[3].

Praca jest błogosławieństwem, dobrem, które odpowiada godności człowieka i ją wzbogaca[4]. „źródło przeświadczenia o tym, że praca stanowi podstawowy wymiar bytowania człowieka na ziemi, znajduje Kościół już na pierwszych stronach Księgi Rodzaju”[5].

Dzięki Chrystusowi, podczas lat życia ukrytego w Nazarecie i podczas trzech lat działalności publicznej, praca zyskała znaczenie zbawcze. Wraz z Odkupieniem bolesne aspekty pracy nabrały wartości uświęcającej dla wykonujących ją i dla całej ludzkości. Pot i zmęczenie ofiarowane z miłością stają się skarbem świętości, gdyż praca wykonywana z miłości do Boga oznacza udział człowieka nie tylko w dziele Stworzenia, lecz także Odkupienia. Każda praca niesie ze sobą pewne zmęczenie i wyczerpanie, które możemy ofiarować Panu jako przebłaganie za ludzkie winy. Przyjęcie z pokorą tej cząstki wysiłku, której nie może usunąć nawet najlepsza organizacja pracy, oznacza współpracę w oczyszczaniu naszego rozumu, woli i uczuć[6].

Zastanówmy się dzisiaj podczas naszej modlitwy, czy nie narzekamy zbyt często w pracy: w biurze, w warsztacie, przy wykonywaniu prac domowych lub w szkole. Odpowiedzmy w obliczu Pana, czy ofiarujemy zmęczenie i znużenie w celach szlachetnie ambitnych. Upewnijmy się, czy owe mniej przyjemne aspekty każdej pracy stanowią dla nas chrześcijańskie umartwienie, które nas oczyszcza i które możemy ofiarować za innych.

39.2 Praca jest talentem otrzymanym przez człowieka, by przynosił owoce. Praca jest także „świadectwem godności człowieka, jego panowania nad stworzeniem. Jest okazją do rozwoju własnej osobowości. Jest więzią jedności z innymi ludźmi; źródłem utrzymania własnej rodziny; sposobem przyczyniania się do ulepszenia społeczeności, w której żyjemy i do postępu całej ludzkości”[7]. Dla chrześcijanina ponadto praca dobrze wykonana jest okazją do osobistego spotkania z Jezusem Chrystusem i środkiem do tego, by wszystkie obszary naszej rzeczywistości były kształtowane w duchu Ewangelii.

Aby „człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem”[8] poprzez pracę, aby praca była środkiem i okazją do miłości Chrystusa i głoszenia Go innym ludziom, trzeba spełnić szereg warunków ludzkich takich jak: staraność w jej wykonywaniu, wytrwałość, punktualność, prestiż i kompetencja zawodowa. Natomiast małe zainteresowanie tym, co się robi, niekompetencja lub nieobecność w pracy są nie do pogodzenia z autentycznie chrześcijańskim sensem życia. Pracownik niedbały lub niezaangażowany, niezależnie od miejsca zajmowanego w społeczeństwie, obraża na pierwszym miejscu godność własnej osoby i tych, dla których przeznaczone są owoce jego źle wykonanej pracy. Obraża społeczeństwo, w którym żyje, gdyż w nim znajduje w jakiś sposób odbicie wszelkie dobro lub zło jednostek. Praca źle wykonana, niedbała, spóźniona lub pełna niedoróbek nie tylko jest uchybieniem lub grzechem przeciw cnocie sprawiedliwości, lecz także przeciw miłości, z powodu złego przykładu i szkodliwych następstw takiej postawy.

Wielkim nieprzyjacielem pracy jest lenistwo, które wyraża się w różny sposób. Leniwym jest nie tylko ten, kto traci czas nic nie czyniąc, lecz także ten, kto wykonuje wiele rzeczy, ale nie realizuje do końca konkretnego zadania, to znaczy wybiera swoje zajęcia w zależności od kaprysu chwili lub wykonuje je opieszale, albo zmienia, bądź porzuca zajęcie, zniechęcony drobnymi trudnościami. Człowiek leniwy jest przyjacielem „początków”, ale jego wstręt do ofiary, jakiej wymaga ciągła i głęboka praca, uniemożliwia mu położenie „ostatnich cegieł” i dobre wykonanie do końca tego, co zaczął.

Jeśli chcemy naśladować Chrystusa, powinniśmy się starać o zdobycie odpowiedniego przygotowania zawodowego, które potem należy doskonalić przez wszystkie lata wykonywania zawodu. Matka, która poświęca się dzieciom, musi umieć prowadzić dom, być dobrą zarządczynią dochodów i dóbr domowych. Musi starać się, by dom był przyjemny, urządzony bardziej ze smakiem, aniżeli z luksusem, żeby cała rodzina czuła się w nim dobrze. Musi znać charakter swoich dzieci i męża oraz w odpowiednim momencie stawiać owe trudne problemy, które można rozwiązać. Winna być mocna, a równocześnie słodka i prosta. Potrafi spełniać to zadanie profesjonalnie, trzymając się stałego rozkładu godzin, nie tracąc czasu na niekończące się rozmowy, unikając włączania telewizji nie w porę... Student, jeśli chce być dobrym chrześcijaninem, musi być dobrym studentem, chodzić na wykłady, dokonywać zaliczeń w terminie, utrzymywać porządek w notatkach, właściwie przeznaczać czas dla każdego przedmiotu. Równie kompetentni powinni być architekci, sekretarki, modystki i przedsiębiorcy. „Chrześcijanin, zaniedbujący swoje obowiązki doczesne, zaniedbuje swoje obowiązki wobec bliźniego, co więcej, wobec samego Boga i naraża na niebezpieczeństwo swoje zbawienie wieczne”[9]. Zagubił drogę w istotnej materii, a jeżeli się nie zmieni, nie będzie mógł spotkać się z Panem.

Patrzmy na Jezusa, jak wykonuje swoją pracę w warsztacie Józefa i zastanówmy się, czy nasze środowisko zna nas z dobrze wykonywanej pracy.

39.3 Prestiż zawodowy zdobywa się w trakcie codziennej pracy: cichej, dokładnej do ostatniego szczegółu, wykonanej sumiennie, w obecności Bożej, bez przywiązywania nadmiernej wagi do tego, żeby nasz wysiłek był widziany przez ludzi. Ów prestiż w pracy zawodowej, w urzędowaniu, w nauce natychmiast oddziaływuje na kolegów i przyjaciół. Kiedy staramy się zbliżyć ich do Boga, nasze słowa posiadają wówczas wagę i autorytet, a przykład kompetentnej pracy pomoże im poprawić się w wykonywaniu ich obowiązków zawodowych. Zawód zamienia się w piedestał Chrystusa, na którym jest On widziany z daleka.

Prócz prestiżu zawodowego Pan domaga się od nas innych cnót: ducha uprzejmej i pełnej poświęcenia służby, prostoty i pokory, byśmy nie udawali ważnych, pogody ducha – by intensywna praca nie zamieniła się w aktywizm – odkładania zajęć i trosk na bok, kiedy nadchodzi chwila poświęcona modlitwie lub potrzeba pomocy w rodzinie, wysłuchania żony, męża, dzieci, rodziców i przyjaciół. „Mówiąc o pracy w odniesieniu do rodziny, trzeba podkreślić ważność i ciężar pracy kobiet wewnątrz rodziny. Praca ta powinna być gruntownie dowartościowana. Trud każdej kobiety związany z wydaniem na świat dziecka, z jego pielęgnowaniem, karmieniem, wychowywaniem, zwłaszcza w pierwszych latach, jest tak wielki, że nie może mu dorównać żadna praca zawodowa. Trzeba, ażeby fakt ten odzyskał należna zrozumienie w obrębie obowiązującego prawa pracy”[10].

Praca nie powinna wypełniać dnia w taki sposób, żeby zajmowała czas należny Bogu, rodzinie, czy przyjaciołom. Byłoby to oznaką, że już się nie uświęcamy, lecz szukamy w pracy samych siebie. Byłaby to inna forma zniszczenia owego „daru Bożego”. Tego rodzaju deformacja jest może najniebezpieczniejsza w naszych czasach, a to z powodu przesadnych wymogów, stawianych w różnych rodzajach pracy. Jako zwyczajni i prości chrześcijanie pośród świata nie możemy zapominać, że powinniśmy codziennie spotykać się z Chrystusem w toku naszych prac i poprzez te prace.

Zwróćmy się do św. Józefa z prośbą, aby nas nauczył dobrego wykonywania naszej pracy zawodowej. „Józef bez wątpienia wyciągał z kłopotów wielu ludzi poprzez swoją dobrze wykonaną pracę. Jego praca zawodowa była zajęciem skierowanym ku służbie, dla uprzyjemniania życia pozostałych rodzin z wioski; towarzyszył jej uśmiech, miłe słowo, komentarz wypowiedziany niby mimochodem, ale przywracający wiarę i radość temu, kto niemal je utracił”[11]. Przy Józefie odnajdziemy Maryję.

 



[1] Katechizm Kościoła Katolickiego, 378.
[2]
Św. Josemaría Escrivá, List, 31 V 1954.
[3]
M. Schmaus, Teología dogmática, Madryt 1959, t. II.
[4]
Por. Św. Jan Paweł II, enc. Laborem exercens, 9.
[5]
Tamże, 4.
[6]
Por. Kard. St. Wyszyński, Duch pracy ludzkiej, Warszawa 2000, s. 66.
[7]
Św. Josemaría Escrivá, To Chrystus przechodzi, 47.
[8]
Św. Jan Paweł II, dz. cyt, 9.
[9]
Sobór Watykański II, konst. Gaudium et spes, 43.
[10]
Św. Jan Paweł II, List do rodzin Gratissimam sane, 17.
[11]
Św. Josemaría Escrivá, dz. cyt., 51.


Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności