szukaj
Wyślij rozważanie na email
:
Rozważania na każdy dzień

poniedziałek, 01 czerwca 2020

Dziesiąty Tydzień Zwykły – Poniedziałek
Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła
ŚWIĘTO

82. MIŁOSIERDZIE BOŻE

1. Miłosierdzie Boże jest nieskończone, wieczne i powszechne.
2. Błogosławieni miłosierni. Praktykowanie miłosierdzia w życiu codziennym. Miłosierdzie a sprawiedliwość.
3. Działanie miłosierdzia w duszy. Owoce miłosierdzia.

82.1 Św. Paweł nazywa Boga Ojcem miłosierdzia, przedstawiając Jego nieskończoną litość wobec ludzi, których serdecznie kocha... Bóg jest nieskończenie miłosierny i lituje się nad ludźmi, a w sposób szczególny nad tymi, którzy cierpią z powodu największej nędzy, grzechu.
     więcej..

wtorek, 02 czerwca 2020

Dziewiąty Tydzień Zwykły – Wtorek
74. ODDAĆ CESARZOWI CO CESARSKIE

1. Sprawa płacenia podatku Cezarowi. Niezależność wspólnoty politycznej i Kościoła.
2. Oddać Cezarowi co cesarskie. Przykładne wypełnianie obowiązków życia publicznego w duchu chrześcijańskim.
3. Oddać Bogu co boskie. Miłość Boga i bliźnich oraz przyładne wypełnianie obowiązków.

74.1 Dzisiejsza Ewangelia powiada, że do Jezusa przyszli faryzeusze, chcąc podchwycić Go w mowie, aby mieć Go o co oskarżyć. W tym celu zapytali obłudnie, czy wolno płacić podatek cezarowi. Chodziło o podatek, jaki wszyscy Żydzi powinni byli płacić Rzymowi...
     więcej..

środa, 03 czerwca 2020

Dziewiąty Tydzień Zwykły – Środa
75. ZMARTWYCHWSTANIE CIAŁA

1. Prawda o zmartwychwstaniu w Starym i Nowym Testamencie.
2. Cechy ciał po zmartwychwstaniu. Troska o zdrowie i godność ciała.
3. Jedność duszy i ciała. Ciała ludzkie jako członki Chrystusa.

75.1 Podeszli do Jezusa saduceusze, którzy nie wierzyli w zmartwychwstanie, chcąc wprawić Go w zakłopotanie. Według dawnego prawa Mojżeszowego, jeżeli mężczyzna umierał nie pozostawiając dzieci, jego brat winien był dopełnić obowiązku lewiratu...
     więcej..

czwartek, 04 czerwca 2020

Czwartek po Zesłaniu Ducha Świętego
44. JEZUSA CHRYSTUSA,
NAJWYŻSZEGO i WIECZNEGO KAPŁANA

           1. Jezus Najwyższym Kapłanem na zawsze.
           2. Kapłańska dusza wszystkich chrześcijan. Godność kapłaństwa.
           3. Kapłan narzędziem jedności.

44.1 .. .List do Hebrajczyków dokładnie określa kapłana, mówiąc, że jest on spomiędzy ludzi brany, dla ludzi jest ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy. Dlatego kapłan, jako pośrednik między Bogiem i ludźmi, jest ściśle związany ze składaną Ofiarą...

     więcej..

piątek, 05 czerwca 2020

Dziewiąty Tydzień Zwykły – Piątek

77. ANIOŁ STRÓŻ

1. Pomoc Archanioła Rafała udzielona Tobiaszowi. Stała obecność Anioła Stróża.
2. Nabożeństwo do Anioła Stróża. Jego pomoc w zwyczajnym życiu i w apostolstwie.

3. Obcowanie i przyjaźń z Aniołem Stróżem.

77.1 Oprócz stworzenia świata widzialnego i człowieka Bóg zechciał także rozlać swą dobroć, powołując do istnienia anioły – stworzenia czysto duchowe o bardzo wysokim stopniu doskonałości. Aniołowie, czyste duchy, pozbawione elementu materialnego i cielesnego, są najdoskonalszymi stworzeniami.

     więcej..

sobota, 06 czerwca 2020

Dziewiąty Tydzień Zwykły – Sobota
78. WARTOŚĆ DROBNYCH RZECZY

1. Wdowi grosz. Rzeczywista wartość rzeczy i uczynków.
2. Miłość nadaje wartość temu, co małe i nieznaczące. Wierność w rzeczach małych.

3. Świętość utkana z drobiazgów. Wzrastanie w cnotach.

