szukaj
Wyślij rozważanie na email
:
Rozważania na każdy dzień

piątek, 30 września 2022

Dwudziesty Szósty Tydzień Zwykły – Piątek
26. PRZYGOTOWAĆ DUSZĘ

           1. Miasta, które nie chciały się nawrócić.
           2. Umartwienia bierne.
           3. Dobrowolne umartwienia i umartwienia związane z doskonałym wypełnianiem swoich Obowiązków.

26.1 Jezus wielokrotnie przechodził przez ulice i place miast położonych nad Jeziorem Genezaret. Zdziałał niezliczone cuda dla ich mieszkańców. Ci jednak nie nawrócili się, nie potrafili przyjąć Mesjasza, o którym tyle razy słyszeli w synagodze.
     więcej..

sobota, 01 października 2022

29. ŚW. TERESY OD DZIECIĄTKA JEZUS
DOKTORA KOŚCIOŁA

WSPOMNIENIE

1. Prawda o Miłości jako sercu Kościoła w życiu św. Teresy.
2. Pragnienie wielkiej Miłości doprowadziło św. Teresę do odkrycia swej małej drogi.
3. Miłość nie szuka swego: stale uczyć się Miłości.

29.1 W bardzo młodym wieku Teresa pragnie podjąć życie kontemplacyjne i mimo przeciwności wstępuje do Karmelu. W swoim krótkim życiu osiągnęła szczyty świętości, jej pi­sma zawierają wiele głębokich intuicji wiary, są świadectwem dojrzałości jej życia wewnętrznego...
     więcej..

niedziela, 02 października 2022

Dwudziesta Siódma Niedziela Zwykła
Rok C

30. WZRASTAĆ W WIERZE

           1. Ożywiać miłość do Boga.
           2. Prosić Pana o mocną wiarę.
           3. Akty wiary.

30.1 Liturgia dzisiejszej niedzieli koncentruje się na cnocie wiary. W pierwszym czytaniu, prorok Habakuk skarży się przed Panem, że zło triumfuje nad dobrem. Lamentuje nad ludem wybranym, upokorzonym zarówno przez najeźdźcę, jak i przez własne gorszące zachowanie.
     więcej..

poniedziałek, 03 października 2022

Dwudziesty Siódmy Tydzień Zwykły – Poniedziałek
31. MIŁOSIERNY SAMARYTANIN

1. Chrystus jest miłosiernym Samarytaninem, który przyszedł, by nas uleczyć.
2. Czynne i praktyczne współczucie wobec potrzebujących.
3. Miłość wobec najbliższych.

31.1 Zamieszczona w Ewangelii św. Łukasza przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, którą czytamy podczas dzisiejszej Mszy św., jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej wzruszających fragmentów Nowego Testamentu. Pan naucza nas w niej, kto jest naszym bliźnim i na czym polega braterska miłość.
     więcej..

wtorek, 04 października 2022

31. ŚW. FRANCISZKA Z ASYŻU
WSPOMNIENIE

1. Ubóstwo św. Franciszka. Ubóstwo zwyczajnego chrześcijanina.
2. Szczególna potrzeba tej cnoty w naszych czasach. Sposoby jej praktykowania.
3. Owoce ubóstwa.

31.1 W czasach, kiedy wielu duchownych otaczało się wielkim przepychem ... Pan wezwał św. Franciszka, aby jego życie w ubóstwie stało się nowym zaczynem w tym społeczeństwie, które z powodu swego przywiązania do dóbr materialnych coraz bardziej oddalało się od Boga.
     więcej..

środa, 05 października 2022

32. ŚW. FAUSTYNY KOWALSKIEJ
WSPOMNIENIE

1. Miłosierdzie to szczególna potęga miłości wznosząca człowieka ponad słabość.
2. Ufność, która pozwoli przezwyciężyć wszelki lęk.
3. Przebaczenie jako przejaw miłosierdzia.

32.1 ... Pierwsze czytanie z dzisiejszej Mszy świętej nawiązuje do obrazu często przywoływanego przez proroków Starego Przymierza: „Bóg miłuje Izraela miłością szczególnego wybrania, podobną do miłości oblubieńca, i dlatego przebaczy mu winy, przebaczy nawet zdrady i niewierności".
     więcej..

