Piąty Tydzień Wielkanocny – Piątek

80. ZNACZENIE PRZYJAŹNI

1. Jezus najlepszym Przyjacielem. Prawdziwy sens przyjaźni.

2. Przyjaźń wielkim dobrem ludzkim i nadprzyrodzonym. Cechy prawdziwej przyjaźni.

3. Apostolstwo wśród przyjaciół.

80.1 „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi (...). Już was nie nazywam sługami (...), ale nazwałem was przyjaciółmi” (J 15, 13-15) – mówi Pan w Ewangelii mszalnej.

Jezus jest naszym przyjacielem. W Nim Apostołowie znaleźli najlepszą przyjaźń. Był kimś, kto ich kochał, z kim mogli się dzielić swymi troskami i radościami, rozmawiać, komu mogli zawierzyć z całą ufnością. Dobrze rozumieli jego słowa: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem (J 13, 34). Siostry Łazarza, chcąc skłonić Go do odwiedzin, każą mu przekazać, że jego przyjaciel jest chory. Był to najmocniejszy argument.

Jezus szukał przyjaźni i zachęcał do niej tych wszystkich, których spotkał na drogach Palestyny. Rozmawiał z nimi, aby dotrzeć do głębi ich dusz i napełnić je miłością. Poza swoją nieskończoną miłością do wszystkich ludzi, wobec niektórych żywił też uczucie przyjaźni. Tymi osobami byli Apostołowie, Józef z Arymatei, Nikodem, Łazarz i jego rodziny. Nawet Judaszowi nie odmówił tytułu przyjaciela w momencie, gdy ten oddawał Go w ręce nieprzyjaciół. Bardzo cenił przyjaźń swoich przyjaciół; po zaparciu się Piotra zapytał go: „Czy kochasz Mnie?” (J 21, 17). Czy jesteś moim przyjacielem? Czy mogę ci ufać? I powierzył mu swój Kościół: „Paś owce moje”.

„Chrystus, Chrystus zmartwychwstały, towarzyszy nam, jest Przyjacielem. Jest towarzyszem, który pozwala się zauważyć jedynie pośród cierni, ale którego rzeczywistość napełnia całe nasze życie i sprawia, że pragniemy Jego ostatecznego towarzystwa”[1]. On, który podzielał nasze życie, pragnie także podzielać nasze ciężary: Ja was pokrzepię (Mt 11, 28)mówi do nas wszystkich. To On sam gorąco pragnie, żebyśmy dzielili z Nim Jego chwałę przez całą wieczność.

Jezus Chrystus jest „Przyjacielem, który nigdy nie zdradza”[2]. Kiedy przychodzimy na spotkanie z Nim, na rozmowę, jest zawsze gotowy, oczekuje nas z tą samą serdecznością, chociaż często spotyka się z ludzkim zapomnieniem i oziębłością. On zawsze pomaga, zawsze dodaje otuchy, zapewnia pociechę w każdej sytuacji.

Przyjaźń z Panem, która rodzi się i umacnia w modlitwie i w godnym przyjmowaniu sakramentów, pozwala nam lepiej zrozumieć znaczenie ludzkiej przyjaźni, którą Pismo święte nazywa skarbem: Wierny przyjaciel potężną obroną, kto go znalazł, skarb znalazł. Za wiernego przyjaciela nie ma odpłaty, ani równej wagi za wielką jego wartość (Syr 6, 14-15). Apostołowie nauczyli się od Chrystusa prawdziwego znaczenia przyjaźni. Dzieje Apostolskie pokazują nam, że święty Paweł miał wielu przyjaciół, których czule kochał, tęsknił za nimi, gdy byli nieobecni, i cieszył się, kiedy otrzymywał od nich wiadomości. Starożytność chrześcijańska pozostawiła nam świadectwa wielkich przyjaźni wśród pierwszych braci w wierze.