78.1 W Ewangelii z Mszy świętej, św. Marek opowiada, jak Jezus usiadł w świątyni naprzeciw skarbony i przypatrywał się ludziom wrzucającym do niej drobne pieniądze. Działo się to w jednym z przedsionków, zwanym Pokojem skarbu lub salą ofiar, w czasie, gdy bliskie już były dni Męki.

     więcej..

Dwudziesty Ósmy Tydzień Zwykły – Sobota
45. GRZECH PRZECIW DUCHOWI ŚWIĘTEMU

1. Zamknięcie na dar miłosierdzia Bożego uniemożliwia odpuszczenie grzechów.
2. Utrata „poczucia grzechu”.
3. Przy Chrystusie zrozumiemy, czym naprawdę jest grzech. Delikatność sumienia.

45.1 Św. Łukasz przytacza w dzisiejszej Ewangelii wstrząsające słowa Jezusa: Każdemu, kto mówi jakieś słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie przebaczone, lecz temu, kto bluźni przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie przebaczone[1]. Św. Marek dodaje, że to bluźnierstwo nigdy nie zostanie przebaczone i ten, kto je popełnia, będzie winien kary wiecznej[2].

Ewangelista Mateusz umieszcza to powiedzenie w kontekście, który najlepiej tłumaczy słowa Pana[3]. Podaje on, że tłum zdumiony tak licznymi cudami Jezusa, zastanawiał się: Czyż nie jest to Syn Dawida?[4] Ale faryzeusze w obliczu tylu niezaprzeczalnych cudów, które wszyscy widzieli, nie chcą ugiąć swojego rozumu. Boskie działanie Jezusa przypisują samemu diabłu. Tak wielka jest zatwardziałość ich serc, że nie chcąc ustąpić, wolą całkowicie zafałszować to, co jest dla wszystkich oczywiste. Dlatego oczerniają: On tylko przez Belzebuba, władcę złych duchów, wyrzuca złe duchy. Na tym polega niewybaczalne bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu. Jest to postawa zamknięcia się na łaskę, odmowa przyjęcia zbawienia. Faryzeusze wykluczali samo źródło przebaczenia – to, czym dokonuje się odpuszczenie grzechów[5]. Każdy grzech, nawet największy, może być odpuszczony, ponieważ miłosierdzie Boże jest nieskończone. Żeby uzyskać Boże przebaczenie, należy uznać swój grzech, odwrócić się od niego, ufać w miłosierdzie Pana. „«Bóg stworzył cię bez ciebie, ale nie zbawi cię bez ciebie» (św. Augustyn, Kazanie 169). Przyjęcie  Jego miłosierdzia wymaga od nas uznania naszych win”[6]. Zatwardziałość faryzeuszów była przeszkodą dla potężnego działania łaski Bożej.

Jezus nazywa taką postawę grzechem przeciw Duchowi Świętemu. Nie może on być odpuszczony nie tyle ze względu na swoją złość i powagę, ile raczej ze względu na wewnętrzną postawę woli, która całkowicie odrzuca skruchę. Kto w ten sposób grzeszy, sam stawia się poza przebaczeniem Bożym.

Papież Św. Jan Paweł II zwraca uwagę, że taka postawa wobec łaski prowadzi do zwichnięcia sumienia: „Bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu jest grzechem popełnionym przez człowieka, który broni rzekomego «prawa» do trwania w złu, we wszystkich innych grzechach, i który w ten sposób odrzuca Odkupienie. Człowiek pozostaje zamknięty w grzechu, uniemożliwiając ze swej strony nawrócenie – a więc i odpuszczenie grzechów, które uważa za jakby nieistotne i nieważne w swoim życiu. Jest to stan duchowego upadku, gdyż bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu nie pozwala człowiekowi wyjść z samozamknięcia i otworzyć się w kierunku Boskich źródeł oczyszczenia sumień i odpuszczenia grzechów”[7].

Prośmy dziś Pana o radykalną szczerość i o prawdziwą pokorę w uznaniu naszych upadków i grzechów, również powszednich. Obyśmy nigdy się do nich nie przyzwyczaili. Obyśmy natychmiast zwracali się do Niego, by nam przebaczył i uczynił nasze serce wrażliwe na działanie Ducha Świętego. Prośmy też naszą Matkę o świętą bojaźń Bożą, byśmy nigdy nie zatracili poczucia grzechu i świadomości swoich błędów i zaniedbań. „Kiedy mamy wzrok zamglony, gdy oczy tracą jasność widzenia, musimy iść ku światłu. A Jezus Chrystus powiedział nam, że On jest Światłem świata i że przybył, by leczyć chorych”[8].

45.2 Jezus Chrystus pozwolił nam w pełni poznać Ducha Świętego jako Osobę odmienną od Ojca i od Syna, jako Miłość osobową wewnątrz Trójcy Przenajświętszej, która jest źródłem i wzorem każdej miłości.

We wszystkich działaniach Jezusa jest obecny Duch Święty, ale dopiero podczas Ostatniej Wieczerzy Pan mówi o Nim w jaśniejszy sposób, jako o Osobie odrębnej od Ojca i od Syna. Duch Święty bierze udział w odkupieńczej misji Chrystusa. Jezus mówi o Nim jako o Paraklecie (Pocieszycielu lub Doradcy), czyli orędowniku i pokrzepicielu. Słowo paraklet w świecie greckim oznaczało dosłownie tego, który jest wzywany przy czymś, kto ma mówić za drugą osobę, zwłaszcza w procesach sądowych. Duch Święty ma dlatego szczególną misję w tym, co dotyczy rachunku sumienia i sądu szczegółowego podczas spowiedzi. Oskarżony grzesznik otrzymuje rozgrzeszenie na zawsze ze swoich win i łaskę nowego życia.

Miłosierdzie Boże, które otrzymujemy przez tajemnicze i zbawcze działanie Ducha Świętego „spotyka się w ten sposób wewnętrznym oporem człowieka, jakby nieprzenikliwością sumienia, ze stanem duszy, która jakby utwierdziła się w wol­nym wyborze: Pismo Święte zwykło nazywać to «zatwar­działością serca» (por. Ps 82(81),13; Jr 7,24; Mk 3,5). Takiemu nastawieniu umysłu i serca odpowiada poniekąd w naszej epoce utrata poczucia grzechu[9].

Przeciwieństwem zatwardziałości serca jest delikatność sumienia. Człowiek o delikatnym sumieniu brzydzi się wszelkim grzechem, także powszednim, i w każdej chwili stara się być uległy natchnieniom i łaskom Ducha Świętego. „Gdy ktoś ma zdrowy węch – zauważa św. Augustyn – natychmiast poznaje odór grzechów”[10]. Czy jesteśmy wrażliwi na obrazy i zniewagi czynione Bogu? Czy natychmiast reagujemy na swoje upadki i grzechy?

45.3 „Grzech powoduje skłonność do grzechu; rodzi wadę wskutek powtarzania tych samych czynów. Wynikają z tego niewłaściwe skłonności, które zaciemniają sumienie i zniekształcają konkretną ocenę dobra i zła”[11].

Wielu ludzi traci poczucie grzechu a w konsekwencji również poczucie Boga. Nierzadko w kinie, w telewizji, w komentarzach prasowych poglądy i uczynki przeciwne prawu Bożemu traktuje się jak sprawy normalne. Czasami pojawiają się ubolewania nad ich szkodliwymi następstwami dla społeczeństwa i dla jednostki, ale bez żadnego odniesienia do Stwórcy. Kiedy indziej takie fakty eksponuje się, ponieważ budzą zainteresowanie odbiorców – zdrady małżeńskie, fakty gorszące, zniesławienia, uchybienia czci, rozwody, oszustwa, sprzeniewierzenia się, łapówki... Nie bierze się pod uwagę oceny moralnej takiego stylu życia. Nie brak ludzi, którzy, mieniąc się chrześcijanami, rozkoszują się w takich sytuacjach, uważnie je roztrząsają, przeprowadzają wywiady z ich sprawcami... i nie odważają się nazywać zła po imieniu. Zwykło się zapominać o rzeczy najważniejszej: o stosunku do Boga, który nadaje prawdziwy sens wszystkim ludzkim działaniom. Wydaje się, że w opiniach i sądach nie jest uwzględniony Bóg, jak gdyby On nie istniał lub nie zważał na sprawy świata. Spotykamy się często ze środowiskiem pogańskim, podobnym do tego, z którym zetknęli się pierwsi chrześcijanie. Mamy je przemienić tak, jak oni to uczynili z entuzjazmem

„Chrześcijaństwo nie jest domem towarowym stale zatroskanym, by swą reklamą dostosować się do gustów i nastrojów publiczności, bo chce się pozbyć towaru, którego klienci w gruncie rzeczy nie chcą ani nie potrzebują. (...) Wiarę chrześcijańską można porównać do Bożej medycyny, która nie może kierować się życzeniami pacjentów, tym, co im smakuje lub nie smakuje. (...) Musi domagać się, aby wyrzekli się nawyków, które nie są bynajmniej ich potrzebą, ale ich chorobą”[12].