Dziewiętnasty Tydzień Zwykły – Czwartek
61. DŁUG WOBEC BOGA

1. Niezliczone dobrodziejstwa Pana.
2. Msza święta najdoskonalszym dziękczynieniem, jakie można złożyć Bogu.

3. Wdzięczność wobec wszystkich. Wybaczanie każdej obrazy.

61.1 Podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami – czytamy w dzisiejszej Ewangelii (Mt 18, 21 - 19, 1). Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który mu był winien dziesięć tysięcy talentów, olbrzymią sumę, niemożliwą do spłacenia. Tym pierwszym dłużnikiem jesteśmy my sami: jesteśmy Bogu winni tyle, że nie potrafimy tego spłacić. Zawdzięczamy Mu dobrodziejstwo stworzenia nas, wybrania nas przed wieloma innymi, których mógł powołać do istnienia na nasze miejsce. Dzięki współdziałaniu naszych rodziców ukształtował ciało, dla którego stworzył bezpośrednio duszę nieśmiertelną, niepowtarzalną, przeznaczoną do wiecznego szczęścia wraz z ciałem w niebie. Jesteśmy na świecie z Jego wyraźnego pragnienia. Zawdzięczamy Mu zachowanie przy życiu, gdyż bez Niego zamienilibyśmy się w nicość. Dał nam siły, zalety ciała i ducha, zdrowie, życie i wszelkie dobra, które posiadamy. Ponad tym porządkiem naturalnym zawdzięczamy Mu dobrodziejstwo Wcielenia Jego Syna, Odkupienie, dziecięctwo Boże, powołanie do uczestniczenia w życiu Bożym tu na ziemi, a później w niebie wraz z uwielbioną duszą i ciałem.

Zawdzięczamy Mu ogromny dar, iż jesteśmy dziećmi Kościoła, w którym mamy szczęście przyjmowania sakramentów, zwłaszcza Najświętszej Eucharystii. W Kościele dzięki Świętych Obcowaniu uczestniczymy w dobrych uczynkach innych wiernych. W każdej chwili otrzymujemy łaski dzięki innym członkom, którzy się modlą lub ofiarują swoją pracę bądź cierpienie. Uzyskujemy również ustawiczne dobrodziejstwa od Świętych, którzy są już w niebie, od dusz w czyśćcu i od aniołów. Wszystko przychodzi do nas przez ręce Naszej Matki, Najświętszej Maryi Panny, a w ostateczności z niewyczerpalnego źródła nieskończonych zasług Chrystusa, naszej Głowy[1], naszego Odkupiciela i Pośrednika. Te pomoce służą nam codziennie, chroniąc nas od grzechu, oświecając nas wewnętrznie, pobudzając do wypełniania swoich obowiązków, do czynienia dobra w każdej chwili, do milczenia, kiedy inni nas obmawiają i do obrony słabszych.

Zawdzięczamy Bogu łaskę niezbędną do czynienia dobra, wytrwałość w postanowieniach, coraz większe pragnienie podążania za Chrystusem i cały postęp w cnotach. Jesteśmy Mu wdzięczni w sposób szczególny za olbrzymią łaskę powołania, którą dał każdemu z nas i z której wynika następnie tak wiele innych łask i pomocy.

Jesteśmy dłużnikami niewypłacalnymi, gdyż nie mamy czym płacić. Możemy jedynie przyjąć postawę sługi z tej przypowieści. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi swą cierpliwość, a wszystko ci oddam”. A ponieważ jesteśmy Jego dziećmi, możemy przystępować do Niego z nieograniczoną ufnością. Rodzice nie pamiętają o pożyczkach, których kiedyś, kierowani miłością, udzielili swoim dzieciom. „Czerp siłę z dziecięctwa Bożego. Bóg jest Ojcem – twoim Ojcem! – pełnym czułości i nieskończonej miłości.

– Nazywaj Go często Ojcem i mów do Niego – sam na sam – że Go kochasz, że Go bardzo kochasz, że czujesz się dumny i silny, gdyż jesteś Jego dzieckiem”[2]. Jezus Chrystus płaci za nas wszystkich w nadmiarze.

„Eucharystia jest ofiarą dziękczynienia składaną Ojcu, uwielbieniem, przez które Kościół wyraża Bogu swoją wdzięczność za wszystkie Jego dobrodziejstwa, za wszystko, czego On dokonał przez stworzenie, odkupienie i uświęcenie. Dlatego Eucharystia oznacza przede wszystkim dziękczynienie”[3].