80.2 Codzienna rozmowa i przyjaźń z Jezusem Chrystusem skłania nas ku postawie otwartej, wyrozumiałej, która umożliwia posiadanie przyjaciół. Modlitwa sublimuje duszę i czyni ją zdolną do zrozumienia innych, zwiększa wspaniałomyślność, optymizm, serdeczność we współżyciu i wdzięczność – cnoty, które ułatwiają chrześcijaninowi drogę przyjaźni.

Prawdziwa przyjaźń jest bezinteresowna, gdyż bardziej polega na dawaniu niż na otrzymywaniu. Nie szuka własnej korzyści, lecz korzyści przyjaciela: „Prawdziwy przyjaciel nie może mieć dla swego przyjaciela dwu twarzy: przyjaźń, jeżeli ma być wierna i szczera, wymaga wyrzeczeń, prawości, wzajemności przysług, usług szlachetnych i godziwych. Przyjaciel jest mocny i szczery w miarę jak zgodnie z nadprzyrodzoną roztropnością wspaniałomyślnie myśli o innych, nie wahając się przed osobistym poświęceniem. Od przyjaciela oczekuje się wzajemności w klimacie zaufania, który powstaje wraz z prawdziwą przyjaźnią. Oczekuje się od niego uznania nas takimi, jacy jesteśmy, a kiedy zachodzi potrzeba, również zdecydowanej obrony”[3]. Aby istniała prawdziwa przyjaźń, niezbędna jest wzajemność. Uczucie i życzliwość powinny być wzajemne[4]. Prawdziwa przyjaźń zawsze zmierza ku temu, aby być silniejszą. Nie pozwala się zniszczyć przez zawiść, nie ulega ochłodzeniu z powodu podejrzeń, wzrasta wśród trudności. Wzajemność wzrasta do tego stopnia, że przyjaciela traktuje się jak samego siebie. Dobrze powiedział o swym przyjacielu ten, kto go nazwał połową swojej duszy. Wówczas w sposób naturalny dokonuje się dzielenie radościami i smutkami.

Przyjaźń jest dobrem ludzkim, jest okazją do rozwoju wielu cnót ludzkich, ponieważ stwarza „harmonię uczuć i smaków, która odcina się od miłości zmysłowej, lecz w zamian wzmaga do najwyższego stopnia, do heroizmu, oddanie się przyjaciela przyjacielowi. Wierzymy – mówił Paweł VI – że spotkania (...) dają duszom szlachetnym i cnotliwym okazję do cieszenia się z tego ludzkiego i chrześcijańskiego związku, który nazywa się przyjaźnią. To zakłada i rozwija wielkoduszność, bezinteresowność, sympatię, solidarność, a w sposób szczególny, możliwość wzajemnych poświęceń”[5].

Dobry przyjaciel nie opuszcza w trudnościach, nie zdradza, nigdy nie mówi o nas źle, ani też nie pozwala na krytykowanie nas pod naszą nieobecność, ponieważ występuje w naszej obronie. Przyjaźń oznacza szczerość, zaufanie, dzielenie się smutkami i radościami, dodawanie otuchy, niesienie pociechy, pomaganie przykładem.

80.3 Przez wieki przyjaźń stanowiła drogę, która zbliżała wielu ludzi równocześnie do siebie nawzajem i do Boga, zapewniając im Niebo. Przyjaźń jest prostą i naturalną drogą, która usuwa wiele przeszkód i trudności. Pan często posługiwał się przyjaźnią, aby dać siebie poznać. Pierwsi z tych, którzy Go poznali, przekazali tę dobrą nowinę swoim przyjaciołom. Andrzej pociągnął za sobą Piotra, swego brata, Filip – swego przyjaciela Natanaela. Jan zapewne doprowadził do Pana swego brata Jakuba.

W ten sposób, za pośrednictwem braci, rodziców i dzieci, sług, panów i przyjaciół, w pierwszym okresie chrześcijaństwa upowszechniała się wiara. Przyjaźń jest wyjątkowo cenną podstawą poznania Chrystusa, ponieważ jest naturalnym sposobem dzielenia się uczuciami, smutkami i radościami tych, którzy są bliscy z tytułu pokrewieństwa, wspólnej pracy, czy zainteresowań.

Cechą przyjaźni jest dawanie przyjacielowi tego, co się ma najlepsze. Naszą najwyższą wartością, której z niczym nie da się porównać, jest Chrystus. Nie żywilibyśmy prawdziwej przyjaźni, gdybyśmy nie podzielili się darem naszej wiary chrześcijańskiej. Nasi przyjaciele powinni w nas widzieć chrześcijan, którzy pragną podążać z bliska za Chrystusem. Powinni znaleźć w nas oparcie i siłę oraz nadprzyrodzony sens swojego życia. Pewność, że znajdą w nas zrozumienie i zainteresowanie skłoni ich do ufnego otwarcia swego serca, gdyż będą przekonani, że się ich kocha i chce się im pomóc. Powinniśmy pamiętać o tym wśród codziennych zadań, starając się świecić przykładem w pracy lub w nauce, szerzyć przyjaźń, być otwartym w rozmowie i kierować się zawsze miłością.

Przyjaźń każe nam wprowadzać naszych przyjaciół w prawdziwe życie chrześcijańskie, jeżeli są dalecy od Kościoła, lub starać się, żeby powrócili na tę drogę, jeżeli przestali praktykować otrzymaną wiarę. W ten sposób cierpliwie i wytrwale, bez pośpiechu, lecz nieustannie będą się przybliżać do Pana, który na nich czeka. Czasami możemy spędzić z nimi krótką chwilę na modlitwie, spełnić dobry uczynek odwiedzając chorego lub osobę potrzebującą, możemy ich poprosić, by towarzyszyli nam podczas nawiedzenia Najświętszego Sakramentu. W stosownym momencie powiemy im o sakramencie miłosierdzia Bożego - spowiedzi, i pomożemy się do niej przygotować. I tak szczera przyjaźń stanie się podstawą apostolstwa! „Słowa w porę szeptane do ucha przyjacielowi, który się chwieje; ukierunkowująca rozmowa, którą odpowiednio potrafiłeś sprowokować, fachowa rada, która umożliwia mu udoskonalenie pracy uniwersyteckiej; i ta dyskretna niedyskrecja, otwierająca niespodziewane horyzonty dla jego gorliwości – wszystko to tworzy «apostolstwo zaufania»”[6].

Przyjaźń z pomocą łaski Bożej może wszystko. Stanowi ona pomoc, o którą powinniśmy zabiegać u Pana przez modlitwę i umartwienie. Ponieważ nigdy nie ukrywaliśmy przed przyjaciółmi naszej wiary w Chrystusa, wyda się im rzeczą naturalną, że często będziemy z nimi rozmawiać o tym, co jest najistotniejsze w naszym życiu, podobnie jak oni mówią nam o sprawach, które uważają za najważniejsze.

Pan chce, byśmy mieli wielu przyjaciół, ponieważ Jego miłość do ludzi jest nieskończona, a nasza przyjaźń pomaga Mu ją okazywać. Ileż osób, z którymi codziennie się spotykamy, oczekuje, nawet nieświadomie, na światło Chrystusa! Jakaż jest nasza radość, ilekroć nasz przyjaciel staje się przyjacielem naszego Przyjaciela!

Jezus, który przeszedł, dobrze czyniąc (Dz 10, 38) i który zdobył serca tylu ludzi, jest naszym Wzorem. Okazuje nam, jak powinniśmy zachowywać się w rodzinie, w pracy, wśród sąsiadów i przyjaciół. Dzisiaj jest odpowiedni dzień, by zastanowić się, czy naszym przykładem i słowem zbliżamy ludzi ku Bogu, czy troszczymy się o ich dusze, czy można o nas powiedzieć tak jak o Jezusie, że przechodzimy, dobrze czyniąc.



[1] Św. Josemaría Escrivá, To Chrystus przechodzi, 116.

[2] Św. Josemaría Escrivá, Droga, 88.

[3] Św. Josemaría Escrivá, List, 11 III 1940.

[4] Por. Św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna, II-II, zag. 23, art. 1.

[5] Paweł VI, Przemówienie, 26 VII 1978.

[6] Św. Josemaría Escrivá, Droga, 973.