W naszym życiu będziemy odczuwali ciężar grzechów, jeżeli potraktujemy owe uchybienia jako obrazę Boga, jako coś, co nas od Niego oddziela i zamyka na głos Pocieszyciela, Ducha Świętego. Kiedy własnych słabości nie rozpatrujemy w odniesieniu do Pana, dzieje się to, co zauważył św. Augustyn. „Są tacy – twierdzi święty – którzy popełniając grzech, wyobrażają sobie, że nie grzeszą, gdyż, jak powiadają, nie wyrządzają zła nikomu”[13]. Jakże wielką łaską jest poczucie ciężaru naszych upadków! Prowadzi ono do powtarzania aktów żalu i gorącego pragnienia częstej spowiedzi, w której dusza oczyszcza się, aby być blisko Boga. „Jeśli nie jesteście przygnębieni i zasmuceni z powodu grzechu, nie wiecie, co to jest – naucza św. Jan z Ávila. – Grzech ciąży: sicut onus grave gravatae sunt super me (Ps 37,5) – winy moje przerosły moją głowę. Bardziej ciąży mój grzech niż ja sam... Czym jest grzech? Długiem nie do spłacenia, ciężarem nie do zniesienia”[14]. A dalej święty dopowiada: „Skoro nie ma większego ciężaru, dlaczego go nie odczuwamy? Ponieważ odczuliśmy dobroć Bożą”[15]. Św. Piotr w czasie cudownego połowu ryb odkrył bóstwo Chrystusa i swoją nicość. Dlatego przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: «Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny»[16]. Prosił Pana, aby się oddalił, gdyż wydawało mu się, że z powodu swoich wad nie potrafi znieść Jego promiennego światła. Podczas gdy mówił o swojej niegodności, jego oczy i cała postawa prosiły żarliwie Jezusa, by zabrał go ze sobą na zawsze.

Brud grzechów potrzebuje punktu odniesienia. Jest nim świętość Boga. Chrześcijanin jedynie wtedy rozumie brak miłości, kiedy rozważa miłość Chrystusa. W przeciwnym razie łatwo usprawiedliwi wszystkie swoje słabości. Piotr, który bardzo kocha Jezusa, potrafi żałować za swoje zaparcie się, właśnie poprzez akt miłości, który może również my często powtarzamy: Domine – powie owego poranka, po drugim cudownym połowie ryb – tu omnia nosti, tu scis quia amo te – Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham.[17] W ten sposób powinniśmy zwracać się do Pana – w akcie miłości – gdy nie odpowiadaliśmy na Jego miłość. Skrucha dodaje duszy wielkiej mocy, przywraca nadzieję i zapewnia szczegól­ną wrażliwość na słuchanie i rozumienie Boga.

Prośmy często Najświętszą Maryję Pannę, która była tak uległa natchnieniom Ducha Świętego, aby nas nauczyła zachowywać bardzo wrażliwe sumienie, byśmy się nie przyzwyczaili do grzechu i umieli szybko reagować na najmniejszy dobrowolny grzech powszedni.



[1] Łk 12,10.
[2] Por. Mk 3,29.
[3] Por. Mt 12,32.
[4] Mt 12,23.
[5] Por. Św. Tomasz z Akwinu, Suma teologiczna, II-II, zag. 14. art. 3.
[6] Katechizm Kościoła Katolickiego, 1847.
[7] Św. Jan Paweł II, Enc. Dominum et vivificantem, 46.
[8] Św. Josemaría Escrivá, Kuźnia, 158.
[9] Św. Jan Paweł II, dz. cyt. 47.
[10] Św. Augustyn, Objaśnienia Psalmów, 37, 9.
[11] Katechizm Kościoła Katolickiego, 1865.
[12] J. Ratzinger, Służyć Prawdzie, Wrocław 1986, s. 317.
[13] Por. św Augustyn, Kazanie 278, 7.
[14] Św. Jan z Ávila, Kazanie 24, na XXI Niedzielę po Zesłaniu Ducha Święte­go, w: Obras completas, t. II, s. 354.
[15] Tamże, s. 355.
[16] Łk 5,8.
[17] J 21,17.
Francisco Fernandez Carvajal. "Rozmowy z Bogiem".
drukuj..

Ta strona używa pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies we własnej przeglądarce internetowej. Więcej szczegółów w naszej Polityce Prywatności