61.2 Wtedy Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi swą cierpliwość, a wszystko ci oddam”.

We Mszy świętej składamy wraz z kapłanem Ofiarę czystą, świętą i doskonałą, dziękczynienie o nieskończonej wartości. Łączymy z nim naszą nędzną wdzięczność: Racz wejrzeć [na te dary] z miłością – prosimy Go codziennie i łaskawie przyjąć, podobnie jak przyjąłeś dary swojego sługi, sprawiedliwego Abla, i ofiarę naszego Patriarchy Abrahama oraz tę ofiarę, którą Ci złożył najwyższy Twój kapłan Melchizedek (...) Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie Tobie, Boże, Ojcze wszechmogący, w jedności Ducha Świętego, wszelka cześć i chwała przez wszystkie wieki wieków[4].

Przez Chrystusa, zjednoczeni z Nim, możemy powiedzieć: Panie, wszystko ci oddam.

Msza święta jest najdoskonalszym dziękczynieniem, jakie można złożyć Bogu. Całe życie Chrystusa było ustawicznym dziękczynieniem Ojcu, wewnętrzną postawą, która przy różnych okazjach wyrażała się na zewnątrz w słowach i gestach, zapisanych przez Ewangelistów: Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś – woła Jezus po wskrzeszeniu Łazarza (J 11, 41). Składa również dzięki podczas rozmnożenia chlebów i ryb przed rozdaniem ich oczekującemu tłumowi. Podczas Ostatniej Wieczerzy wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał im (Łk 22, 19). Następnie wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, mówiąc: „Pijcie z niego wszyscy...” (Mt 26, 27).

Podczas cudu uzdrowienia trędowatych możemy stwierdzić, że Jezusowi nie jest obojętna wdzięczność: Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec? (Łk 17, 18) pyta zdziwiony Jezus. Równocześnie też nie przestaje przestrzegać swoich uczniów przed grzechem niewdzięczności, który mogą popełnić ci, którzy chociaż otrzymali obfite dobrodziejstwa, nikomu nie dziękują, ponieważ przyzwyczaili się do brania i nawet na myśl im nie przychodzi to, że coś komuś zawdzięczają. Wszystko jest darem Bożym. Być w harmonii z Bogiem oznacza przyjmować Jego dary w duchu wdzięczności człowieka świadomego otrzyma­nych darów. O, gdybyś znała dar Boży i [wiedziała], kim jest Ten, kto ci mówi: Daj Mi się napić, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej (J 4, 10) uświadomił Pan Samarytance, która zamykała się na łaskę.

Nasze dziękczynienie Bogu za tak wiele darów, których nie możemy spłacić winno złączyć się z dziękczynieniem Chrystusa podczas Mszy świętej. Kto jest wdzięczny, widzi dobre rzeczy dobrymi oczyma, i jego postawa wewnętrzna utożsamia się z miłością. W ten sposób powinniśmy codziennie przystępować do Najświętszej Ofiary Ołtarza, mówiąc Bogu Ojcu w jedności z Jezusem Chrystusem: Jak dobry jesteś, Ojcze! Dzięki Ci za wszystko! Za te dobra, które widzę wokół siebie, i za tyle innych, o wiele większych, które mi dajesz, a które teraz są zakryte przed moimi oczyma.

Cóż oddam Panu za wszystko, co mi wyświadczył? (Ps 116(115), 12) możemy pytać codziennie za Psalmistą. I nie znajdziemy na to lepszego sposobu od codziennego uczestniczenia we Mszy świętej, ze składaniem Ojcu ofiary Syna, z którą, pomimo naszej nędzy, jednoczymy swoją ofiarę osobistą: Boże, przyjmij łaskawie tę Ofiarę od nas, sług Twoich...[5]. Obecność Pana w Eucharystii w tabernakulum jest kolejnym głębokim motywem składania Mu dziękczynienia z radosnym sercem.

61.3 Chociaż cała Msza święta jest dziękczynieniem, w sposób szczególny zaznacza się ono w chwili Prefacji. W szczególnym klimacie radości uznajemy i głosimy, że godne to i sprawiedliwe, słuszne i zbawienne, abyśmy nieustannie wysławiali Ciebie, wszechmogący, wieczny Boże, i Tobie za wszystko składali dziękczynienie[6].

Nieustannie... za wszystko... Taka powinna być nasza postawa wobec Boga: winniśmy być wdzięczni w każdej chwili, w każdej okoliczności. Również wtedy, kiedy trudno nam zrozumieć jakieś wydarzenie. „Bogu jest niezwykle miło, gdy w uznaniu dla Jego dobroci, śpiewamy dziękczynne Te Deum, ilekroć wydarzy się coś nadzwyczajnego, niezależnie od tego, czy jest to – jak mawia świat – korzystne czy niesprzyjające: ponieważ wszystko, co pochodzi z Jego ojcowskich rąk, chociaż jak nacięcie dłutem zadaje ból ciału, jest również dowodem miłości, gdyż wygładza nasze kanty i zbliża nas do doskonałości”[7]. Wszystko jest ustawicznym wołaniem ut semper in gratiarum actione maneamus – abyśmy zawsze trwali w dziękczynieniu[8].

Ut semper in gratiarum actione maneamus... Winniśmy tę postawę wdzięczności wobec Boga wyrażać w swoim codziennym życiu. Wykorzystujmy drobne wydarzenia w ciągu dnia, by wyrazić wdzięczność za tyle dobrodziejstw, które niesie z sobą życie rodzinne i całość wspólnego życia w pracy, w kontaktach towarzyskich, itd. Okażmy swoją wdzięczność kioskarzowi, podwładnemu, który na nas czeka, człowiekowi, który ustąpił nam miejsca lub dał pierwszeństwo przejazdu.

Ale w tym fragmencie Ewangelii Pan pokazuje nam inny sposób spłacenia swoich długów, jako że i my mamy wiele win z powodu naszych grzechów i braku wzajemności. Pan chce, abyśmy przebaczali możliwe obrazy, jakie inni mogą nam wyrządzić, gdyż w najgorszym przypadku suma obelg, które mogliśmy otrzymać, nie przekracza stu denarów, a więc tak zupełnie nieznaczącej wartości w porównaniu z dziesięcioma tysiącami talentów (sześćdziesięcioma milionami denarów), jakie darował nam Pan. Jeśli potrafimy odpuszczać innym ludziom drobiazgi, a czasami nawet ciężką obrazę lub krzywdę, Pan nie będzie miał na uwadze naszego olbrzymiego długu wobec Niego. Ten warunek stawia nam Jezus na końcu przypowieści. Mówimy to codziennie, odmawiając Ojcze nasz: Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. Kiedy odpuszczamy i zapominamy, naśladujemy Pana, gdyż nic „nie czyni nas tak podobnymi do Boga, jak przebaczanie złym i takim, którzy czynią nam krzywdę”[9].

Zakończmy to rozmyślanie modlitwą: „Uwielbiam Cię, o mój Boże, i kocham Cię z całego serca. Dziękuję Ci, żeś mnie stworzył, chrześcijaninem uczynił i przy życiu zachować raczył. Ofiaruję Ci swe uczynki z dnia dzisiejszego; spraw, żeby wszystkie dokonały się według świętej Twej woli i ku większej chwale Twojej. Zachowaj mnie od grzechu i od wszelkiego złego. Łaska Twoja niech będzie zawsze ze mną i z moimi najbliższymi. Amen.[10]



 

[1] Por. św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna, III, zag. 8, art. 1.

[2] Św. Josemaría Escrivá, Kuźnia, 331.

[3] Katechizm Kościoła Katolickiego, 1360.

[4] Mszał Rzymski, Pierwsza Modlitwa Eucharystyczna czyli Kanon Rzymski, Modlitwa po aklamacji.

[5] Mszał Rzymski, dz. cyt..

[6] Mszał Rzymski, Pierwsza Prefacja zwykła.

[7] Św. Josemaría Escrivá, dz. cyt., 609.

[8] Mszał Rzymski Piusa XII, Msza św. z 14 stycznia (św. Justyna), modlitwa po Komunii.

[9] Św. Jan Chryzostom, Homilie na Ewangelię według św. Mateusza, 19, 7.

[10] Modlitwa poranna, cyt. za: Skarbiec modlitw i pieśni, Katowice 1997, s. 26.

Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności